Menu
menu      Jaki makijaż do sukienki? Wątek zbiorczy. Tu zadaj swoje pytanie.
menu      Filtry UV a makijaż
menu      tusz dający efekt teatralnych rzęs
menu      Mikołajki klasowe/pracownicze - prezenty
menu      Programy do obróbki zdjeć - wątek zbiorczy
menu      Suknia marzeń cz. III
menu      Maszyna do szycia - pomoc
menu      Chce umrzeć.!!!!!;(((((((
menu      Wyretuszować Ci fotkę? Przerobić zdjęcie? Część V
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lidka.xlx.pl
  • makijaż w szkole tak czy nie?





    Wyrak - 2008-12-01 21:29
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9931981) niektóre wypowiedzi mnie powalają :rolleyes:
    ja też chodze do liceum uważanego za najlepsze w mieście ;D oczywiscie kwestia słusznosci tego okreslenia to inna sprawa.
    Jak zreszta wszystkie osoby wypowiadajace sie w temacie :>

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9931981) hah i od pierwszej klasy się maluje ;) tapeta bym tego nie nazwała, ale jest podkład, jest korektor, jest cień , jest tusz, czasem troche kredki ;) jak jestem blada to róz albo puder brązujący. paznokcie maluje i to często na dosc wyraziste kolory. na brak szarych komórek absolutnie nie narzekam. Nikt nie twierdzi ze narzekasz.

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9931981) statut szkoły statutem szkoły, ale jesteśmy wolnymi ludzmi i uważam że możemy wyglądac tak jak chcemy. Nie, nie mozecie. Nikt Ci nie kaze chodzic do szkoly z takim statutem, tak samo jak nikt Ci za x lat nie bedzie kazal isc do pracy, ktora ma jakikolwiek dress code. Uczeszczanie do danej szkoly, czy danej pracy, nie jest Twoim prawem, ani czescia konstytucyjnie zagwarantowanej wolnosci, ale przywilejem. Przywilejem, z ktorym wiaza sie pewne prawa (zdobywanie wiedzy, praca w danym miejscu pracy) jak i obowiazki, do ktorych nalezy przede wszystkim podporzadkowanie sie panujacym w tym miejscu zasadom.

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9931981) a takie teksty, "co wolno wojewodzie to nie Tobie mały smrodzie"... moim zdaniem kiepsko świadczą o kulturze i inteligencji osoby wypowiadajacej się ... :confused: Nie wiem jak o kim swiadczy taki tekst, fakt ze jest dosadny, ale jest prawdziwy - co innego gdy jestes dorosla, zarabiajaca na siebie osoba w odpowiednim wieku, a co innego gdy masz te 16 lat i pstro w glowie. Gdy mialem 16-17lat, to bylem gowniarzem jak i przygniatajaca wiekszosc moich rowiesnikow. A ta minimalna mniejszosc bynajmniej nie objawiala swej dojrzalosci i doroslosci poprzez ostry makijaz i wchodzenie w konflikty z belframi :rolleyes:

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9931981) Wolnosc człowieka to prawo a nie przywilej, i nie jest ona zależna od wieku doświadczenia czy inteligencji, a więc od tego czy się jest uczniem czy nauczycielem. Jak juz pisalem wyzej, nie rozumiesz chyba co jest Twoim prawem i czescia wolnosci, a co Twoim przywilejem. Nauka w danym liceum prawem na pewno nie jest.

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9931981) uważam zachowanie nauczycielki za niedopuszczalne, "branie za fraki", określenie "jak z domu publicznego" czy nakaz zmycia makijazu jakąs brudną chustką to jest po prostu skandal i na miejscu Twojej siostry nie pozwoliłabym się tak traktowac, równiez gdyby nauczycielka potraktowala tak jakąs moja kolezanke, to stanęłabym w jej obronie. kobieta zachowała się po prostu prymitywnie :) A ja uwazam ze tzw. mlodziezy sie juz calkiem w tylkach poprzewracalo i tylko klapia jadaczkami jakie sa ich prawa i co im sie nie nalezy, ale zeby miec jakies obowiazki i faktycznie dojrzale sie zachowywac, to juz slabiutko...

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9931981) nastolatki dbają o wygląd, chcą się podobac... No i? Co to ma kogo obchodzic? Szkola nie ma na celu pozwolenie na znalezienie im chlopakow.

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9931981) (Pomijając fakt że solara i tona za ciemnego podkładu i jaskrawe cienie wyglądają paskudnie, ale uważam że są lepsze metody na wybice dziewczynom z głowy takich upodobań. Wyglada jak wyglada, jest przede wszystkim niezdrowa i to jest najwazniejszy powod, dla ktorego nastolatki powinny sobie dac spokoj z makijazem, poza subtelnym.

