Menu
menu      Jaki makijaż do sukienki? Wątek zbiorczy. Tu zadaj swoje pytanie.
menu      Filtry UV a makijaż
menu      tusz dający efekt teatralnych rzęs
menu      Mikołajki klasowe/pracownicze - prezenty
menu      Programy do obróbki zdjeć - wątek zbiorczy
menu      Suknia marzeń cz. III
menu      Maszyna do szycia - pomoc
menu      Chce umrzeć.!!!!!;(((((((
menu      Wyretuszować Ci fotkę? Przerobić zdjęcie? Część V
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lidka.xlx.pl
  • makijaż w szkole tak czy nie?





    untouchable - 2008-11-29 14:20
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      rozne szkoly maja rozne zasady. ale osobiscie sadze ze wprowadzanie zakazu malowania, czy farbowania wlosow jest glupie. po prostu glupie. czemu? bo, jak juz ktos wczesniej wspomnial, uczniowie przychodza do szkoly zdobywac wiedze a nauczyciele po to zeby im(uczniom) ją dać. więc w czym problem? ze dziewczyna pomalowala oczy na zielono? ale co z tego. nawet jesli robi to niezdarnie i brzydko to jej sprawa, ze sie osmieszy. nauczyciel nie powinien miec wgladu do koloru wlosow czy ubioru ucznia - chociaz w kwesti ubioru zgodze sie ze brzuchy, mini i stroje rodem z dyskotek sa nie miejsu bo to az razi i jest nieestetyczne. ale makijaz-jesli jest przesadny to szpeci twarz no wiadomo, ale komu on szkodzi? chyba tylko wplywa na niekorzysc tej wymalowanej pannie. jesli natomiast ona chodzi na lekcje, uczy sie to ja nie widze problemu ze wyglada jak ze sceny teatralnej :rolleyes: ..




    untouchable - 2008-11-29 14:22
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Malla (Wiadomość 9906169) A czymże jest indyfikator? identyfikator jak mniemam.

    ale u mnie w szkole noszenie identyfikatorów jest nie wypalem. oprocz pierwszych klas, ktore nosza je przez pierwszy tydzien nikt tego nie robi i pozniej zapomina.

    edit: upsss. dwa posty



    Wenress - 2008-11-29 14:36
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      A mnie to razi, jak widzę dziewczyny okropnie i mocno umalowane i w przykrótkich kieckach....
    W statucie jest tylko o estetyce wyglądu, pojęcie dość względne :D
    Np dla mnie dredy i kolczyk jeden czy dwa ok, fioletowe wlosy też, ale wygląd jak z dyskoteki to już troche nie ten....
    Aa, raz była dziewczyna w takich krótkich spodenkach, że jak kucnęła, to było jej naprawdę wszystko widać ... no ludzie!
    Albo inna, mega grube krechy dookoła oczu... naprawdę, wyglądała nieestetycznie.



    confused - 2008-11-29 14:40
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      nie wiem co przeszkadza makijaż w nauce, a przecież po to chodzi się do szkoły? :) Jak czytam niektóre wypowiedzi to jestem w szoku i cieszę się, że trafiłam do szkoły, gdzie kiażdy robi co chce, dready, piercing, makijaż są jak najbardziej akceptowane :) życzę wszystkim takiej tolerancji ;)




    untouchable - 2008-11-29 14:42
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez confused (Wiadomość 9906552) nie wiem co przeszkadza makijaż w nauce, a przecież po to chodzi się do szkoły? :) Jak czytam niektóre wypowiedzi to jestem w szoku i cieszę się, że trafiłam do szkoły, gdzie kiażdy robi co chce, dready, piercing, makijaż są jak najbardziej akceptowane :) życzę wszystkim takiej tolerancji ;) no wlasnie.
    tez tak mysle :) ;)



    FeelingGood - 2008-11-29 15:58
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez untouchable (Wiadomość 9906317) identyfikator jak mniemam.

    ale u mnie w szkole noszenie identyfikatorów jest nie wypalem. oprocz pierwszych klas, ktore nosza je przez pierwszy tydzien nikt tego nie robi i pozniej zapomina.

    edit: upsss. dwa posty
    Jasne ze identyfikator ;/. No widzisz a u mnie jest wypalem i nosza wszyscy, a nauczyciele tego pilnuja.

    PS. Malla z dyktand zawsze mialam bardzo dobre oceny, a juz wylapywanie bledow i odniesienie do tego co napisalam o poziomie szkoly jest ... dziwne. Ale mi nie zalezy aby cie do tego przekonywac. Poza tym temat jest inny ..



    Malla - 2008-11-29 16:14
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Tym, co nie czytają wizażowych newsletterów, polecam artykuł z ostatniego.



    Hultaj - 2008-11-29 16:48
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      czego by nie pisać, i u dziewczyn sprawa nie jest taka znowu kryształowo jasna, skoro nie chcą (młodsza nie chce) wtajemniczać w aferę ;) mamy (tak, wiadomo, jak to z tym rodzice-dzieci bywa, ale nieważne...) i nauczycielka, jesli faktycznie postapiła, jak opisano, zachowała się w takim razie jak niejedna belferka lubiąca pokazać rządzenie uczniami, bo powinna zwrócić uwagę po lekcji, bardziej na osobności, zastrzegając, że następnym razem będzie chciała rozmawiać o tym z matką, a nie upokarzać przy kolegach i dostarczać klasie rozrywki.



    Wyrak - 2008-11-29 17:11
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Anielina (Wiadomość 9899984) No to jest jakies rozwiazanie jesli twoja siostra nie chce podpadac, ale jednak jakis konformizm. Nieleppiej walczyc o indywidualnosc??! A od kiedy umalowanie sie to indywidualnosc i jej ekspresja? Od kiedy robienie co sie chce to indywidulanosc? Indywidualnosc polega na byciu soba, wiernym swoim zasadom w danym srodowisku, a nie lamaniu zasad tego srodowiska. Poza tym, nie chce sie uczy ustepowania i sztuki kompromisu, bo im dalej w zyciu, tym mniej sie z kimkolwiek w zyciu cackaja.

