Menu
menu      Jaki makijaż do sukienki? Wątek zbiorczy. Tu zadaj swoje pytanie.
menu      Filtry UV a makijaż
menu      tusz dający efekt teatralnych rzęs
menu      Mikołajki klasowe/pracownicze - prezenty
menu      Programy do obróbki zdjeć - wątek zbiorczy
menu      Suknia marzeń cz. III
menu      Maszyna do szycia - pomoc
menu      Chce umrzeć.!!!!!;(((((((
menu      Wyretuszować Ci fotkę? Przerobić zdjęcie? Część V
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lidka.xlx.pl
  • makijaż w szkole tak czy nie?





    JeanHarlow - 2008-12-03 14:20
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Wyrak (Wiadomość 9951986)
    Twierdzisz, ze to dziewczyny ktore sie tym interesuja, przychodza z przesadnym i wrecz brzydkim makijazem? Bo mi sie zawsze wydawalo, ze te ktore sie tym interesuja umieja go zrobic dobrze, a nie im wiecej tym lepiej ;)
    Hehe, nie, ale poniewaz pisze skrótowo widze, ze nie zrozumiales. Niektore sie interesuja bardziej, inne mniej, co nie oznacza, ze kazde, ktore sie maluja interesuja sie tylko mizdrzeniem przed lustrem (takowe są, o czym pisala Klarissa bodajze, bo do jej wyp. sie chyba odnosilam, z tym, ze ona sugerowala, ze nastolatki lubiące sie malowac nie mają w glowie nic innego - w przeciwienstwie do osob, majacych jakies inne, zainteresowania etc. A ja tu nie widze korelacji).




    amelsss - 2008-12-03 14:31
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez pastelka (Wiadomość 9952051) A widzisz, taka wypowiedź od razu inaczej się czyta, po bije od niej życzliwością i troską :ehem:, a wcześniej czytając tę dyskusję miałam wrażenie na coś w stylu "cicho siedź, nic ci nie wolno, ucz się, nie marudź, bo gówno wiesz o życiu". Podczytuję ten wątek i także odniosłam takie wrażenie.
    Mam 15lat, chodzę do 3 klasy gimnazjum.
    W mojej szkole można spotkać różnorakie osobistości, pod każdym względem.
    Jednak najczęściej nadziejemy się tutaj na opisane przez Was okazy zbuntowanych nastolatek. To tyczy prawie wyłącznie mojego rocznika, klasy 1 i 2 nie wyróżniają się pod tym względem,choć jestem przekonana,że im także szajba odbije prędzej, czy później. Taka jest kolej rzeczy, gdy ja byłam w 1 czy 2 klasie to patrzyłam razem z moimi koleżankami z niedowierzaniem na starsze dziewczyny,które wyglądały na co najmniej 18lat. Te same koleżanki, z którymi przyglądałam się trzecioklasistkom teraz wyglądają podobnie. Zdecydowana większość dziewczyn w wieku 15lat zaczyna przygodę z makijażem,mniej lub bardziej dobrą.

    Oczywiście za make-up powinny lecieć punkty ujemne w dzienniku,ale najczęściej kończy się na zwróceniu uwagi przez nauczyciela tekstem ' Te oczka może następnym razem mniej wymalowane ujrzę..' Oczywiście nikt sobie nic nie robi z tych słów.

    Choćby nie wiem jaka gorąca dyskusja tu się rozwinęła, ile razy byłby ten temat poruszany zawsze będzie tak, jak jest. Moja wychowawczyni przymyka oko na makijaż,bo wie,że nic nie wskóra. Chcą - niech się malują.

    To jest indywidualny wybór i decyzja.

    Moje znajome chcą makijażem zwrócić swoją uwagę, chcą być w centrum uwagi,której zapewne często brakuje im w domu..
    Wiem co mówię,niestety z własnego doświadczenia. Nie chodzi tu dokładnie o mnie,lecz zawiłą sytuację z koleżanką z klasy.

    Podsumowując,ja jestem zdania,że nic nie zmienimy i nadal będziemy musieli oglądać wymalowane nastolatki. Za parę lat zmądrzeją.



    CzarnaLandrynka - 2008-12-03 15:21
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Wyrak (Wiadomość 9951986)
    Tak w ogole, to przypmnialo mi sie, jak wyglada to wolnomyslicielstwo i indywidualizm - byla moda na grunge, wszyscy "wolnomysliciele" jak jeden maz ubierali sie podobnie i sluchali tej samej muzyki, pozniej byl wysyp skajcikow itd. itp. Indywidualizm zbiorowy hehe.

    Chyba mam to szczęście że tego indywidualizmu nie posmakowałam - jasne, szkoła nie skałada się ze stu piędziesięciu absolutnie różnych osób, ale są i te 'różowe', emo, wszelakiego rodzaju odmiany skejtów, grungeowców, arafatkowców (chyba stworzyłam nową subkulturę, ale jak nazwać ludzi którzy obwieszają się tym od stóp do gów :rolleyes: ?), metali, punków i szarych myszek.

    Rozmawiacie zupełnie tak, jakby makijaż=tapeta. Spójrzcie na makijaże Poziomeczki - czy naprawdę uważacie że jest 'wytapetowaną laleczką'? Makijaż może być ładny, ale mnóstwo osób uogólnia - jakikolwiek mejkap na twarzy nastolatki to syf, źle dobrany kolor, spływający fluid, kreski do uszu, rozmazany tusz, cienie na czole i kleisty błyszczyk z Bravo. Rozumiem że takie osobistości najlepiej zapadają w pamięć, ale to właśnie taki 'późne gimnazjum'. Już dzwoni, ale jeszcze nie wiadomo, w którym kościele.

    Cytat:
    Moje znajome chcą makijażem zwrócić swoją uwagę, chcą być w centrum uwagi,której zapewne często brakuje im w domu..
    Wiem co mówię,niestety z własnego doświadczenia. Nie chodzi tu dokładnie o mnie,lecz zawiłą sytuację z koleżanką z klasy.
    Bez przesady... Makijażem manifestową złą sytuację w domu? (To już nie 'nikt mnie nie kocha, chyba się potnę', ale 'nikt mnie nie kocha, ide się umalować!')