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9931981) np na biologii urządzic sobie damską pogadanke na temat szkodliwosci solarium, i tego jak się malowac zeby nie wyglądac nienaturalnie). Przepraszam, inaczej tego nie potrafie ujac - jaja sobie chyba robisz? Biologia nie jest od uczenia nastolatek jak sie maja malowac (pomijam juz fakt, ze w ogole meskiej czesci klas to nie dotyczy), tylko sluzy przerobieniu okreslonego materialu; od mowienia jak sie maja malowac czy nie, to jest wlasnie ten nieszczesny statut szkoly...

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9931981) oczywiscie, strój trzeba dopasowac do okazji, ale to już kwestia tego kto co uważa za słuszne/dopuszczalne Najwidoczniej nauczycielka nie uznala tego za dopuszczalne. Oczywisice moglo byc tak, ze faktycznie sie uwziela... ALE po opisie "moja siostra maluje sie.... dosyc wyraznie", wnioskuje ze nic takiego nie mialo miejsca.

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9931981) najbardziej rozbrająjące są teksty o tym, że jeżeli się uczy lub pracuje w danym miejscu to należy się podporządkowywac zasadom panującym w szkole... tak jakby nakazy i zakazy dotyczące wyglądu były najwazniejsze. Wybacz, ale to wlasnie swiadczy o Twojej niedojrzalosci. Oczywiscie ze sie nalezy podporzadkowac zasadom. Nikt Cie nie zmusza do chodzenia do danej szkoly/pracy. Nie chcesz przestrzegac panujacych tam zasad - nie ucz sie/pracuj. Ciebie rozbrajaja teksty o tym ze zakazy i nakazy sa najwazniejsze, a mnie o tym jak wazne jest zeby sie mozna wymalowac i ubrac jak sie chce :rolleyes:

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9931981) szkoła ma moim zdaniem 100 razy ważniejsze problemy na głowie niż to kto ma za duzo tapety ... ;] Tyle ze Twoje zdanie na temat tego jakie ma szkola problemy i ich waznosc, to Twoje zdanie i tyle.

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9931981) moim skromnym zdaniem od wychowania są rodzice, szkoła ma mnie nauczyc tego co jest w programie, ew pomóc w rozwijaniu zainteresowan a nie dyktowac mi jak mam wyglądac ;) wystarczy że niejednokrotnie próbują dyktować, co mam myśleć :P Szkola nie ma wychowywac za rodzicow, ale na pewno nie ma tez byc miejscem gdzie tylko sie uczysz, a zachowujesz sie jak chcesz :rolleyes:

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9932473) nie moja droga, ja się zgadzam na to że będę zachowywac sie kulturalnie wobec innych uczniów i nauczycieli. i że będę dbać o przyjazną atmosfere w szkolę. i to tyle.
    jeżeli jest jakis regulamin i czegos się w nim zabrania lub cos nakazuje, to te zakazy lub nakazy powinny byc sensownie uzasadnione.
    o jakiej "wybiórczej wolności Ty mówisz"?
    dla mnie moja wolność kończy się tam gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka i tyle ;] makijażem nikomu krzywdy nie robię.
    Nikt nie musi uczniom niczego sensownie uzasadniac, co najwyzej ich prawnym opiekunom. Tak samo jak nikt nie musi isc do tej szkoly.

    Uprawiajac seks w miejscu publicznym tez nikomu nie robie nic zlego. Pijac tanie wino tez nie robie nikomu krzywdy. A jednak jest to zakazane. Zreszta, skad wiesz, ze ten makijaz nie razi estetyki osob wokolo?

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9932473) pozatym absolutnie nie rozumiem dlaczego makijaz, nawet wyrazisty jest uznawany za coś złego, nieodpowiedniego, kojarzącego się z prostytutką. dla mnie to jest jakaś paranoja. Wlasnie widze ze nie rozumiesz :) Nie, nic nie ma wspolnego - ostry makijaz, pol dupska na wierzchu, brzuch na wierzchu, dekolt do pepka, wlosy koloru teczy. Co to wszystko ma do rzeczy z wygladem prostytutki? No nie rozumiem no.

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9933781) w mojej szkole na szczęscie nikt sie o takie pierdoły nie przyczepia.:) a gdyby się przyczepiał to i tak miałabym to gdzies - moja twarz moja sprawa. W Twoim domu. W szkole juz niekoniecznie.

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9933781) zresztą, czesto stare i niezbyt atrakcyjne nauczycielki po prostu zazdroszczą ładnym młodym uczennicom :) cóż, ludzka rzecz No tak, oczywiescie, przeszkadza im, to sa zazdrosne, jedzy wredne!:rolleyes:

    Powiem Ci tak - jest malo gorszych widokow niz mloda dziewczyna z makijazem ala mis panda.