    Cytat:
    Napisane przez cava (Wiadomość 9900235) Od umalowania się do indywidualności to jeszcze dłuuuuga droga.
    O indywidualności decyduje głównie wrażliwość, inteligencja i harakter.
    Dokladnie :>

    Cytat:
    Napisane przez Avv (Wiadomość 9900243) Oczywiście, że nie można oceniać, że jak dziewczyna się maluje mocno do szkoły, to ma pstro w głowie. Ale w każdej szkole obowiązują pewne zasady, do których należy się stosować. Jeśli jest w regulaminie, że nie można się malować, to myślę, że nie chodzi o to, że mamy chodzić jak potwory, kompletnie bez makijażu, tylko z makijażem który jakoś pasuje do miejsca, w którym jesteśmy. Tego chyba nikt nie twierdzi, tj. o pstrokatosci w glowie, tylko raczej o niedostosowaniu sie do pewnych zasad.

    Cytat:
    Napisane przez Wredonisia (Wiadomość 9900456) Do szkoły chodzi się uczyć, a nie podrywać chłopaków - do tego pierwszego makijaż jest absolutnie niepotrzebny :D
    ja bym nie kruszyła kopii o takie błahostki, bo wiadomo - jak sie raz podpadnie w szkole, to potem już się nie odzyska dobrej opinii.
    No wlasnie - wyrazny, ekspresywny makijaz w szkole nie jest zupelnie potrzebny.

    Cytat:
    Napisane przez CzarnaLandrynka (Wiadomość 9902156) Czytam wasze odpowiedzi i zastanawiam się czy nigdy nie mieliście nastu lat? "Po co makijaż, do podrywania, lansowania się, pokazywania!? Do nauki nie potrzebny!"(...) Wszelkiego rodzaju 'wyrażanie siebie' jest dozwolone, w granicach rozsądku - ale uwierzcie mi, jeśli nauczyciel zaufa i traktuje uczniów jak dorosłych w większości ci stają na wysokości zadania. Proste. Bo taka jest prawda, nie jest potrzebny. W dodatku te wszystkie podlotki ktore sie teraz namietnie maluja beda mialy skore jak pilka futbolowa ok 40stki znajac zycie :>

    Widzisz, w tym przypadku najwidoczniej "wyrazanie siebie" przekroczylo granice rozsadku.

    Cytat:
    Napisane przez FeelingGood (Wiadomość 9904373) Jesli pojdziesz na wywiadowke to napewno nie "rzucaj" sie do nauczycielki tylko rozmawiaj spokojnie. Twoja siostra moze pozniej miec nieprzyjemnosci z ta nauczycielka, wiec tez niech nic do niej na lekcjach nie mowi i nie prowokuje. A dlaczego ma isc na wywiadowke? Nie jest prawnym opiekunem tej osoby :rolleyes:

    Cytat:
    Napisane przez miracle567 (Wiadomość 9904676) Ja uważam, że nauczycielka nie miała racji. Makijaż jest dla wielu dziewcząt bardzo ważny. Oczywiście nie mówię tu o wielkiej tapecie, ale o delikatnym podkreśleniu urody i zatuszowaniu niedoskonałości (np.rozszerzonych naczynek). Z delikatnym makijażem czujemy się ładniejsze, a przez to pewniejsze siebie. I nikomu to nie powinno przeszkadzać. Autorka pisze, ze jej siostra maluje sie dosyc wyraznie, ja to zrozumialem jako - uzywa ostrego makijazu. Nie wydaje mi sie, zeby chodzilo o subtelny makijaz.



    Lucka91 - 2008-11-29 22:17
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Mowcie co chcecie a ja powiem:
    To nauczyciel rządzi w szkole a nie uczeń, to nauczyciel ma władze i wykształcenie a nie uczeń, i to nauczyciel robi uczniowi ŁASKE że w ogole ma ochote go uczyc. Wiec trzeba zacisnac zeby i wziasc sie do nauki. Tyle ode mnie.

    A ty jako starsza siostra powinnaś wziąśc kilka lekcji na temat podejścia do młodych ludzi. Po co ja nastawiasz przeciwko nauczycielowi? Tylko pogarszasz sprawe.



    dzustam - 2008-11-29 22:24
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Zasady powinny być jasne. Przychodzisz i jesteś dziełem z serii bodypainting i jest luz albo masz zakaz używania wszystkiego oprócz podkładu i tuszu do rzęs.

    Co do takich sytuacji, kiedy ja byłam w szkole średniej, to również zdarzały się osoby, które ukochały makijaż ponadprzeciętnie. Ale na pewne lekcje przychodziły z dużo mniejszym ;) dziwnym trafem

    Zadziałał instynkt samozachowawczy :D

    Wychodzę z założenia, że liczy się to co siedzi w głowie, ogólne zachowanie, takt, kultura wypowiedzi. Lubię inteligentnych i dobrze wychowanych freaków :ehem:

    ale...

    wątpię, żeby teraźniejsza młodzież chciała umierać za ojczyznę, ale z umieraniem za makijaż nie ma juz takiego kłopotu ;)



    Wenress - 2008-11-29 23:01
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Nauczycel robi uczniowi łaske, że chce go uczyć?
    Płacą mu za to, więc to nie łaska.
    A, że za mało, to już inna sprawa.



    Lucka91 - 2008-11-30 08:14
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Wenress (Wiadomość 9912062) Nauczycel robi uczniowi łaske, że chce go uczyć?
    Płacą mu za to, więc to nie łaska.
    A, że za mało, to już inna sprawa.
    Z nauczycielem nie wygrasz, i mow co chcesz. Ale jedyne co mozna zdzialac w tej sprawie to wyleciec ze szkoly na zbity pysk.
    I tak, nauczyciel robi jej laske ze chce na nia patrzec i wbic jej cos do glowy.