    Klarissa - 2008-12-03 15:22
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez pastelka (Wiadomość 9952051) A widzisz, taka wypowiedź od razu inaczej się czyta, po bije od niej życzliwością i troską :ehem:, a wcześniej czytając tę dyskusję miałam wrażenie na coś w stylu "cicho siedź, nic ci nie wolno, ucz się, nie marudź, bo gówno wiesz o życiu". Nigdy nie twierdziłam "cicho siedź", owszem czasem mnie bawią wypowiedzi wasze, ale nie dlatego, że jesteście dla mnie śmieszne, lecz dlatego że byłam podobna i teraz sama śmieję się z siebie z tamtego okresu. Za parę lat też będziecie się śmiały ze swoich obecnych problemów tak samo, jak teraz śmiesznym wydaje się wam płakanie w piaskownicy, że kolega ma czerwoną łopatkę a ja tylko niebieską (a dla 4 latka to może być całkiem poważna sprawa).

    Jean Harlow
    Cytat:
    Hehe, nie, ale poniewaz pisze skrótowo widze, ze nie zrozumiales. Niektore sie interesuja bardziej, inne mniej, co nie oznacza, ze kazde, ktore sie maluja interesuja sie tylko mizdrzeniem przed lustrem (takowe są, o czym pisala Klarissa bodajze, bo do jej wyp. sie chyba odnosilam, z tym, ze ona sugerowala, ze nastolatki lubiące sie malowac nie mają w glowie nic innego - w przeciwienstwie do osob, majacych jakies inne, zainteresowania etc. A ja tu nie widze korelacji). Nic takiego nigdy nie pisałam ani nie sugerowałam. Ani razu się nie wypowiedziałam na temat zależności między makijażem a inteligencją :) Nawet najbardziej koszmarnie wymalowane dziewczyny mogą być bardzo fajne, nie każdy ma talent do robienia czy doboru makijażu. Zapewne ja sama w wieku 15-16 lat z moimi ostro niebieskimi kreskami pod powiekami wyglądałam jak idiotka, ale też mi nikt nie przegadał, ani mama, ani tata, ani brat (bo koleżanki to akurat były na tym samym etapie malowania...). Tyle, że takie paskudztwo na twarzy urządzało się po wyjściu ze szkoły a nie na lekcje. W tamtych czasach (ojeju, poczułam sie jak babcia) mierzono linijką spódnicę przed wejście do szkoły czy nie jest zbyt krótka, a dł. spódnicy zapisana była w regulaminie szkoły, o ostrym makijażu nie było nawet mowy i jakoś wszystkie przeżyłyśmy ten atak na naszą wolność i to nawet bez trudu :)

    edit:
    Wyrak
    Twierdzisz, ze to dziewczyny ktore sie tym interesuja, przychodza z przesadnym i wrecz brzydkim makijazem? Bo mi sie zawsze wydawalo, ze te ktore sie tym interesuja umieja go zrobic dobrze, a nie im wiecej tym lepiej

    Początki są trudne ;)




    Wyrak - 2008-12-03 15:53
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Klarissa (Wiadomość 9952907) Wyrak
    Twierdzisz, ze to dziewczyny ktore sie tym interesuja, przychodza z przesadnym i wrecz brzydkim makijazem? Bo mi sie zawsze wydawalo, ze te ktore sie tym interesuja umieja go zrobic dobrze, a nie im wiecej tym lepiej

    Początki są trudne ;)
    Jakie poczatki, przeciez mowimy o zastepach juz prawie doroslych 16-18 latek :lol: ? Ale rozumiem no, wlasnego doswiadczenia nie mam i miec nie bede w tym wzgledzie, wiec zdam sie na Twe zdanie :)

    Cytat:
    Napisane przez CzarnaLandrynka (Wiadomość 9952880) Chyba mam to szczęście że tego indywidualizmu nie posmakowałam - jasne, szkoła nie skałada się ze stu piędziesięciu absolutnie różnych osób, ale są i te 'różowe', emo, wszelakiego rodzaju odmiany skejtów, grungeowców, arafatkowców (chyba stworzyłam nową subkulturę, ale jak nazwać ludzi którzy obwieszają się tym od stóp do gów :rolleyes: ?), metali, punków i szarych myszek. Arafatkowcy wrrrrrrrrr. Najlepsi sa tacy, ktorzy obwieszaja sie arafatkami i pacyfkami naraz. Rozdwojenie jazni? Nie, ignorancja.

    Cytat:
    Napisane przez CzarnaLandrynka (Wiadomość 9952880) Rozmawiacie zupełnie tak, jakby makijaż=tapeta. Spójrzcie na makijaże Poziomeczki - czy naprawdę uważacie że jest 'wytapetowaną laleczką'? Makijaż może być ładny, ale mnóstwo osób uogólnia - jakikolwiek mejkap na twarzy nastolatki to syf, źle dobrany kolor, spływający fluid, kreski do uszu, rozmazany tusz, cienie na czole i kleisty błyszczyk z Bravo. Rozumiem że takie osobistości najlepiej zapadają w pamięć, ale to właśnie taki 'późne gimnazjum'. Już dzwoni, ale jeszcze nie wiadomo, w którym kościele. Moim skormnym zdaniem, z obserwacji, dobry makijaz, to taki, ktory nie zwraca uwagi, tj. zwraca uwage na ta osobe moze, ale nie na fakt ze ona jest wymalowana.

    Cytat:
    Napisane przez CzarnaLandrynka (Wiadomość 9952880) Bez przesady... Makijażem manifestową złą sytuację w domu? (To już nie 'nikt mnie nie kocha, chyba się potnę', ale 'nikt mnie nie kocha, ide się umalować!') Tru imol normalnie :>



    TmargoT - 2008-12-03 16:31
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Wyrak (Wiadomość 9953387) Jakie poczatki, przeciez mowimy o zastepach juz prawie doroslych 16-18 latek :lol: ? Ale rozumiem no, wlasnego doswiadczenia nie mam i miec nie bede w tym wzgledzie, wiec zdam sie na Twe zdanie :)

    Arafatkowcy wrrrrrrrrr. Najlepsi sa tacy, ktorzy obwieszaja sie arafatkami i pacyfkami naraz. Rozdwojenie jazni? Nie, ignorancja.

    Moim skormnym zdaniem, z obserwacji, dobry makijaz, to taki, ktory nie zwraca uwagi, tj. zwraca uwage na ta osobe moze, ale nie na fakt ze ona jest wymalowana.