    ----

    Ogolnie to makijaz mi zwisa. Smieszne jest to, ze jest to traktowane jako dowod dojrzalosci czy doroslosci, ale mniejsza o to. Podobnie o niszczenie sobie kosmetykami skory. Moja uwage zwraca glownie aspekt: moja wolnosc, moje prawo, ja chce, to tamto itd. O odpwiedzialnosci czy stosowaniu sie do panujacych norm ani slowa nie ma. Inna sprawa - w tym wieku ma sie pstro w glowie i tyle.




    CzarnaLandrynka - 2008-12-02 07:43
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Ludzie! Nie wiem, czy to rozumiecie (wnioskując z postów - raczej nie) ale nauczyciel nigdy w życiu nie zdobędzie szacunku z urzędu! Jest to sliska sprawa - większość szanuje nauczycieli, jako ludzi, jako belfrów - niekoniecznie. Nauczyciel szacunek zdobywa charyzmą, ambicją i chęcią przekazania wiedzy uczniom i oraz zdolnościami do tego. I ufam że większość wizażanek piszących z najlepszych szkół ma właśnie na myśli tych pedagogów, a nie najnowszą salę gimnastyczną w Polsce czy statut róbta co chceta (to nauczyciele poprzez uczniów wyznaczają pozimo szkoły)!
    Drogi Wyraku, nie mnie oceniać ile masz lat, ale piszesz jak za przeproszeniem, zgrzybiały staruszek. Nie sądzę że podniesiesz prestż swojej wypowiedzi pisząć w stylu "jam mądy (bo przecież gówniarzem byłem x lat temu) powiadam wam że wszyscy macie pstro w głowie, a tak ogóle, makijaż to nie moja sprawa."
    Czyżbyś urodził się konserwatywnym czterdziestolatkiem?



    shonya - 2008-12-02 08:18
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      rozbrajające są niektóre wypowiedzi, szczególnie te pisane przez LifeIsSoSad.
    ha, ja nie chodziłam do 'najlepszego' liceum w mieście, cokolwiek to znaczy. W rankingu moja szkoła była chyba 3, moze 4..? Nieważne. w każdym razie początkowo była tylko damska, niedawno całkiem przekształcona na koedukacyjną, ale od zawsze katolicka.

    mój rocznik był pierwszym rocznikiem nowo otwartego gimnazjum.
    i polecaiły głowy. pomalowane oko? zawiadomienie rodziców o pilnym spotkaniu z dyrektorką.
    rozmowa nic nie dała? obniżone do minimum zachowanie na semestr.
    dalej ktoś się maluje? stanowczo powiedziane, że w tej szkole makijażu się nie toleruje i złożenie na ręce delikwentki papierów.

    a jaki porządek był...

    teraz co prawda, są i chłopcy w tej szkole, nie wiem już jak to teraz wygląda, bo jakiś czas temu skończyłam i tamtejsze LO, niemniej jednak wiem, że statut szkoły to świętość, nie tylko w szkole katolickiej, ale i prywatnej czy publicznej.

    nie umiem pojąć oburzenia, że uczeń może mieć zakazy.
    gdyby ich nie mieli, nie chciałabym wiedzieć, co by się działo.

    Wyrak fajnie to napisał - młodzież ma pstro w głowie.

    Myślę, że pewne zasady docenia się po wyjściu ze szkoły.

    wiem, że panna LifeIsSoSad powie, że ciekawie jak miałaby docenić zakaz malowania się w szkole? zwyczajnie, świeżą skórą za 10 lat, mniejsze zmarszczki.

    o ubiorze dyskutować tu nie będę, bo to nie ten temat.

    szkoda, że niewiele jest szkół, które naprawdę mają władzę nad uczniem i potrafią wymagać od nich przestrzegania statutu. mam nadzieję, że to się w końcu zmieni



    cava - 2008-12-02 08:34
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez CzarnaLandrynka (Wiadomość 9936363) Ludzie! Nie wiem, czy to rozumiecie (wnioskując z postów - raczej nie) ale nauczyciel nigdy w życiu nie zdobędzie szacunku z urzędu! Uczeń tak samo.
    I tu ten pies pogrzebany.




    Elfir - 2008-12-02 10:10
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Szkoła to miejsce publiczne. Jeżeli ktos idzie do pracy to robi dyskretny makijaż czy mocny? Nosi stonowane, klasyczne bluzki, czy takie, które ledwo zasłaniaja piersi? Farbuje włosy na zielono i stawia irokeza czy jednak ma spokojną fryzurę?
    Pomijam rzecz jasna showbiznes, gdzie ciało, wygląd jest towarem na sprzedaż.

    To kwestia własnej klasy, umiejętnosci dostosowania stroju do okoliczosci a nie szkolnych zakazów i nakazów.