    I najezdzajcie na mnie teraz ile wlezie :D:D:D



    rozwielitka - 2008-11-30 08:41
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      myślę, że siostra powinna zrezygnować z kreski na rzecz makijażu "make up no make up"- na pewno nikt się w szkole nie przyczepi.
    A Ty powinnaś zareagować na zmuszanie siostry do zmywania brudną ścierką czy czymkolwiek, zawsze uważałam to za upokarzające.
    Generalnie nauczycielka nie powinna ani używać takich tekstów ani tak się zachowywać, zwłaszcza że siostra nie była bardzo mocno pomalowana.



    szajajaba - 2008-11-30 08:52
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez rozwielitka (Wiadomość 9912849) myślę, że siostra powinna zrezygnować z kreski na rzecz makijażu "make up no make up"- na pewno nikt się w szkole nie przyczepi.
    A Ty powinnaś zareagować na zmuszanie siostry do zmywania brudną ścierką czy czymkolwiek, zawsze uważałam to za upokarzające.
    Generalnie nauczycielka nie powinna ani używać takich tekstów ani tak się zachowywać, zwłaszcza że siostra nie była bardzo mocno pomalowana.

    Nie masz pojęcia ani, czy nauczycielka FAKTYCZNIE tak sie zachowała, ani JAK owa siostra była pomalowana. Znając możliwości młodych dziewczyn nie zdziwiłabym się, gdyby na twarzy miała pomarańczową tapetę i oczka gejszy ;)



    Lucka91 - 2008-11-30 09:21
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez szajajaba (Wiadomość 9912901) Nie masz pojęcia ani, czy nauczycielka FAKTYCZNIE tak sie zachowała, ani JAK owa siostra była pomalowana. Znając możliwości młodych dziewczyn nie zdziwiłabym się, gdyby na twarzy miała pomarańczową tapetę i oczka gejszy ;) :ehem::oklaski:

    Na pewno uwierze w to ze nauczycielka wziela rudna sciere i kazala jej twarz wycierac nia. Litosci :|



    Hultaj - 2008-11-30 10:28
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      ale tak szczerze mówiąc, to nawet jeśli młoda miałaby 4 kilo tapety na sobie, to nauczycielka naruszyła jej sferę prywatności i tyle. Już Was widzę, jak z zadowoleniem dałybyście sobie, aby ktoś Wam stringi wcisnął za spodnie, bo wylazły, albo wyciągnął ''paluchami'' kolczyk z ucha, bo zbyt strojny. :-p



    Hultaj - 2008-11-30 10:31
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Nauczyciel nie może wyprosić dziewczyny z klasy, bo za dziecko odpowiada, powinien więc przespacerować się z przyszłością narodu ;) do dyrektorki (jeśli krnąbrna ;) i nie chciała zmyć). I ta powinna zdecydować wtedy, słuchaj, zmywasz, albo, jak to jest ładnie po amerykańsku, zawieszona jesteś ;), albo nie... Kto wie, może ten makijaż przeszkadzał tylko tej konkretnej nauczycielce.



    arrakis - 2008-11-30 10:37
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      ja sie malowalam w srednije szkole i nikt mi nie kazal zmywac - nawet jesli ktos by probowal to na pewno bym sie nie podporzadkowala....

    Zawsze mialam problemy o ilosc kolczykow i pomalowane paznokcie - ale w sumie to nic sobie z tego nie robilam...

    Uwazam,ze nauczyciele powinni oceniac wiedze a nie makijaz, fryzure czy stroj - jesli oczywiscie jest to w granicach rozsadku....



    szajajaba - 2008-11-30 11:22
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Hultaj, znów się powtózę - nie wiesz, czy owa nauczycielka faktycznie tak postąpiła, czy też - być może - owa siostra przejaskrawiła sytuację ;)



    Mysia_Pysia - 2008-11-30 11:36
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Hmm... To chyba zależy od szkoły. I wcale nie od jej renomy ;)

    Ja chodzę do jednego z najlepszych liceów w Białymstoku i nikt się tam nikogo nie czepia. A to, że niektóre dziewczyny nie znają umiaru? Ich problem, bo to one wyglądają śmiesznie. Ale jeśli ktoś potrafi się umalowac, robi to z rozsądkiem i tylko podkreśla swoją urodę to co w tym złego? Dready też widziałam, pomalowane włosy z każdej strony można zauważyc. Piercing? Chyba w połowa żeńskiej społeczności ma więcej niż po jednym kolczyku w uchu, nie wspomnę o innych miejscach ciała.

    Moim zdaniem nauczyciele powinni oceniac tylko i wyłącznie poziom wiedzy ucznia. Bo sami często nie lepiej wyglądają. Jedna z nauczycielek wygląda jakby spod latarni wróciła i w dodatku lekcji poprowadzic nie potrafi. To jest gorszy problem..

    Także, renoma szkoły nie świadczy o tym, jak jest w owej szkole.

    A o tym co się dzieje w damskich toaletach na przerwach może opowiadac nie będę, bo sama jestem w szoku lekkim ;p



    Lucka91 - 2008-11-30 11:57
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      okazuje sie ze KAZDA forumowiczka chodzila do najlepszej szkoly w swoim miescie... :rolleyes:



    ***luna - 2008-11-30 12:04
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Moim zdaniem wymaganie od uczniów odpowiedniego stroju, czy makijażu, nie jest żadną przesadą.
    W dodatku nie ma nic wspólnego z oceną człowieka wg makijażu, a nie jego wiedzy.
    To też nauka tego, jaki strój i wygląd jest odpowiedni.
    Ja już jakiś czas temu skończyłam LO ( i zdarzało się,że nauczycielka nakazywała zmywać zbyt ostry makijaż), pracuję i też muszę trzymać się pewnych zasad.
    Gdybym do pracy przychodziła np. w bluzkach bez rękawów (nawet latem), z ewidentnym dekoltem i zbyt ekstrawagandzkim makijażem, prędzej czy później zwróconoby mi uwagę, podkreslając mój wygląd za niestosowny.
    Kwestia mojego profesjonalizmy jest związane nie tylko z moimi umiejętnosciami, ale także z tym, czy potrafię zachować się/ ubrać adekwatnie do sytuacji.

    Uważam,że makijaż w szkole, dready itd. to nic strasznego... ale trzeba znać umiar.