    Tru imol normalnie :>
    ARAFATKI to moda,a nie ideologia.została odświerzona jak historia,ktora lubi się powtarzać.
    sama nosiłam arafatkę,a nie identyfikowałam się z ARAFATEM :D



    Wyrak - 2008-12-03 17:18
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez TmargoT (Wiadomość 9954008) ARAFATKI to moda,a nie ideologia.została odświerzona jak historia,ktora lubi się powtarzać.
    sama nosiłam arafatkę,a nie identyfikowałam się z ARAFATEM :D
    Kto uzywa ideologicznie nacechowanych symboli bez ich znajomosci, jako czesc mody (arafatki, sierpy i mloty etc.) jest ignorantem. Podobnie osoby tauujace sobie nie wiadomo co, nie wiedzac co to pierwotnie oznacza :rolleyes:



    TmargoT - 2008-12-03 17:46
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Wyrak (Wiadomość 9954623) Kto uzywa ideologicznie nacechowanych symboli bez ich znajomosci, jako czesc mody (arafatki, sierpy i mloty etc.) jest ignorantem. Podobnie osoby tauujace sobie nie wiadomo co, nie wiedzac co to pierwotnie oznacza :rolleyes: dlaczego uważasz,że ktoś noszący arafatkę jako symbol mody musi być ignorantem.
    to nie jest pacyfka,czy znak sfastyki,ktory jest symbolem jakie ideologii.
    to zwykła chusta,ktorą nosi część muzułmanów.
    noszenie kimona to też według ciebie identyfikowanie się z komunistycznymi chinami niszczącymi prawa człowieka w tybecie?
    za bardzo bierzesz wszystko do siebie,musisz uważać,bo wrzody żołądka to straszna rzecz.



    Wyrak - 2008-12-03 18:12
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez TmargoT (Wiadomość 9954939) dlaczego uważasz,że ktoś noszący arafatkę jako symbol mody musi być ignorantem
    to nie jest pacyfka,czy znak sfastyki,ktory jest symbolem jakie ideologii.
    Oczywiscie ze jest nacechowana ideologicznie. Moze kiedys nie byla, i co z tego? Sierp i mlot czy swastyka tez kiedys nie byly nacechowane ideologicznie.

    Cytat:
    Napisane przez TmargoT (Wiadomość 9954939) to zwykła chusta,ktorą nosi część muzułmanów. I oczywiscie z tego wzgledu jest taka popularna, a nie przez OWP i Al Akse :lol:

    Cytat:
    Napisane przez TmargoT (Wiadomość 9954939) noszenie kimona to też według ciebie identyfikowanie się z komunistycznymi chinami niszczącymi prawa człowieka w tybecie? Ciezko zebym japonskie kimona identyfikowal z Chinami. Inna sprawa, ze nawet gdyby to byl tradycyjny chinski stroj, to wladzom komunistycznym raczej nie zalezy na kultywowaniu tradycji.

    Cytat:
    Napisane przez TmargoT (Wiadomość 9954939) za bardzo bierzesz wszystko do siebie,musisz uważać,bo wrzody żołądka to straszna rzecz. Nie rozumiem jak mozna identyfikowac zdecydowane wyrazanie pogladow jako emocjonalne nastawienie do tematu :>



    bibrzok87 - 2008-12-03 18:21
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Kurcze, ale ja wciąż nie rozumiem czemu ze szkoły robi się rewię mody i urody?? Czy to pomaga w czymś?W pisaniu,liczeniu?
    I nie generalizuję, bo taka jest smutna prawda,że dość często osoba w pełnym makijażowym rynsztunku nie ma wiele do zaoferowania prócz pustego śmiechu.Może to tylko ja miałam takie szczęście spotykać na swojej drodze takie panny:rolleyes:
    Zapomniałabym, nie neguję tego, że ktoś może się interesować makijażem i modą, ale nie wszystkie zainteresowania trzeba przenosić na szkolny grunt. Makijaż w szkole uważam za zbędny tyle mojego w tej sprawie.



    TmargoT - 2008-12-03 18:25
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Wyrak (Wiadomość 9955284) Oczywiscie ze jest nacechowana ideologicznie. Moze kiedys nie byla, i co z tego? Sierp i mlot czy swastyka tez kiedys nie byly nacechowane ideologicznie.

    I oczywiscie z tego wzgledu jest taka popularna, a nie przez OWP i Al Akse :lol:

    Ciezko zebym japonskie kimona identyfikowal z Chinami. Inna sprawa, ze nawet gdyby to byl tradycyjny chinski stroj, to wladzom komunistycznym raczej nie zalezy na kultywowaniu tradycji.

    Nie rozumiem jak mozna identyfikowac zdecydowane wyrazanie pogladow jako emocjonalne nastawienie do tematu
    Symbole nazizmu [edytuj]

    Swastyka III Rzeszy

    http://upload.wikimedia.org/wikipedi...CurtisHawk.JPG
    Swastyka na ogonie samolotu Curtiss Export Hawk II Ernsta Udeta użytego do pokazów lotniczych z okazji Igrzysk Olimpijskich w Berlinie w 1936 r. Eksponat Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie.

    Niemieccy naziści, tworząc ideologię wyższości "rasy aryjskiej", zaczerpnęli z tradycji Ariów również ten starożytny symbol, czyniąc zeń w 1920 roku godło NSDAP, a następnie symbol państwowy III Rzeszy. Za osobę, która namówiła Hitlera do użycia swastyki uważa się współtwórcę DAP, Antona Drexlera

    PACYFKA

    Symbol na ogół jest wiązany z osobą wybitnego filozofa Bertranda Russela (aktywnego członka Communist Teachers League of England oraz masońskiej loży "Fabian Society"). Bertrand Russell był niewątpliwie błyskotliwym filozofem o nieprzeciętnym umyśle, choć niestety dał się ponać także z niechęci do religii, a w szczególności do chrześcijaństwa (w czasach PRL-u jego książka "Dlaczego nie jestem chrześcijaninem" była chyba w większości szkolnych bibliotek). Niektórzy uważają, że to on zaprojektował pacyfkę, aczkolwiek jest to błędny pogląd. Wykorzystał on po prostu znak znany dużo wcześniej nadając mu sens znaku pacyfistycznego. Oficjalnie wyjaśnia się, że znak składa się z liter N i D ustawionych jedna na drugiej (od nuclear disarmament - rozbrojenie nuklerarne), otoczonych okręgiem jako symbolem świata. Hippisi widzieli natomiast w znaku różę lub pieść łamiącą karabin.
    Pochodzenie znaku wykorzystanego przez Russella sięga bardzo dawnych czasów. Symbol ten można odnaleźć np wśród znaków pisma runicznego, używanego w północnej Europie w pierwszych wiekach naszej ery. W runach symbol z ramionami skierowanymi w górę, symbolizuje człowieka, natomiast skierowany w dół może zostać odczytany jako zaprzeczenie człowieczeństwa. W średniowiecznych podrecznikach magii pojawia się on pod nazwa stopy kruka lub stopy czarownicy. Czytałem również, że znak ten używany był do dekoracji tarcz najeźdźców muzułmańskich podczas najazdu na Hiszpanię w 711 r.