    Morte - 2008-12-02 11:11
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez cava (Wiadomość 9936668) Uczeń tak samo.
    I tu ten pies pogrzebany.


    No co Ty! Przeciez uczniowi, w przeciwieństwie do nauczyciela, szacunek jest należny ( co tam szacunek, raczej cześć nabożna) i to od pierwszej chwili gdy tylko zrobi łaskę pedagogom i wkroczy swą szlachetną stopą w próg niegodnego przybytku zwanego szkołą. Jestem za tym, żeby delegacja z pokoju nauczycielskiego ( z dyrektorem na czele) stała dzień w dzień pod drzwiami szkoły i kłaniała się w pas tym zdolnym, pięknym, młodym ludziom.
    Należy odpowiednio docenic to, ze zdecydowali sie ruszyć odwłoki i zaszczycić swoim towarzystwem grono pedagogiczne.

    I broń Boże nie wymagać przestrzegania żadnych zasad- zasady są dla frajerów, uczeń swoje wie i może sobie wybierać które punkty statutu zignorować , a które są "cacy" wiec można ich ( wyłącznie z dobrej woli) przestrzegać.

    W końcu nie żyjemy w państwie totalitarnym. Uczniowie to wolni ludzi, do tego są jeszcze taaaacy dorośli i mają prawa, przywileje i jeszcze trochę praw ( czy wspomniałam o prawach?). Wiec nich sobie nauczyciele nie myslą, ze cokolwiek mogą . Bo jak biednemu uczniowi nadepną na wolność osobistą, to pobiegnie po rodziców którzy sa groźni i wszystkich znają ( a jak rodzice niezbyt chętni do współpracy, to zawsze można wysłać do szkoły siostrę).

    Moje słowa zostawiam do rozważenia tym wszystkim starym, brzydkim i zazdrosnym nauczycielkom, które tylko knuja jak by tu obrzydzić zycie pieknym uczennicom.

    Ach, zapomniałam dodać, że chodziłam do najlepszego liceum w moim mieście :D



    JeanHarlow - 2008-12-02 11:40
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Elfir (Wiadomość 9937451) Szkoła to miejsce publiczne. Jeżeli ktos idzie do pracy to robi dyskretny makijaż czy mocny? Nosi stonowane, klasyczne bluzki, czy takie, które ledwo zasłaniaja piersi? Farbuje włosy na zielono i stawia irokeza czy jednak ma spokojną fryzurę?
    Pomijam rzecz jasna showbiznes, gdzie ciało, wygląd jest towarem na sprzedaż.

    To kwestia własnej klasy, umiejętnosci dostosowania stroju do okoliczosci a nie szkolnych zakazów i nakazów.
    Zgadza się, ale zauważ, ze mając lat naście nie mysli sie w ten sposób, w kazdym bądź razie rzadko się to zdarza.

    Pamiętam siebie w wieku 16 lat, gdy w liceum, do ktorego chodzilam prym wiodły subkultury i to było wtedy dla nas "fajne";), ze wyglądamy tak, jak chcemy "choćby nie wiem co" i mimo tego, ze to przeciez szkola ("a nie rewia mody", jak to się czesto słyszalo).

    Zresztą, gdy nauka jest głównym obowiązkiem (a nie mysli sie codziennie o splacaniu rachunkow, rat kredytu i o tym co kupic na jutro na obiad), to faktycznie juz samo malowanie sie moze byc czyms ekscytującym, forma wyroznienia sie, przynajmniej w ten sposob młodziez chyba mysli.

    Potem proza zycia sprowadza troche na ziemie.
    Dzis pracuję w urzędzie wlasnie;) i wiem, ze ubiór i makijaż w tym wypadku jednak powinien byc dostosowany do miejsca pracy, piszę 'jednak', bo kiedys, będąc nastolatką też to wiedzialam, a jednak kręcące bylo ubieranie się czy wygladanie po swojemu za wszelką cenę.

    Urok lat młodzienczych ;)

    Dodam, ze na poziom wiedzy make up nie wpływa, przynajmniej nie zauwazylam.



    LifeIsSoSad - 2008-12-02 14:02
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      shonya, tak kochasz dyscyplinę, no cóż :) o gustach się nie dyskutuje.

    Morte, cóż za ironia okrutna :( uważaj, ponoc zgryźliwość bardziej szkodzi cerze niz solarium i makijaż :))

    Wyrak przede wszystkim spuść z tonu bo nie jestem Twoją koleżanką ani córką i nie życzę sobie żebys na mnie najeżdzał.
    pozatym : trochę :rolleyes: nadinterpretujesz.