    Lucka91 - 2008-11-30 12:07
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez ***luna (Wiadomość 9914816) Moim zdaniem wymaganie od uczniów odpowiedniego stroju, czy makijażu, nie jest żadną przesadą.
    W dodatku nie ma nic wspólnego z oceną człowieka wg makijażu, a nie jego wiedzy.
    To też nauka tego, jaki strój i wygląd jest odpowiedni.
    Ja już jakiś czas temu skończyłam LO ( i zdarzało się,że nauczycielka nakazywała zmywać zbyt ostry makijaż), pracuję i też muszę trzymać się pewnych zasad.
    Gdybym do pracy przychodziła np. w bluzkach bez rękawów (nawet latem), z ewidentnym dekoltem i zbyt ekstrawagandzkim makijażem, prędzej czy później zwróconoby mi uwagę, podkreslając mój wygląd za niestosowny.
    Kwestia mojego profesjonalizmy jest związane nie tylko z moimi umiejętnosciami, ale także z tym, czy potrafię zachować się/ ubrać adekwatnie do sytuacji.


    Uważam,że makijaż w szkole, dready itd. to nic strasznego... ale trzeba znać umiar.

    i miedzy innymi tego maja uczyc w szkole. W nauce nie chodzi tylko o geografię czy matematykę ale i wychowanie ;]
    Jak sie komus od malego wpaja ze jest pepkiem swiata i ma olać złą panią która kazała zmyć makijarz, to krzyżyk na droge takiej osobie w dorosłym życiu.
    Nie zazdroszczę.



    jaa150 - 2008-11-30 14:14
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Hultaj (Wiadomość 9913664) Nauczyciel nie może wyprosić dziewczyny z klasy, bo za dziecko odpowiada, powinien więc przespacerować się z przyszłością narodu ;) do dyrektorki (jeśli krnąbrna ;) i nie chciała zmyć). I ta powinna zdecydować wtedy, słuchaj, zmywasz, albo, jak to jest ładnie po amerykańsku, zawieszona jesteś ;), albo nie... Kto wie, może ten makijaż przeszkadzał tylko tej konkretnej nauczycielce. Właśnie z tym się zgadzam. U nas nauczyciele nie trzymają się pewnych norm. Potrafią wyprosić ucznia z klasy. Jestem jeszcze w gimnazjum i tu jest całkowity zakaz malowania się. Ewentualnie jakiś błyszczyk w nierzucającym się w oczy kolorze. Nie podoba mi się też to, że za farbowanie włosów jedni ponoszą konsekwencje, a drudzy nie, bo niby czemu tych do dyrektorka lubi mają robić co chcą.
    Szkoła to jest szkoła, trzeba podporządkować się jej zasadom. Sama jak pójdę do liceum we wrześniu podporządkuję się. Jak ktoś chce się koniecznie malować to niech idzie do takiej szkoły gdzie można. Mam koleżankę co do takiego chodzi. Nauczycielom wcale nie przeszkadzają włosy blond-różowo- czarne i czerwone długie paznokcie.



    cava - 2008-11-30 14:48
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Lucka91 (Wiadomość 9914708) okazuje sie ze KAZDA forumowiczka chodzila do najlepszej szkoly w swoim miescie... :rolleyes: Prawda?:>
    Same orły i sokoły,
    aż starch okno otworzyć.:-p



    Malla - 2008-11-30 15:41
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Lucka91 (Wiadomość 9914708) okazuje sie ze KAZDA forumowiczka chodzila do najlepszej szkoly w swoim miescie... :rolleyes: Też to zauważyłam. A kłócą się o "makijarz" i stawianie młodzieży w "koncie".



    nicRu - 2008-11-30 16:29
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Dlatego ja nei chodzę do najlepszej tylko jednej z naj XD



    Lucka91 - 2008-11-30 16:45
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez cava (Wiadomość 9916839) Prawda?:>
    Same orły i sokoły,
    aż starch okno otworzyć.:-p
    Cytat:
    Napisane przez Malla (Wiadomość 9917421) Też to zauważyłam. A kłócą się o "makijarz" i stawianie młodzieży w "koncie". :rotfl::rotfl::rotfl:



    Wredonisia - 2008-11-30 17:07
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Co do nauczycieli naruszajacych "nietykalność cielesną" - znajoma nauczycielka, o której mam nienajlepsze zdanie:rolleyes::
    chciała (nie pamiętam czy wprowadziła w czyn) chodzić po klasie i dziewczynom którym przedziałek wystaje z biodrówek, wrzucać grosiki właśnie tam:eek:



    nicRu - 2008-11-30 17:30
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Wredonisia (Wiadomość 9918333) Co do nauczycieli naruszajacych "nietykalność cielesną" - znajoma nauczycielka, o której mam nienajlepsze zdanie:rolleyes::
    chciała (nie pamiętam czy wprowadziła w czyn) chodzić po klasie i dziewczynom którym przedziałek wystaje z biodrówek, wrzucać grosiki właśnie tam:eek:

    :hahaha:
    ciekawa metoda... ale może to by przemówiło niektórym dziewczynom do rozsądku i zaczęłyby się wreszcie jakoś ubierać :D



    cochonnetta - 2008-11-30 17:34
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Mnie osobiście trochę to dziwi. Rozumiem w gimnazjum takie rzeczy, ale liceum? Przecież tam chodza dorośli (no dobrze pełnoletni) ludzi, którzy powinni już móc decydować sami o sprawach takich jak makijaż. Jeżeli jest niestosowny to człowiek tylko sam sobie wystawia świadectwo.
    No, ale dobrze, przyjmijmy, ze regulamin zabrania make-upu, mimo wszystko ośmieszenie uczennicy, pójscie z nią za rękę do łazienki i rozkaz zmycia zwyczajnie nie mieści mi się w głowie. Przecież można zwyczajnie powiedzieć/ poprosić i to nie przy wszystkich tylko na osobności.

    Cytat:
    Napisane przez Lucka91 (Wiadomość 9911724) Mowcie co chcecie a ja powiem:
    To nauczyciel rządzi w szkole a nie uczeń, to nauczyciel ma władze i wykształcenie a nie uczeń, i to nauczyciel robi uczniowi ŁASKE że w ogole ma ochote go uczyc. Wiec trzeba zacisnac zeby i wziasc sie do nauki. Tyle ode mnie.