    ARAFATKA-
    goszka, czerwona kojarzona jest z panarabizmem, czyli głównie sunnitów, w europie czasami z poglądami lewicowymi

    Czarna z grupami ekstremistycznymi, zazwyczaj szyici (ale nie koniecznie, to nie jest żadna reguła), w Europie głównie jest używana by podkreślić solidarność z narodem palestyńskim.

    By wyrazić solidarność z narodem palestyńskim wprowadzono również 'specjalną' arafatkę w kształcie szalika z frędzlami w barwach flagi Palestyny

    CZY TO OZNACZA COŚ ZŁEGO?:>

    co do kimona to rownież dodam,ze jest to tradycyjny stroj z dalekiego wschodu.może być porównywany z ideologią danego państwa.:o



    Wyrak - 2008-12-03 18:29
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      No przeciez o tym pisalem, ze tak jak swastyka ma inne pierwotne znaczenie, tak samo arafatka zrobila sie popularna w pewnym kontekscie :rolleyes:

    A kimono z tego co sie orientuje, jest japonskie nie chinskie :jap:



    cava - 2008-12-03 18:33
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Lucka91 (Wiadomość 9942569) co ci w tej chwili nie pasuje w nastolatkach?

    kazdy byl/jest/bedzie nastolatkiem i to ze wy jestescie super dorosli nie znaczy ze macie ponizac mlodszych, ktorzy maja inne zdanie.
    Teraz dopiero zaczęło mi nie pasować. Brak autoironi i robienie z igły widły.
    Poniżać jeszcze nikogo nawet nie zaczęłam.:mad:

    Wyrak, zaśpiewam z Tobą w duecie, nie wiem jak Twoje możliwości wokalne, ale jeśli idzie o moje to licealiści powinni zaopatrzyć się w duuuuże ilości zatyczek do uszu.:D



    TmargoT - 2008-12-03 18:34
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Wyrak (Wiadomość 9955583) No przeciez o tym pisalem, ze tak jak swastyka ma inne pierwotne znaczenie, tak samo arafatka zrobila sie popularna w pewnym kontekscie :rolleyes:

    A kimono z tego co sie orientuje, jest japonskie nie chinskie :jap:
    ja ci chciałam podesłać argumenty.
    wiem,że o nich wiesz,ale ja tez o nich wiem.
    pokazałm ci,że popularna sfastyka,czy pacyfka to symbol przynależności do ideoologii.a arafatka to tylko moda.
    nie słyszałam,żeby nosili ją wyznawcy np.grin pis,czy terroryści.moze,gdzieś w innych krajach ma jkieś znaczenie,ale nie w polsce.
    kimono nosi się w korei,japonii i wietnamie.
    a wiem,bo mam orginalne czerwone kimono wietnamskie złota farbą malowane.:D



    amelsss - 2008-12-03 18:41
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Bez przesady... Makijażem manifestową złą sytuację w domu? (To już nie 'nikt mnie nie kocha, chyba się potnę', ale 'nikt mnie nie kocha, ide się umalować!') Brutalna prawda. Żyję w tym środowisku,wiem co mówię..
    Reakcją na nikt mnie nie kocha! Jest właśnie zrobienie wszystkiego,by zwrócić na siebie uwagę. Naprawdę wszystkiego..

    Ale to już osobny temat,nie chcę go rozgrzebywać.
    :)
    Pozdrawiam:)



    Wyrak - 2008-12-03 18:52
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez TmargoT (Wiadomość 9955673) ja ci chciałam podesłać argumenty.
    wiem,że o nich wiesz,ale ja tez o nich wiem.
    pokazałm ci,że popularna sfastyka,czy pacyfka to symbol przynależności do ideoologii.a arafatka to tylko moda.
    nie słyszałam,żeby nosili ją wyznawcy np.grin pis,czy terroryści.moze,gdzieś w innych krajach ma jkieś znaczenie,ale nie w polsce.
    kimono nosi się w korei,japonii i wietnamie.
    a wiem,bo mam orginalne czerwone kimono wietnamskie złota farbą malowane.:D
    Arafatki zostaly spopularyzowane przez to ze nosili je wlasnie terrorysci z OWP. Dla mnie to toczka w toczke sytuacja jak polglowki noszace sierp i mlot.

    EOT dla mnie, powiedzialem co mialem powiedziec.

    Co do kimona nie bede sie spieral, bo to naprawde nie moja specjalnosc :jap:

    Cytat:
    Napisane przez cava (Wiadomość 9955635) Teraz dopiero zaczęło mi nie pasować. Brak autoironi i robienie z igły widły.
    Poniżać jeszcze nikogo nawet nie zaczęłam.:mad:
    Heh, no wlasnie o to chodzi - zarzucaja takie skostnienie, regresywnosc, zasciankowosc, sztywnosc, ale wyluzowani sa tylko do momentu gdy sie ich glaska po tylku jak to Dzustam napisala.

    Lucka, Cava naprawde nikogo nie wysmiewala ani nie ponizala wg mnie.

    Cytat:
    Napisane przez cava (Wiadomość 9955635) Wyrak, zaśpiewam z Tobą w duecie, nie wiem jak Twoje możliwości wokalne, ale jeśli idzie o moje to licealiści powinni zaopatrzyć się w duuuuże ilości zatyczek do uszu.:D Moje mozliwosci wokalne sa tragiczne, wydaje mi sie, ze lepiej by bylo sluchac drapania gwozdziem po tablicy, bo moj spiew brzmi jak jak grupa uchodzcow z Azji Pld-Wschodniej ktorych obdziera sie na zywo ze skory**. Ale w koncu taki duet bedzie odpowiedni dla podkreslenia tej atosfery bolu obecnego w ich zyciu :>

    ** - lekka parafraza pewnego tekstu z South Parku.



    TmargoT - 2008-12-03 19:50
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Wyrak (Wiadomość 9955951) Arafatki zostaly spopularyzowane przez to ze nosili je wlasnie terrorysci z OWP. Dla mnie to toczka w toczke sytuacja jak polglowki noszace sierp i mlot.