    "Gdy mialem 16-17lat, to bylem gowniarzem jak i przygniatajaca wiekszosc moich rowiesnikow. A ta minimalna mniejszosc bynajmniej nie objawiala swej dojrzalosci i doroslosci poprzez ostry makijaz i wchodzenie w konflikty z belframi"

    czy ktokolwiek twierdzi że to jest oznaka dojrzałości ? ;] nie. pozatym, co to ma za znaczenie czy byłes gówniarzem czy nie ? ;] każdy jest inny wiec nie porównuj wszystkich do siebie

    "A ja uwazam ze tzw. mlodziezy sie juz calkiem w tylkach poprzewracalo i tylko klapia jadaczkami jakie sa ich prawa i co im sie nie nalezy, ale zeby miec jakies obowiazki i faktycznie dojrzale sie zachowywac, to juz slabiutko..."

    widzisz, myślenie typowego zgrubialego beflra ktorego cała szkoła szczerze nienawidzi :)
    słuchaj, młody człowiek też ma swoje problemy i przemyślenia, widocznie już nie pamiętasz ;] poprzewracało nam się w tyłkach powiadasz ? całe szczęscie że są osoby tak dojrzałe i rozumiejące młodzież jak Ty, które chcą naprowadzic nas na własciwą drogę. a mowiac poważnie, coś mi się zdaje że bardzo mało wiesz o młodziezy

    "Przepraszam, inaczej tego nie potrafie ujac - jaja sobie chyba robisz? Biologia nie jest od uczenia nastolatek jak sie maja malowac (pomijam juz fakt, ze w ogole meskiej czesci klas to nie dotyczy), tylko sluzy przerobieniu okreslonego materialu; od mowienia jak sie maja malowac czy nie, to jest wlasnie ten nieszczesny statut szkoly..."

    nie, nie robię sobie jaj :) co w tym śmiesznego?
    ostatnio nasza Pani od historii, naprawde szanowana i lubiana w szkole, zamiast lekcji rozmawiala z nami o antykoncepcji :) w bardzo swobodny i otwarty sposób. i przy tym nie zwracała się do nas jak do bandy wymalowanych prostytutek i napalonych dresiarzy.
    szkoła chce coś wyegzekwowac, niech pogłówkuje, każdy mądry pedagog wie że nakazami się mało zdziała. dlaczego? bo taka natura człowieka. ok, niech nie będzie na biologii - niech będzie pare obowiązkowych godzin wdżtu. twierdzisz, że szkoła również jest od wychowania, i wierzysz w to że jakis dokumencik sprawi że młodzież się wychowa i będzie chodzila jak w zegarku ?
    słuchaj, moim zdaniem żeby wypowiadac sie na temat jakiejkolwiek grupy społecznej, to najpierw trzeba trochę ją poznac. nie wiem czemu masz taki negatywny obraz młodzieży w głowie i szczerze, to niespecjalnie mnie to interesuje, ale zastanów sie 2 razy zanim napiszesz krzywdzącą kogos wypowiedz :) bo ja osobiście, żyjąc codziennie wśród osób w moim wieku, moge powiedziec że chociaż wiele osób jest niezbyt dojrzałych i niezbyt inteligentnych, to raczej większosc JAK NA SWÓJ WIEK ma naprawdę poukładane w głowie.
    ludzie dorośli też wielokrotnie zachowują sie bardzo niedojrzale i nierozsądnie.

    "Powiem Ci tak - jest malo gorszych widokow niz mloda dziewczyna z makijazem ala mis panda"
    że jest mało gorszych widoków to się nie zgodzę, ale faktycznie, wygląda to fatalnie. i co, myślisz ze ta dziewczyna zrozumie, że wygląda beznadziejnie, jak jej zabronisz się malowac ? no proszę Cię...

    "Nikt nie musi uczniom niczego sensownie uzasadniac, co najwyzej ich prawnym opiekunom. "
    bo co? jesteśmy pieskami i jak każe pan tak musi byc ? teraz chyba Ty sobie jaja robisz.

    Dla mnie nauczyciel to JEST zwykły zawód. niezwykły staje się wtedy gdy nauczyciel jest osobą inteligentną, podchodzącą z pasją do nauczanego przedmiotu, rozumiejąca młodzież. miałam w zyciu kilku takich nauczycieli i oni naprawdę cieszyli się szacunkiem uczniów. dlaczego?
    bo potrafił prowadzic dyskusje, pytał nas o nasz punkt widzenia, umiał wytłumaczyc rózne sprawy nie tylko związane z programem nauczania, opowiadał nam różne ciekawostki :) traktował nas jak ludzi równych sobie, nie zakładał z góry że jestesmy bandą kretynów ktorym w głowie tylko makijaż dyskoteki chlanie i seks. nie przeszkadzały mu dredy, mocny makijaż, tylko głupota, chamstwo i brak tolerancji :) takich nauczycieli niestety jak na lekarstwo. po prostu mądry człowiek, który pamięta swoją własną młodosc i nie traktuje jej jak okresu zycia zmarnowanego na głupoty, lecz tak jak moim zdaniem młodosc powinno się traktowac : poszukiwanie własnego ja, zadawanie sobie róznych pytań, i także bunt.