    A ty jako starsza siostra powinnaś wziąśc kilka lekcji na temat podejścia do młodych ludzi. Po co ja nastawiasz przeciwko nauczycielowi? Tylko pogarszasz sprawe.
    no właśnie .. :rolleyes: i to jest główny problem polskich szkół. Nauczyciele robią łaskę, że w ogóle chcą uczyć , wszystko "na odwal się", poniża uczniów, uważa się za lepszego, a potem jeszcze się dziwi, że nie ma takiego autorytetu jak kiedyś



    Malla - 2008-11-30 17:56
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Nie wszyscy w liceum są pełnoletni. Pełnoletność nie zwalnia z obowiązku przestrzegania pewnych zasad. Zgadzam się z tym, że wyprowadzanie ucznia jest poniżające, ale z drugiej strony, jeśli prośby nie skutkują, a ucznia nie można wyprosić z lekcji do łazienki, bo nie wiadomo gdzie pójdzie, to ostatecznym wyjściem jest potowarzyszenie mu. Uczniowie, którzy doprowadzili nauczyciela do ostateczności, sami są sobie winni. Jeśli innym nauczycielom mocny makijaż nie przeszkadza, to wystarczy malować się słabiej na lekcje z tym konkretnym. Trzeba sobie w życiu radzić, a nie narzekać na wszystko.



    Wyrak - 2008-11-30 20:45
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Lucka91 (Wiadomość 9914708) okazuje sie ze KAZDA forumowiczka chodzila do najlepszej szkoly w swoim miescie... :rolleyes: Hehe, bez kitu, same prymuski :D

    Cytat:
    Napisane przez Mysia_Pysia (Wiadomość 9914406) Hmm... To chyba zależy od szkoły. I wcale nie od jej renomy ;)

    Ja chodzę do jednego z najlepszych liceów w Białymstoku i nikt się tam nikogo nie czepia. (...) Piercing? Chyba w połowa żeńskiej społeczności ma więcej niż po jednym kolczyku w uchu, nie wspomnę o innych miejscach ciała.

    Moim zdaniem nauczyciele powinni oceniac tylko i wyłącznie poziom wiedzy ucznia. Bo sami często nie lepiej wyglądają. Jedna z nauczycielek wygląda jakby spod latarni wróciła i w dodatku lekcji poprowadzic nie potrafi. To jest gorszy problem..

    Także, renoma szkoły nie świadczy o tym, jak jest w owej szkole.

    A o tym co się dzieje w damskich toaletach na przerwach może opowiadac nie będę, bo sama jestem w szoku lekkim ;p
    Czyli do ktorego :>?

    Co do pierciengu, jesli go maja, a tego nie widac, to ich sprawa.

    Szkola ma nie tylko pozwalac na zdobywanie wiedzy, ale jest tez placowka ktora ma swoje zasady i wpaja, badz ma wpajac normy zachowania, wiec nie, nie chodzi tylko o to co kto ma glowie.

    Cytat:
    Napisane przez szajajaba (Wiadomość 9914237) Hultaj, znów się powtózę - nie wiesz, czy owa nauczycielka faktycznie tak postąpiła, czy też - być może - owa siostra przejaskrawiła sytuację ;) No wlasnie. Bo jest to napisane: ona maluje sie dosc wyraznie, brudna szmata, rownie dobrze moze oznaczac nosi wyzywajacy tapetowy makijaz i kazala jej zmyc to chusteczka.

    Cytat:
    Napisane przez Hultaj (Wiadomość 9913614) ale tak szczerze mówiąc, to nawet jeśli młoda miałaby 4 kilo tapety na sobie, to nauczycielka naruszyła jej sferę prywatności i tyle. Już Was widzę, jak z zadowoleniem dałybyście sobie, aby ktoś Wam stringi wcisnął za spodnie, bo wylazły, albo wyciągnął ''paluchami'' kolczyk z ucha, bo zbyt strojny. :-p Sfere prywatnosci? Jesli sa jakies normy ustalone, czy w szkole czy w pracy, to jesli chce sie do tej szkoly uczeszczac/w danym miejscu pracowac, to sie trzeba im podporzadkowac.



    Maggie Q - 2008-11-30 21:01
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Lekki, nie rzucający się w oczy makijaż - ok. Tapeta out:P.



    rare bird - 2008-12-01 14:39
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez nicRu (Wiadomość 9918568) :hahaha:
    ciekawa metoda... ale może to by przemówiło niektórym dziewczynom do rozsądku i zaczęłyby się wreszcie jakoś ubierać :D
    a przeszkadza ci, że się tak ubierają? :rolleyes:



    Hultaj - 2008-12-01 14:59
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Przecież zastrzegłam, że jeśli faktycznie było tak, a nie inaczej. ;)

    Tak btw, oczywiście, że normy i ich przestrzeganie, ale, jak to mówią, z łapami to pod... No, wiadomo gdzie. :-p ;)



    szajajaba - 2008-12-01 18:33
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez rare bird (Wiadomość 9928266) a przeszkadza ci, że się tak ubierają? :rolleyes: No wiesz, kwestia kultury. Pół dupska na wierzchu przy schylaniu się jest mało uprzejme i nieestetyczne (jakby ten tyłek piękny i ponętny nie był ;) ).

    Klasę pokazuje się również ubierając się (makijaż też w to wchodzi) odpowiednio do miejsca i okazji:rolleyes:



    nicRu - 2008-12-01 18:36
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Wiem, każdy może chodzić jak chce. Ja jak noszę niskie biodrówki, to do longów albo tunik - kwestia poczucia estetyki...