    .
    nie możesz odejść od rozmowy.
    czujhe się obrażona nazwaniem mnie półgłowkiem,oraz inne kobiety noszące owe chustki.
    czy noszenie długich włosow oznacza dzieci kwiaty?
    nie można obrażać ludzi i tak sobie odchodzic od stołu.albo trzeba zapanowac nad sobą,albo nauczyc sie dyplomacji.:mad:
    dla mnie to jasne co powiedziałeś.noszenie arafatek ,tak jak noszenie znaku sierpa i młota to oznaka połglowka .a może znow coś nadinteropretowałłam :confused:



    Wyrak - 2008-12-03 19:56
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez TmargoT (Wiadomość 9956884) albo trzeba zapanowac nad sobą,albo nauczyc sie dyplomacji.:mad: Panuje nad soba przez caly czas :) Dyplomacja to sztuka mowienia komus zeby szedl w diably w taki sposob, zeby ta osoba cieszyla sie na ta wycieczke... ja wole takie rzeczy wprost powiedziec :lol: :>

    Swoje zdanie juz wyrazile, EOT z mojej strony, nadmienie jedynie, ze nie chcialem nikogo obrazic, ani nastapic na odcisk :jap:



    Titane - 2008-12-03 21:33
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Wyrak (Wiadomość 9951986) Tak w ogole, to przypmnialo mi sie, jak wyglada to wolnomyslicielstwo i indywidualizm - byla moda na grunge, wszyscy "wolnomysliciele" jak jeden maz ubierali sie podobnie i sluchali tej samej muzyki, pozniej byl wysyp skajcikow itd. itp. Indywidualizm zbiorowy hehe. No nie do końca, choć moda na grunge była nie bez znaczenia, nie ma co ściemniać ;) Jednak o glanach wspomniałam tak po prostu z sentymentu, może niepotrzebnie.
    Faktem jest natomiast to, że szkoła propagowała niejako indywidualistów, buntowników itd. Ważne było, aby mieć swoje zdanie i głośno je wypowiadać. Tym samym wspierano cwaniactwo i przebojowość, a nie solidne przygotowanie, wrodzone zdolności i predyspozycje czy ciężką pracę. Nauczyciele nie lubili szarych myszek i tych co się zawsze na wszystko zgadzają. Z perspektywy czasu stwierdzam, że to głupie podejście.

    Cytat:
    Napisane przez CzarnaLandrynka (Wiadomość 9952880) .
    Bez przesady... Makijażem manifestową złą sytuację w domu? (To już nie 'nikt mnie nie kocha, chyba się potnę', ale 'nikt mnie nie kocha, ide się umalować!')
    A wiesz, że trochę tak. Te osoby, które bardzo mocno i wyzywająco się malowały do szkoły (i po szkole) rzeczywiście miały różne rozchwiania w domu.



    CzarnaLandrynka - 2008-12-03 22:36
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Czy ja wiem? Takie osoby zazwyczaj chcą zwrócić na siebie uwagę, ale to widac po ich zachowaniu raczej. Czy jak idziesz ulicą i widzisz pietnastolatkę z krechami jak węglem robionymi to już wiesz że ma w domu kłopoty? Ano właśnie.

    Jak w wątku o modzie powiedziałam że arafatka nie jest zwykłą ścierką, tylko symbolem, a ludzie powinni być świadomi tego co noszą wizażanki niemal mnie zjadły, twierdząc że, cóż, araszmatka to zwykła chustka, która po prostu właśnie stała się modna. Koniec kwestii.

    Titane: to coś u was z tymi wolnomyślicielami było nie tak, nikomu nie wytykając ;]



    Wyrak - 2008-12-03 22:41
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez CzarnaLandrynka (Wiadomość 9959632) Jak w wątku o modzie powiedziałam że arafatka nie jest zwykłą ścierką, tylko symbolem, a ludzie powinni być świadomi tego co noszą wizażanki niemal mnie zjadły, twierdząc że, cóż, araszmatka to zwykła chustka, która po prostu właśnie stała się modna. Koniec kwestii. Mam identyczne zdanie, zreszta, nie warto... :rolleyes:



    JeanHarlow - 2008-12-04 07:50
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez TmargoT (Wiadomość 9956884) nie możesz odejść od rozmowy.
    czujhe się obrażona nazwaniem mnie półgłowkiem,oraz inne kobiety noszące owe chustki.
    czy noszenie długich włosow oznacza dzieci kwiaty?
    nie można obrażać ludzi i tak sobie odchodzic od stołu.albo trzeba zapanowac nad sobą,albo nauczyc sie dyplomacji.:mad:
    dla mnie to jasne co powiedziałeś.noszenie arafatek ,tak jak noszenie znaku sierpa i młota to oznaka połglowka .a może znow coś nadinteropretowałłam :confused:
    Jakkolwiek cięzko sie nieraz czyta posty Wyraka (jak dla mnie sa często w irytującym tonie), to nie wiem co cię tak 'obrazilo'. Wyrak nie pisal przeciez o tobie tylko o sposobie zachowania, bezmyslnym noszeniu czegos w imie mody, bez zastanowienia sie nad pierwotnym - symbolicznym znaczeniem. Sorry, ale przykladowa arafatka najperw wlasnie znaczyla 'cos', a potem zostala zawlaszczona przez mode. Mozna ją nosic jako chustke, jasne, ale dla mnie to troche dziwne, to tak jakby zalozyc kilka rózancow w roznych kolorach jako ozdobne koraliki do sukienki - wiadomo, ze nie uczynia ateisty katolikiem, ale wysyłaja dziwny sygnal otoczeniu, czyz nie?

    Cytat:
    Napisane przez CzarnaLandrynka (Wiadomość 9959632) Czy ja wiem? Takie osoby zazwyczaj chcą zwrócić na siebie uwagę, ale to widac po ich zachowaniu raczej. Czy jak idziesz ulicą i widzisz pietnastolatkę z krechami jak węglem robionymi to już wiesz że ma w domu kłopoty? Ano właśnie.

    Jak w wątku o modzie powiedziałam że arafatka nie jest zwykłą ścierką, tylko symbolem, a ludzie powinni być świadomi tego co noszą wizażanki niemal mnie zjadły, twierdząc że, cóż, araszmatka to zwykła chustka, która po prostu właśnie stała się modna. Koniec kwestii.

    Titane: to coś u was z tymi wolnomyślicielami było nie tak, nikomu nie wytykając ;]
    Cytat:
    Napisane przez Wyrak (Wiadomość 9959674) Mam identyczne zdanie, zreszta, nie warto... :rolleyes: A ja mam takie zdanie jak wy, pozdrawiam.