    a szkoła kocha porządek, kocha ludzi przeciętnych, miłych, spokojnych chłopców, miłe dziewczynki bez makijazu, skromnie ubrane, dobrze uczące sie ale nie za inteligentne, zeby nie zadawały zbyt skomplikowanych pytan.
    zaraz sie pewnie podniesie 555 głosów sprzeciwu, że jestem zbuntowaną małolatą, niedojrzałą, że sratata czego ja wymagam, że nauczyciele robia nam łaske ucząc nas. :) no cóż, mowi się trudno:) ciekawe jak wy sobie będziecie radzic (radzicie) z nastoletnim potomstwem ;)

    Elfir, ja się z Tobą zgadzam, ale zauważ że są osoby ktore przez wygląd wyrażają swoje ja. i znowu nie mowie o wytapetowanych niuniach, ale np. dredy kolczyki krzykliwy styl ubierania się. i nie rozumiem czemu szkoła miałaby tego zabraniac.

    justyna_dt, pewnie że każdemu człowiekowi należy się szacunek. "na starcie" :)bo szacunek bardzo łatwo stracić, a szczególnie łatwo kiedy jest się nauczycielem, bo to trudny zawód i wymaga wysiłku i wyrozumiałosci.
    nie mówie że zakazy są niepotrzebne, ale powinny byc dobrze uzasadnione i tyle.
    CzarnaLandrynka - nic dodac, nic ujac :)



    Wyrak - 2008-12-02 14:45
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez CzarnaLandrynka (Wiadomość 9936363) Ludzie! Nie wiem, czy to rozumiecie (wnioskując z postów - raczej nie) ale nauczyciel nigdy w życiu nie zdobędzie szacunku z urzędu! Jest to sliska sprawa - większość szanuje nauczycieli, jako ludzi, jako belfrów - niekoniecznie. To sie zgadza, tyle ze uczen nie ma sluchac tylko tych nauczycieli, ktorych laskawie zaszczyci szacunkiem, a wszystkich :>

    Cytat:
    Napisane przez CzarnaLandrynka (Wiadomość 9936363) Nauczyciel szacunek zdobywa charyzmą, ambicją i chęcią przekazania wiedzy uczniom i oraz zdolnościami do tego. I ufam że większość wizażanek piszących z najlepszych szkół ma właśnie na myśli tych pedagogów, a nie najnowszą salę gimnastyczną w Polsce czy statut róbta co chceta (to nauczyciele poprzez uczniów wyznaczają pozimo szkoły)! Kurcze, chodzilem do (a jakze :hahaha:) jednego z najlepszych liceow w miescie/wojewodztwie i kurcze, wcale nie bylo tam dobrej kadry pedagogicznej, tylko wysokie wymagania. Szkola opierala sie na braniu niezlej mlodziezy, bo miala renome i wymaganiu od nich duzo, wcale przy tym nie uczac jakos dobrze. Inna sprawa, ze mnostwo osob bylo nauka dosyc marginalnie zainteresowane.

    Cytat:
    Napisane przez CzarnaLandrynka (Wiadomość 9936363) Drogi Wyraku, nie mnie oceniać ile masz lat, ale piszesz jak za przeproszeniem, zgrzybiały staruszek. ... i zasciankowiec, zapomnialas dodac o zasciankowosci! ;)

    Cytat:
    Napisane przez CzarnaLandrynka (Wiadomość 9936363) Nie sądzę że podniesiesz prestż swojej wypowiedzi pisząć w stylu "jam mądy (bo przecież gówniarzem byłem x lat temu) powiadam wam że wszyscy macie pstro w głowie, a tak ogóle, makijaż to nie moja sprawa." A ktoz Ci powiedzial, ze chce podniesc prestiz swojej wypowiedzi? Po prostu stwierdzam pewne fakty i tyle :)

    Cytat:
    Napisane przez CzarnaLandrynka (Wiadomość 9936363) Czyżbyś urodził się konserwatywnym czterdziestolatkiem? Przejrzalas mnie :eek:

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9939922) Wyrak przede wszystkim spuść z tonu bo nie jestem Twoją koleżanką ani córką i nie życzę sobie żebys na mnie najeżdzał.
    pozatym : trochę :rolleyes: nadinterpretujesz.
    Przede wszystkim to beded uzywal takiego tonu jaki uwazam za stosowny, jesli czujesz sie obrazona, to ZPuj i tyle.