    LifeIsSoSad - 2008-12-01 18:59
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      niektóre wypowiedzi mnie powalają :rolleyes:
    ja też chodze do liceum uważanego za najlepsze w mieście ;D oczywiscie kwestia słusznosci tego okreslenia to inna sprawa. hah i od pierwszej klasy się maluje ;) tapeta bym tego nie nazwała, ale jest podkład, jest korektor, jest cień , jest tusz, czasem troche kredki ;) jak jestem blada to róz albo puder brązujący. paznokcie maluje i to często na dosc wyraziste kolory. na brak szarych komórek absolutnie nie narzekam.

    statut szkoły statutem szkoły, ale jesteśmy wolnymi ludzmi i uważam że możemy wyglądac tak jak chcemy. a takie teksty, "co wolno wojewodzie to nie Tobie mały smrodzie"... moim zdaniem kiepsko świadczą o kulturze i inteligencji osoby wypowiadajacej się ... :confused: Wolnosc człowieka to prawo a nie przywilej, i nie jest ona zależna od wieku doświadczenia czy inteligencji, a więc od tego czy się jest uczniem czy nauczycielem. uważam zachowanie nauczycielki za niedopuszczalne, "branie za fraki", określenie "jak z domu publicznego" czy nakaz zmycia makijazu jakąs brudną chustką to jest po prostu skandal i na miejscu Twojej siostry nie pozwoliłabym się tak traktowac, równiez gdyby nauczycielka potraktowala tak jakąs moja kolezanke, to stanęłabym w jej obronie. kobieta zachowała się po prostu prymitywnie :)
    nastolatki dbają o wygląd, chcą się podobac... (Pomijając fakt że solara i tona za ciemnego podkładu i jaskrawe cienie wyglądają paskudnie, ale uważam że są lepsze metody na wybice dziewczynom z głowy takich upodobań. np na biologii urządzic sobie damską pogadanke na temat szkodliwosci solarium, i tego jak się malowac zeby nie wyglądac nienaturalnie). oczywiscie, strój trzeba dopasowac do okazji, ale to już kwestia tego kto co uważa za słuszne/dopuszczalne, nie pojde do szkoły w miniowie 10cm szpilkach i wymalowana jak na impreze, ale nie dlatego że jest zakaz, tylko dlatego że uważam że to by wyglądało śmiesznie ;) tak samo jak nie pojde na pogrzeb w sukience w kwiaty a na randke z chłopakiem w starych dzinsach i wyciągnietym topie ;p

    najbardziej rozbrająjące są teksty o tym, że jeżeli się uczy lub pracuje w danym miejscu to należy się podporządkowywac zasadom panującym w szkole... tak jakby nakazy i zakazy dotyczące wyglądu były najwazniejsze.
    szkoła ma moim zdaniem 100 razy ważniejsze problemy na głowie niż to kto ma za duzo tapety ... ;]
    moim skromnym zdaniem od wychowania są rodzice, szkoła ma mnie nauczyc tego co jest w programie, ew pomóc w rozwijaniu zainteresowan a nie dyktowac mi jak mam wyglądac ;) wystarczy że niejednokrotnie próbują dyktować, co mam myśleć :P



    Wenress - 2008-12-01 19:09
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      LifeIsSoSad, jesteśmy wolnymi ludźmi, i liceum sami wybieramy, zgadzając sie na reguły, jakie tam są, a nie jakaś wybiórcza wolność ...
    Swoja drogą, nie ma co na licea narzekać, ja najczęściej słyszę o technikach - 0 kolczyków, mundurki, krawaty.... to jest coś :D :D :D



    LifeIsSoSad - 2008-12-01 19:29
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Wenress (Wiadomość 9932176) LifeIsSoSad, jesteśmy wolnymi ludźmi, i liceum sami wybieramy, zgadzając sie na reguły, jakie tam są, a nie jakaś wybiórcza wolność ...
    Swoja drogą, nie ma co na licea narzekać, ja najczęściej słyszę o technikach - 0 kolczyków, mundurki, krawaty.... to jest coś :D :D :D

    nie moja droga, ja się zgadzam na to że będę zachowywac sie kulturalnie wobec innych uczniów i nauczycieli. i że będę dbać o przyjazną atmosfere w szkolę. i to tyle.
    jeżeli jest jakis regulamin i czegos się w nim zabrania lub cos nakazuje, to te zakazy lub nakazy powinny byc sensownie uzasadnione. logiczne są zakazy palenia, picia, uprawiania seksu w kiblu, przeklinania, znęcania się psychicznego czy fizycznego nad innymi uczniami, ale tego chyba nawet nigdzie nie trzeba zapisywac bo to są zasady podstawowe, jasne i oczywiste.

    o jakiej "wybiórczej wolności Ty mówisz"?
    dla mnie moja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka i tyle ;] makijażem nikomu krzywdy nie robię.

    pozatym absolutnie nie rozumiem dlaczego makijaz, nawet wyrazisty jest uznawany za coś złego, nieodpowiedniego, kojarzącego się z prostytutką. dla mnie to jest jakaś paranoja.



    Wenress - 2008-12-01 19:43
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      ale skoro w statucie jest jakiś, wg Ciebie, bezsensowny zapis, który ogranicza Twoją wolność, to po co idziesz do takiej szkoły? Skoro chcesz mieć jakieś korzyści (dobra czy po prostu fajna szkoła) to niestety trzeba też czasem coś poświęcić. A brak mocnego makijażu to chyba nie jest jakieś niewiadomoco.

    Mnie tam razi mega mocny makijaż, i nie rozumiem, co on ma na celu akurat w szkole.
    Zresztą może trzeba sie przyzwyczaić do przyszłej pracy, na wielu stanowiskach nie można wygladać, jak sie chce.