    Titane - 2008-12-04 09:03
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez CzarnaLandrynka (Wiadomość 9959632) Czy ja wiem? Takie osoby zazwyczaj chcą zwrócić na siebie uwagę, ale to widac po ich zachowaniu raczej. Czy jak idziesz ulicą i widzisz pietnastolatkę z krechami jak węglem robionymi to już wiesz że ma w domu kłopoty? Ano właśnie. Oczywiście byłoby to zbyt duże uogólnienie. Natomiast ja piszę na podstawie obserwacji osób, które znałam w czasach liceum i tam rzeczywiście zachodziła taka prawidłowość.

    Cytat:
    Napisane przez CzarnaLandrynka (Wiadomość 9959632) Titane: to coś u was z tymi wolnomyślicielami było nie tak, nikomu nie wytykając ;] Nieeeeeee skądże znowu ;)



    TmargoT - 2008-12-04 13:46
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez JeanHarlow (Wiadomość 9960719) Jakkolwiek cięzko sie nieraz czyta posty Wyraka (jak dla mnie sa często w irytującym tonie), to nie wiem co cię tak 'obrazilo'. Wyrak nie pisal przeciez o tobie tylko o sposobie zachowania, bezmyslnym noszeniu czegos w imie mody, bez zastanowienia sie nad pierwotnym - symbolicznym znaczeniem. Sorry, ale przykladowa arafatka najperw wlasnie znaczyla 'cos', a potem zostala zawlaszczona przez mode. Mozna ją nosic jako chustke, jasne, ale dla mnie to troche dziwne, to tak jakby zalozyc kilka rózancow w roznych kolorach jako ozdobne koraliki do sukienki - wiadomo, ze nie uczynia ateisty katolikiem, ale wysyłaja dziwny sygnal otoczeniu, czyz nie?

    A ja mam takie zdanie jak wy, pozdrawiam.
    jak wcześniej pisałam,że nosiłam takie chustki ze wzgloędu na modę i tylko modę.
    jednak nikt do tej pory nie powiedział mi,że każdy kto nosi ten symbol jest
    półgłówkiem.
    dla mnie to jasny sygnał.jestem półgłówkiem,bo noszę arafaktkę.

    nie przesadzajmy z tą symboliką.nie kazdy noszący glany musi być punkiem,czy łysy skinem.



    Wyrak - 2008-12-04 13:57
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez TmargoT (Wiadomość 9964040) jak wcześniej pisałam,że nosiłam takie chustki ze wzgloędu na modę i tylko modę.
    jednak nikt do tej pory nie powiedział mi,że każdy kto nosi ten symbol jest
    półgłówkiem.
    dla mnie to jasny sygnał.jestem półgłówkiem,bo noszę arafaktkę.

    nie przesadzajmy z tą symboliką.nie kazdy noszący glany musi być punkiem,czy łysy skinem.
    Glany czy lysa glowa nie maja konkretnego pierwotnego wydzwieku ideologicznego, jaki ma arafatka, sierp i mlot, swastyka.

    Cytat:
    Napisane przez JeanHarlow (Wiadomość 9960719) Jakkolwiek cięzko sie nieraz czyta posty Wyraka (jak dla mnie sa często w irytującym tonie) To naprawde niezamierzone, trzeba bedzie to nieco zmienic mysle :jap:



    JeanHarlow - 2008-12-04 14:00
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez TmargoT (Wiadomość 9964040) jak wcześniej pisałam,że nosiłam takie chustki ze wzgloędu na modę i tylko modę.
    jednak nikt do tej pory nie powiedział mi,że każdy kto nosi ten symbol jest
    półgłówkiem.
    dla mnie to jasny sygnał.jestem półgłówkiem,bo noszę arafaktkę.
    Ja tak tego nie odebralam.
    Cytat:
    Napisane przez TmargoT nie przesadzajmy z tą symboliką.nie kazdy noszący glany musi być punkiem,czy łysy skinem. Wiem! Ale wlasnie chodzi o to, ze ów przedmiot mial wczesniej juz nadane symboliczne znaczenie przez okreslona grupe ludzi, a dopiero pozniej zaistnial jako element mody.

    Wiec noszac go trzeba sie liczyc z tym, ze moze to zostac odebrane poprzez pryzmat ow symboliki, przeciez chyba nie masz napisane na czole, ze nosisz arafatke ot tak, bo ci sie podoba? Mam wrazenie, ze nie czytasz w ogole tego, co sie pisze do ciebie:confused:, moze to tylko moje wrazenie.



    TmargoT - 2008-12-04 14:00
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Wyrak (Wiadomość 9964209) Glany czy lysa glowa nie maja konkretnego pierwotnego wydzwieku ideologicznego, jaki ma arafatka, sierp i mlot, swastyka.

    To naprawde niezamierzone, trzeba bedzie to nieco zmienic mysle :jap:
    lub więcej luzu .



    JeanHarlow - 2008-12-04 14:08
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Wyrak (Wiadomość 9964209) Glany czy lysa glowa nie maja konkretnego pierwotnego wydzwieku ideologicznego, jaki ma arafatka, sierp i mlot, swastyka. o to chodzi dokladnie.
    Cytat:
    Napisane przez Wyrak To naprawde niezamierzone, trzeba bedzie to nieco zmienic mysle :jap: Nie wnikam



    TmargoT - 2008-12-04 14:36
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez JeanHarlow (Wiadomość 9964246) Ja tak tego nie odebralam.

    Wiem! Ale wlasnie chodzi o to, ze ów przedmiot mial wczesniej juz nadane symboliczne znaczenie przez okreslona grupe ludzi, a dopiero pozniej zaistnial jako element mody.

    Wiec noszac go trzeba sie liczyc z tym, ze moze to zostac odebrane poprzez pryzmat ow symboliki, przeciez chyba nie masz napisane na czole, ze nosisz arafatke ot tak, bo ci sie podoba? Mam wrazenie, ze nie czytasz w ogole tego, co sie pisze do ciebie:confused:, moze to tylko moje wrazenie.
    wiesz można kogoś nazwać IGNORANTEM,ale nie połgłówkiem.