    No na pewno nie jestes moja kolezanka :) Corka gdybys byla, to by byla ekstremalna ekwilibrystyka z mojej strony :lol:

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9939922) czy ktokolwiek twierdzi że to jest oznaka dojrzałości ? ;] nie. pozatym, co to ma za znaczenie czy byłes gówniarzem czy nie ? ;] każdy jest inny wiec nie porównuj wszystkich do siebie Ma, nie ma znaczenia, wszscy w wieku 15,16,17,18 lat z nielicznymi wyjatkami sa osobami niedojrzalymi, ktore maja pstro w glowie, niezaleznie od tego co sie im wydaje.

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9939922) widzisz, myślenie typowego zgrubialego beflra ktorego cała szkoła szczerze nienawidzi :) Ciekawe skad Ty wiesz co taki belfer mysli :>?

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9939922) słuchaj, młody człowiek też ma swoje problemy i przemyślenia, widocznie już nie pamiętasz ;] poprzewracało nam się w tyłkach powiadasz ? całe szczęscie że są osoby tak dojrzałe i rozumiejące młodzież jak Ty, które chcą naprowadzic nas na własciwą drogę. a mowiac poważnie, coś mi się zdaje że bardzo mało wiesz o młodziezy Oczywiscie ze ma swoje problemy i problemy kazdego wieku wydaja sie najistotniejsze, ale od razu mowie od siebie, ze niezaleznie od wieku, kwestia makijazu w szkole takim problemem w ogole nie jest.

    Zebys wiedziala ze sie poprzewracalo :)

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9939922) nie, nie robię sobie jaj :) co w tym śmiesznego?
    ostatnio nasza Pani od historii, naprawde szanowana i lubiana w szkole, zamiast lekcji rozmawiala z nami o antykoncepcji :)
    To ze biologia nie jest od dyskusji o makijazu, a historia o antykoncepcji.

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9939922) w bardzo swobodny i otwarty sposób. i przy tym nie zwracała się do nas jak do bandy wymalowanych prostytutek i napalonych dresiarzy. Oczywiscie, jesli ktos sie nie zwraca do mlodziezy jak ww pani, to juz sie zwraca jak do bandy "wymalowanych prostytutek i napalonych dresiarzy"?

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9939922) szkoła chce coś wyegzekwowac, niech pogłówkuje, każdy mądry pedagog wie że nakazami się mało zdziała. dlaczego? bo taka natura człowieka. ok, niech nie będzie na biologii - niech będzie pare obowiązkowych godzin wdżtu. twierdzisz, że szkoła również jest od wychowania, i wierzysz w to że jakis dokumencik sprawi że młodzież się wychowa i będzie chodzila jak w zegarku ? Nic takiego nie powiedzialem, tyle ze sa normy i nalezy ich przestrzegac, a jesli nie sa przestrzegane, to egzekwowac i tyle. Czy dla kogos te normy sa bez sensu czy z sensem, jest nieistotne, bo przeciez idac do liceum ma sie wybor szkoly, czyz nie?

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9939922) słuchaj, moim zdaniem żeby wypowiadac sie na temat jakiejkolwiek grupy społecznej, to najpierw trzeba trochę ją poznac. nie wiem czemu masz taki negatywny obraz młodzieży w głowie i szczerze, to niespecjalnie mnie to interesuje, ale zastanów sie 2 razy zanim napiszesz krzywdzącą kogos wypowiedz :) Krzywdzaca :>? A co jest krzywdzacego w moich wypowiedziach :>

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9939922) bo ja osobiście, żyjąc codziennie wśród osób w moim wieku, moge powiedziec że chociaż wiele osób jest niezbyt dojrzałych i niezbyt inteligentnych, to raczej większosc JAK NA SWÓJ WIEK ma naprawdę poukładane w głowie.
    ludzie dorośli też wielokrotnie zachowują sie bardzo niedojrzale i nierozsądnie.
    Jak na swoj wiek jest kluczowe w tej wypowiedzi :D

    Owszem, ludzie dorosli zachowuje sie niedojrzale itd., ale robia to na swoja wlasny rachunek i odpowiedzialnosc.

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9939922) że jest mało gorszych widoków to się nie zgodzę, ale faktycznie, wygląda to fatalnie. i co, myślisz ze ta dziewczyna zrozumie, że wygląda beznadziejnie, jak jej zabronisz się malowac ? no proszę Cię... Mnie nie obchodzi czy ona zrozumie i przestanie sie malowac, niech sie w domu/w swoim towarzystwie upodobnia do pandy, ale szkola jest miejscem publicznym, do ktorego zasad ona sie musi dostosowac. A jesli taka dziewczyna nie jest w stanie zrozumiec, jak ten makijaz wyglada, to juz o niej swiadczy.