    justyna_dt - 2008-12-01 19:48
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Po 1: Chodziłam do najlepszego LO w moim mieście - bo są dwa :] z czego to drugie powstało niedawno.
    Po 2: W technikach 0 kolczyków, mundurki, krawaty? A gdzie te technika? Chętnie pooglądam :D te, które ja znam (w trzech miastach) nijak się mają do takiej "idei".
    Po 3: statut szkoły statutem szkoły, ale jesteśmy wolnymi ludzmi i uważam że możemy wyglądac tak jak chcemy. a takie teksty, "co wolno wojewodzie to nie Tobie mały smrodzie"... moim zdaniem kiepsko świadczą o kulturze i inteligencji osoby wypowiadajacej się ... Wolnosc człowieka to prawo a nie przywilej - statut szkoły to DOKUMENT normujący wszystko, co tej szkoły dotyczy. Jeżeli uważa się, że "konstytucja gwarantuje wolność jednostki", "mamy prawo być wolni" itp. to zwrócić czasem warto uwagę również na to, co nadaje nam również obowiązki - bo nie z samych przyjemności życie się składa. Statut jest dokumentem będącym "podwładnym" konstytucji. Nie zostałby zatwierdzony, gdyby z nią nie był zgodny. Tak więc nie przesadzajmy pisząc, że zabranianie malowania się jest ograniczaniem wolności osobistej. NIE PRZESADZAJMY. Poza tym zasada "co wolno wojewodzie..." to nie chory wymysł człowieka o niskiej inteligencji tylko prawo działające w społeczeństwie od lat. Zwłaszcza, jeśli "wojewoda" zajmuje określone stanowisko - nauczyciel ma za zadanie nie tylko uczyć, ale również wychowywać.
    Po 4: Nauczycielka w tej sytuacji nie jest bez winy. Nie powinna w ten sposób zwracać siostrze autorki wątku uwagi. Powinna z nią na spokojnie porozmawiać na lekcji i to jest jej błędem, a nie fakt, że wymaga lżejszego makijażu lub jego braku. I o to możesz mieć żal i na to zwrócić uwagę.
    Po 5: Pytanie do autorki wątku: czy Twoja siostra jest naprawdę tak szpetna, że bez zauważalnego makijażu się nie obędzie? Nie sądzę. Przeczytawszy "kreska" nasunęła mi się na myśl krecha na pół powieki - wybacz, jeśli się mylę, taki odruch.
    Po 6: Czy naprawdę warto makijażem psuć spojrzenie kilku osób na Twoją siostrę? Bo na tyle, na ile znam sytuację w pokoju nauczycielskim (było mi dane pracować kilka chwil w podstawówce oraz w gimnazjum), to wiem, że "plotki szybko się roznoszą" i o sprawie zaraz wie cały pokój.
    Po 7: Nie nadinterpretujcie. Nauczycielka oceniła wygląd dziewczyny, co wcale nie oznacza, że przez to obniży jej ocenę na kolejnym sprawdzianie. Po prostu wiąże się to z nieprzyjemną atmosferą.
    Uważam, że Twojej siostrze makijaż potrzebny będzie, owszem, ale za parę ładnych lat. W pewnym wieku tylko szpeci.

    I na koniec zacytuję Wyraka, z tymi słowami się zgadzam w zupełności:
    Cytat:
    Szkola ma nie tylko pozwalac na zdobywanie wiedzy, ale jest tez placowka ktora ma swoje zasady i wpaja, badz ma wpajac normy zachowania, wiec nie, nie chodzi tylko o to co kto ma glowie.



    nicRu - 2008-12-01 20:26
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Okej, robisz co chcesz. Ale jesli wiesz, że są ograniczenia, to nie powinnaś być zdziwiona, gdy ktoś narzuca Ci karę za ich łamanie. Proste i logiczne. I nie rozumiem tej całej wielkiej debaty i wykłucania się; skoro wszystkie chodzicie.chodziłyscie do takich super szkół, to powinnyście znać pojęcię regulaminu.



    LifeIsSoSad - 2008-12-01 20:47
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Wenress (Wiadomość 9932703) ale skoro w statucie jest jakiś, wg Ciebie, bezsensowny zapis, który ogranicza Twoją wolność, to po co idziesz do takiej szkoły? Skoro chcesz mieć jakieś korzyści (dobra czy po prostu fajna szkoła) to niestety trzeba też czasem coś poświęcić. A brak mocnego makijażu to chyba nie jest jakieś niewiadomoco.

    Mnie tam razi mega mocny makijaż, i nie rozumiem, co on ma na celu akurat w szkole.
    Zresztą może trzeba sie przyzwyczaić do przyszłej pracy, na wielu stanowiskach nie można wygladać, jak sie chce.
    w mojej szkole na szczęscie nikt sie o takie pierdoły nie przyczepia.:) a gdyby się przyczepiał to i tak miałabym to gdzies - moja twarz moja sprawa.
    co ma na celu mocny makijaz w szkole? zgaduję że to samo co w każdym innym miejscu :rolleyes:

    Cytat:
    Napisane przez justyna_dt (Wiadomość 9932793)
    Po 3: statut szkoły statutem szkoły, ale jesteśmy wolnymi ludzmi i uważam że możemy wyglądac tak jak chcemy. a takie teksty, "co wolno wojewodzie to nie Tobie mały smrodzie"... moim zdaniem kiepsko świadczą o kulturze i inteligencji osoby wypowiadajacej się ... Wolnosc człowieka to prawo a nie przywilej - statut szkoły to DOKUMENT normujący wszystko, co tej szkoły dotyczy. Jeżeli uważa się, że "konstytucja gwarantuje wolność jednostki", "mamy prawo być wolni" itp. to zwrócić czasem warto uwagę również na to, co nadaje nam również obowiązki - bo nie z samych przyjemności życie się składa. Statut jest dokumentem będącym "podwładnym" konstytucji. Nie zostałby zatwierdzony, gdyby z nią nie był zgodny. Tak więc nie przesadzajmy pisząc, że zabranianie malowania się jest ograniczaniem wolności osobistej. NIE PRZESADZAJMY. Poza tym zasada "co wolno wojewodzie..." to nie chory wymysł człowieka o niskiej inteligencji tylko prawo działające w społeczeństwie od lat. Zwłaszcza, jeśli "wojewoda" zajmuje określone stanowisko - nauczyciel ma za zadanie nie tylko uczyć, ale również wychowywać.
    wiem co to jest statut szkoły :)
    można by wyciągnąc z tego wnioski że wiekszosc naszego życia jest kierowane przez jakies dokumenty, regulaminy, normy, zakazy i nakazy ;]
    na szczęście nie zyjemy w państwie totalitarnym i naszym prawem jest kwestionowac tego typu odgórnie nam narzucane, jak dla mnie bzdurne, zakazy. ja się pytam : jaki sens ma zakaz malowania się? niech ktoś mi to uzasadni :)
    kobieta to kobieta, niezaleznie czy ma 16 czy 40 lat chce się podobac i tyle. tak więc dla mnie zakaz malowania się JEST ograniczeniem wolnosci osobistej człowieka. i powiem po raz kolejny : pewnie że przesadna tapeta szpeci ale zakazami nikt nic nie zdziala, gdyby dyrektor/ka szkoły był mądry/a to potrafił/a by to zalatwic w inny sposób :P