    CzarnaLandrynka - 2008-12-04 14:38
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Zauważmy że istnieje subtelna różnica pomiędzy pentagramem a gwiazdą żydowską. Takowa isnieje również pomiędzy arafatką a inną chustą.
    Co mają wspólnego ze sobą? Wszystkie znaczą coś innego, diametralnie różnego!
    Zaczynają śmieszyć mnie wypowiedzi, których autorzy twierdzą że arafatka nic nie znaczy. Znaczy, i warto to wreszcie rozumieć, a i tak nikt nie wprowadzi sankcji za ich noszenie :rolleyes:
    <koniec offtop ;)>



    Wyrak - 2008-12-04 15:26
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez CzarnaLandrynka (Wiadomość 9964778) Zauważmy że istnieje subtelna różnica pomiędzy pentagramem a gwiazdą żydowską. Takowa isnieje również pomiędzy arafatką a inną chustą.
    Co mają wspólnego ze sobą? Wszystkie znaczą coś innego, diametralnie różnego!
    Zaczynają śmieszyć mnie wypowiedzi, których autorzy twierdzą że arafatka nic nie znaczy. Znaczy, i warto to wreszcie rozumieć, a i tak nikt nie wprowadzi sankcji za ich noszenie :rolleyes:
    <koniec offtop ;)>
    :ehem:

    Cytat:
    Napisane przez JeanHarlow (Wiadomość 9964384)
    Nie wnikam
    To dobrze, jeszcze bys wsiaknela ;)

    Cytat:
    Napisane przez TmargoT (Wiadomość 9964250) lub więcej luzu . Mysle ze luzu jest wystarczajaco :sol:



    WieszJakJest - 2008-12-04 17:04
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Makijaż może być ale bez przesady ;/

    czarne kreski to chyba trochę za dużo.



    neitka - 2008-12-04 17:58
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      O tej biednej arafatce - wygląd człowieka pełni kilka funkcji (zwłaszcza ubiór), gdzieś między wieloma z nich są takie - mocno zazębiające się - społeczna, ekspresywna i komunikatu. Będąc w garniturze wysyłasz dookoła siebie odpowiedni komunikat - oczywiście może być tak, że ktoś garnitur sobie założył o tak, nie dlatego, że ma ważna okazję, czy pracuje w biurze. Tak samo nosząc arafatkę wysyłasz taki a nie inny sygnał. Jeśli ktoś za mocno się do tego sygnału przywiązuje i wierzy bardziej Twojemu wyglądowi niż Twoim słowom, to ma problem. Ale sygnał jaki Ty wysyłasz, nosząc ją, pozostaje niezmienny.



    Evellka - 2009-01-09 14:12
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      o co właściwie chodzi?? co arafatka symbolizuje?? bo ja też noszę i w życiu nie przyszłoby mi do głowy, że głupia chustka ma jakieś inne znaczenie oprócz modowego trendu...;/



    JeanHarlow - 2009-01-09 14:15
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Evellka (Wiadomość 10413249) o co właściwie chodzi?? co arafatka symbolizuje?? bo ja też noszę i w życiu nie przyszłoby mi do głowy, że głupia chustka ma jakieś inne znaczenie oprócz modowego trendu...;/ chyba sobie zartujesz teraz :confused:
    nie przyszloby ci do glowy? a juz sama nazwa tej 'glupiej chustki' nic ci nie mowi?

    moze za jakis czas ludzie zaczna chodzic w pasiakach dla zabawy i beda sie dziwic o co wlasciwie chodzi, przeciez to tylko moda
    troche wiedzy na dany temat nie zaszkodzi, mnie by wstyd bylo jeszcze sie pytac ale ok.



    justyna_dt - 2009-01-09 14:26
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez JeanHarlow (Wiadomość 10413310) chyba sobie zartujesz teraz :confused:
    nie przyszloby ci do glowy? a juz sama nazwa tej 'glupiej chustki' nic ci nie mowi?

    moze za jakis czas ludzie zaczna chodzic w pasiakach dla zabawy i beda sie dziwic o co wlasciwie chodzi, przeciez to tylko moda
    troche wiedzy na dany temat nie zaszkodzi, mnie by wstyd bylo jeszcze sie pytac ale ok.
    A dlaczego wstyd?? Dziewczyna nie wie, to pyta. A "pasiaki" też miały swój bum i nikt na korytarzu uczelni nie wytykał palcem i nie mówił: "patrz, jaki bezczelny! przebrał się za ofiarę Oświęcimia! Zlinczujmy go!" No bez przesady :| Swoje lata mam, wiedzę i inteligencję też, arafatka, bo Jasyr Arafat nosił, ale CO symbolizuje (a nie KOGO)? Nie wiem. Jak się komuś dobrze nosi, to niech nosi. Traktowanie tego jako kpinę i profanację uważam za głupotę. Można wiedzieć, co coś symbolizuje i nosić to tylko dlatego, że się podoba (np. znany wszystkim symbol http://republika.pl/blog_rv_4287626/.../yin__yang.gif)



    euforia112 - 2009-01-09 15:31
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Uważam, że zakaz malowania się w liceum to głupota. Gimnazjum to zupełnie inna bajka. Ja będąc w drugiej klasie zaczęłam dość mocno obrysowywać oczy czarną kredką. Taki miałam wtedy styl, słuchałam Black Sabbath, Pink Floyd i byłam pewna, że taki makijaż podkreśla moją osobowość:D Byłam jedyna dziewczyną klasie, która się malowała. I tak jak w pierwszym roku nauki miałam same bardzo dobre stopnie, tak w drugim nauczycielki zaczęły się czepiać. Dostawałam gorsze oceny. Jakoś trzeba zbuntowanej nastolatce pokazać,gdzie jej miejsce(pomimio tego, że w mojej szkole nie było nigdzie zapisane, że nie wolno się malować). Jedyna satysfackcję miałam, że pomimo ich nieprzyjemnych uwag i gorszych stopni jakie mi dawali, dostałam się na 2 bardzo dobre kierunki. Takze niestety wielu nauczycieli ocenia po wyglądzie. Uważam, ze to nie nauczyciele powinni dawać zakaz malowania się, tylko rodzice. Nie jestem zwolenniczną noszenia uniformów w szkołach, krótkich włosów u chłopców, i braku makijażu u dziewczyn. Każdy powinien nosić to co mu się podoba, i na co pozwalają mu rodzice. W liceum nie jest się już dzieckiem. Dziś mój styl ubierania się bardzo zmienił, ale za każdym razem jak oglądam zdjęcia z liceum, to o buźka mi się cieszy:D



    Wyrak - 2009-01-09 15:36
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Evellka (Wiadomość 10413249) o co właściwie chodzi?? co arafatka symbolizuje?? bo ja też noszę i w życiu nie przyszłoby mi do głowy, że głupia chustka ma jakieś inne znaczenie oprócz modowego trendu...;/ To jest chusta spopularyzowana przez palestynskich terrorystow :rolleyes:

    Cytat:
    Napisane przez justyna_dt (Wiadomość 10413458) A dlaczego wstyd?? Dziewczyna nie wie, to pyta. A "pasiaki" też miały swój bum i nikt na korytarzu uczelni nie wytykał palcem i nie mówił: "patrz, jaki bezczelny! przebrał się za ofiarę Oświęcimia! Zlinczujmy go!" :confused: Przepraszam, ale o czym Ty mowisz, bo mi chyba umknela ta moda?