    "co wolno wojewodzie"... tu również będę sie spierac. fakt że ta zasada "działa w społeczeństwie od lat" W TYM KONTEKŚCIE, wcale nie oznacza, że nie stworzyła jej cięzko myśląca osoba ;)) co to ma wgl znaczyć "określone stanowisko"... nauczyciel to zawód, po prostu. nigdzie nie jest napisane że nauczycielowi "z urzędu" należy się szacunek albo że ma większe prawa niż uczeń. i nie uważam wcale, żeby rolą nauczyciela licealnego było wychowywanie. 16 lat to juz troche za późno... w tym wieku ludzie zaczynają się już sami wychowywac;) uczyc na własnych błędach
    Cytat:

    Po 6: Czy naprawdę warto makijażem psuć spojrzenie kilku osób na Twoją siostrę? Bo na tyle, na ile znam sytuację w pokoju nauczycielskim (było mi dane pracować kilka chwil w podstawówce oraz w gimnazjum), to wiem, że "plotki szybko się roznoszą" i o sprawie zaraz wie cały pokój.
    jezeli te "kilka osób" ma zamiar oceniac KOGOKOLWIEK na podstawie makijażu, to wybacz ale ja mialabym w głębokim poważaniu to co te osoby myślą i mówią. zresztą, czesto stare i niezbyt atrakcyjne nauczycielki po prostu zazdroszczą ładnym młodym uczennicom :) cóż, ludzka rzecz



    LifeIsSoSad - 2008-12-01 20:49
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez nicRu (Wiadomość 9933431) Okej, robisz co chcesz. Ale jesli wiesz, że są ograniczenia, to nie powinnaś być zdziwiona, gdy ktoś narzuca Ci karę za ich łamanie. Proste i logiczne. I nie rozumiem tej całej wielkiej debaty i wykłucania się; skoro wszystkie chodzicie.chodziłyscie do takich super szkół, to powinnyście znać pojęcię regulaminu. ehh to czytanie ze zrozumieniem :rolleyes:
    gdyby szkoła nakazywała Ci całowanie nauczycieli po stopach albo stosowała zakuwanie w dyby jako karę za ściąganie na klasówce to też byś się nie buntowała ? :rolleyes:



    justyna_dt - 2008-12-01 21:19
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Z całowaniem popadasz ze skrajności w skrajność, ale cóż - jeśli o mnie chodzi - społeczeństwo rządzi się zasadami socjologii, jak by to było ogólnie przyjęte, obowiązujące wszędzie i od lat - to nie. W gorszych kwestiach się ludzie nieraz nie buntowali i na dobre im to wyszło (i proszę mnie nie łapać za słowa: nie mówię teraz, że całowanie stóp ma komuś wyjść na dobre).
    Owszem, możnaby wyciągnąć wnioski, że "wiekszosc naszego życia jest kierowane przez jakies dokumenty, regulaminy, normy, zakazy i nakazy" - i tak właśnie jest. Tłumaczyć mi się nie chce (przynajmniej teraz) ale odsyłam do książki Normana Goodmana oraz każdego kodeksu. Do tego nie potrzeba państwa totalitarnego, każde rządzi się własnymi prawami. Ale nie o tym wątek.
    Owszem, masz prawo kwestionować, Twoim zdaniem, głupie rozporządzenia - więc kwestionuj. Nie podoba Ci się - obal statut, zbierz podpisy, a ja z chęcią (broń Boże nie złośliwie) zaczekam i popatrzę, co to da :)
    Skoro uważasz, że zakazami nikt nic nie zdziała, to po co Twoim zdaniem one w ogóle istnieją?
    I dziewczyno, błagam Cię, nie sprowadzaj nauczycielstwa do rangi zwykłego zawodu. Nauczycielką będę za niedługo, owszem, ale z wykształcenia i w zawodzie nie zostaję. Choinka prawda, że człowiek w wieku 16 lat zaczyna się sam wychowywać. Dla takiego człowieka nauczyciel (nie napiszę, że jest, bo byłaby to kompletna bzdura) POWINIEN być autorytetem. Obowiązują pewne zasady, które nie są normowane przez żaden statut, ale są - między innymi szacunek i posłuch dla nauczyciela. Buntuj się ile chcesz, ale to tak samo jakbyś się wkurzała, że machanie palcem wskazującym oznacza groźbę, a nie przyzwolenie. Tak jak pewnych rzeczy i pewnych zachowań nie wykonujesz w stosunku do swoich rodziców, tak samo jest z nauczycielem.
    "nigdzie nie jest napisane że nauczycielowi "z urzędu" należy się szacunek" - nie, jest napisane, że KAŻDEMU CZŁOWIEKOWI należy się szacunek. Bo w tym momencie jak, szanuję panią sprzątaczkę spod mojej klatki, bo fajna jest, ale nauczyciela nie - dla zasady, bo jest nauczycielem?
    NIE MÓWIĘ, że ta konkretna nauczycielka postępowała według zasad wzajemnego szacunku, bo tego nie zrobiła. Mówię, że jej prawem (jeśli jest taki zapis w statucie) jest zwrócenie uwagi uczennicy w takiej sprawie. Jak powinna, moim zdaniem, to zrobić - napisałam wcześniej.
    A starsze nauczycielki niech zazdroszczą - ich święte prawo. Ale ja stara nie jestem i nie mogę patrzeć na niektóre "okazy", a jeszcze jak mam z nimi lekcję zrobić, to mnie po ścianach ciska. Po prostu w takim wieku jest to nieestetyczne.



    cava - 2008-12-01 21:28
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9933821) ehh to czytanie ze zrozumieniem :rolleyes:
    gdyby szkoła nakazywała Ci całowanie nauczycieli po stopach albo stosowała zakuwanie w dyby jako karę za ściąganie na klasówce to też byś się nie buntowała ? :rolleyes:

    No a jak to jest z tym czytaniem ze zrozumieniem u osoby, która dajmy na to, idzie do liceum w którego statucie jest jak wół napisane że czegoś tam nie wolno, a ona potem nieboga Reytana robi w progu, "bo jak to tak, nie wolno? A gdzie wolność i swoboda"?
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • czterowers.keep.pl



  • Strona 2 z 6 • Znaleziono 336 postów • 1, 2, 3, 4, 5, 6

    Design by flankerds.com