    Cytat:
    Napisane przez justyna_dt (Wiadomość 10413458) No bez przesady :| Swoje lata mam, wiedzę i inteligencję też, arafatka, bo Jasyr Arafat nosił, ale CO symbolizuje (a nie KOGO)? :lol:

    W jasyr to Tatarzy brali :)

    Cytat:
    Napisane przez justyna_dt (Wiadomość 10413458) Nie wiem. Jak się komuś dobrze nosi, to niech nosi. Traktowanie tego jako kpinę i profanację uważam za głupotę. Można wiedzieć, co coś symbolizuje i nosić to tylko dlatego, że się podoba (np. znany wszystkim symbol http://republika.pl/blog_rv_4287626/.../yin__yang.gif) A jesli komus sie dobrze nosi mundur SSmana czy koszulke ze Stalinem tez powinen nosic? Ja uwazam za glupote noszenie czegos bo jest moda przy jednoczesnej niewiedzy na temat ladunku ideologicznego w czyms zawartego. Pozniej biegaja rzesze w arafatkach i koszulkach z guevara :mur:

    Nie wiesz co oznacza i skad pochodzi dany symbol = nie nos go bezmyslnie tylko dlatego ze jest taka moda.

    Euforia - Nie wiedzialem, ze zeby sluchac Dark Side of the Moon, nalezy miec dark eye make up :p: ;)



    justyna_dt - 2009-01-09 16:51
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Wyrak, ojej, straszna się rzecz stała, zrobiłam literówkę! :mdleje: oburzajmy się! Oczywiście to jest podstawa, aby ironicznie wytykać mi to, że uznałam, iż: "swoje lata mam, wiedzę i inteligencję też" :) Nie uważam noszenia rzeczy, których podstaw ideologicznych się nie zna/nie rozumie, ale nie traktuję tego jak koniec świata i schyłek człowieczeństwa. I nie uważam za debili osób, które noszą takie rzeczy czy czegoś nie wiedzą.

    Moda na "pasiaki" była, nie było wcale trudno przeoczyć, jak się patrzyło :) nawet się z przyjaciółką nabijałyśmy, że wszyscy wycięci chodzą z jednego szablonu. Ale fakt, takie rzeczy to tylko mali i głupi ludzie widzą :)



    szajajaba - 2009-01-09 18:37
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Ja to w ogóle mam wrażenie, że noszenie arafatki przez dzisiejszych nastolatków nie ma żadnej symboliki. moda i tyle. U mnie 5, 6 klasistki to noszą i co - mam uwierzyć, że one to z przekonania jakiegoś ubrały?> Bez przesady.



    Wyrak - 2009-01-09 19:29
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez justyna_dt (Wiadomość 10415439) Wyrak, ojej, straszna się rzecz stała, zrobiłam literówkę! :mdleje: oburzajmy się! Oczywiście to jest podstawa, aby ironicznie wytykać mi to, że uznałam, iż: "swoje lata mam, wiedzę i inteligencję też" :) Nie uważam noszenia rzeczy, których podstaw ideologicznych się nie zna/nie rozumie, ale nie traktuję tego jak koniec świata i schyłek człowieczeństwa. I nie uważam za debili osób, które noszą takie rzeczy czy czegoś nie wiedzą.

    Moda na "pasiaki" była, nie było wcale trudno przeoczyć, jak się patrzyło :) nawet się z przyjaciółką nabijałyśmy, że wszyscy wycięci chodzą z jednego szablonu. Ale fakt, takie rzeczy to tylko mali i głupi ludzie widzą :)
    Cytat:
    Napisane przez szajajaba (Wiadomość 10416868) Ja to w ogóle mam wrażenie, że noszenie arafatki przez dzisiejszych nastolatków nie ma żadnej symboliki. moda i tyle. U mnie 5, 6 klasistki to noszą i co - mam uwierzyć, że one to z przekonania jakiegoś ubrały?> Bez przesady. Justyna, ale kto mowi o oburzaniu sie, zabawnie po prostu wyszlo :)

    Nie traktuje tego jak konca swiata, akurat zauwazam, bo wydaje mi sie, ze jestem dosc wyczulony na ideologiczna symbolike. Nie powod do oburzenia, ale jak dla mnie - objaw bezmyslnosci (bez obrazy dla nikogo).



    euforia112 - 2009-01-09 19:52
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Euforia - Nie wiedzialem, ze zeby sluchac Dark Side of the Moon, nalezy miec dark eye make up :p: ;)[/quote]
    Koniecznie smoky eye, skórzane spodnie i butelka taniego wina w ręce;);) A tak poważnie, to w szkole średniej ma się różne pomysły na swój wizerunek. Trzeba próbować. Dlatego jestem zwolenniczką wolności w tej sprawie, potem pozostanie tylko praca, praca, praca i te eleganckie wdzianka;) Ja czasami lubię powrócić do czasów szkoły, niedługo wybieram się na koncert Australian Pink Floyd, podobno fajnie grają. Smoky eye musi być :DZresztą ja oczy czarną kredką obrysowuję na co dzień(zapewniam, że nie wygląda to w żadnym wypadku wulgarnie) i w poważnej firmię pracuję;) Rozmowę w sprawie pracy przeszłam bez większych problemów, czasami wystarczą dobre referencje.



    Wyrak - 2009-01-09 19:55
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Czyli Ci pijacy tanie wino to po prostu sluchacze Floydow :>? To wiele wyjasnia :lol: ;)



    euforia112 - 2009-01-09 20:03
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Wyrak (Wiadomość 10418305) Czyli Ci pijacy tanie wino to po prostu sluchacze Floydow :>? To wiele wyjasnia :lol: ;) Oj żarcik przecież był...i nie prowokuj;)



    szajajaba - 2009-01-10 18:50
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Wyrak, ale raczej 11-12 latki mają gdzieś, co dzieje się na Bliskich Wschodzie, i stąd też - nie znając sytuacji - nie myślą.

    Szczerze mówiąc, wolę by nosiły chustki, niż dekolty do pępka :-p



    karusss - 2009-01-10 19:23
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Generalnie nie mam nic przeciwko makijazowi w szkole, oczywiscie ful make up odpada ale tusz i blyszczyk jest ok:)
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • czterowers.keep.pl



  • Strona 5 z 6 • Znaleziono 440 postów • 1, 2, 3, 4, 5, 6

    Design by flankerds.com