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9939922) bo co? jesteśmy pieskami i jak każe pan tak musi byc ? teraz chyba Ty sobie jaja robisz. Nie, bo jestescie osobami, ktore nie sa dorosle i sa pod czyjas opieka a wybierajac dana szkole zgadzacie sie na zasady tam panujace i finito.

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9939922) a szkoła kocha porządek, kocha ludzi przeciętnych, miłych, spokojnych chłopców, miłe dziewczynki bez makijazu, skromnie ubrane, dobrze uczące sie ale nie za inteligentne, zeby nie zadawały zbyt skomplikowanych pytan. Oczywiscie, brak makijazu = przecietnosc. :mur:

    [quote=LifeIsSoSad;9939922] (...) jestem zbuntowaną małolatą, niedojrzałą (...)

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9939922) justyna_dt, pewnie że każdemu człowiekowi należy się szacunek. "na starcie" :)bo szacunek bardzo łatwo stracić, a szczególnie łatwo kiedy jest się nauczycielem, bo to trudny zawód i wymaga wysiłku i wyrozumiałosci. Nauczyciel musi sie starac, bo latwo jest stracic szacunek uczniow, a uczniowie co maja robic zeby zyskac szacunek nauczyciela? Im sie nalezy po prostu? Nie, nic a nic sie nikomu nigdzie nie poprzewracalo i wcale nie prezentuja postawy rozczeniowej...



    LifeIsSoSad - 2008-12-02 15:19
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      "Ciekawe skad Ty wiesz co taki belfer mysli ?" :rolleyes:
    "wszscy w wieku 15,16,17,18 lat z nielicznymi wyjatkami sa osobami niedojrzalymi, ktore maja pstro w glowie, niezaleznie od tego co sie im wydaje."
    a Ty skąd wiesz co 15 16 17 18 latkowie mają w głowie?

    "Oczywiscie, brak makijazu = przecietnosc. "
    "Oczywiscie, jesli ktos sie nie zwraca do mlodziezy jak ww pani, to juz sie zwraca jak do bandy "wymalowanych prostytutek i napalonych dresiarzy"?
    ciekawa interpretacja :hahaha:

    "Oczywiscie ze ma swoje problemy i problemy kazdego wieku wydaja sie najistotniejsze, ale od razu mowie od siebie, ze niezaleznie od wieku, kwestia makijazu w szkole takim problemem w ogole nie jest."
    nie, kwestia makijazu nie jest powaznym problemem, to jest czubek góry problemów ze szkoła

    "ludzie dorosli zachowuje sie niedojrzale itd., ale robia to na swoja wlasny rachunek i odpowiedzialnosc."
    "A jesli taka dziewczyna nie jest w stanie zrozumiec, jak ten makijaz wyglada, to juz o niej swiadczy."
    "To ze biologia nie jest od dyskusji o makijazu, a historia o antykoncepcji."

    ciekawe jak proste i oczywiste są dla Ciebie niektóre kwestie ;]

    Wyrak, mam prośbę, jeżeli masz zamiar dalej świecic po oczach swoimi konserwatywnymi poglądami i udawać że wiesz cokolwiek o polskiej szkole i polskiej młodzieży, to chociaz postaraj się nie przekręcać i nie nadinterpretowac wypowiedzi innych i przede wszystkim nie cytować połówek zdań :) a ta Twoja lekko ułomna ironia pokazuje że nie potrafisz przyjmowac na powaznie kontrargumentów, za to jestes okropnie przemądrzały ;] spróbuj zobaczyc cos czasem oczami innej osoby, z innego punktu widzenia.

    ja tymczasem kończę dyskusje z Toba:)



    TmargoT - 2008-12-02 15:50
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      nie wiem,jak to jest w liceum,ale w gimnazjum leciutki tusz na rzęsach to nie problem.
    problemem jest wydekoltowana bluzka,czy mini spodniczka.wtedy lecą punkty karne.

    nie uważam za złe zachowanie malowanie się uczennicom liceum.oczywiście wszystko musi być w granicach przyzwoitości.
    co do nauczycielki to wypadałoby poczytać status szkoły.prawa i obowiązki ucznia.jeśli w statusie szkoły bedzie odnoiśnik o malowaniu,to siostra może miec problem.najlepiej dostosowac się i nie unosić.
    jesli nie ma takiego zapisu,można porozmawiac z ową nauczycielką,a razie konieczności udać się na rozmowę do dyrekcji.
    będąć matką tej dziewczyki i tak poszłabym do nauczycielki porozmawiać.spytać się,czy makijarz jest odnośnikiem wiedzy i inteligencji.

    nie mam córki,tylko syna,więc trudno powiedzieć co bym zrobiła.jednak znam siebie i wiem,że jestem tolerancyjna.jesli wiedziałabym,że moja córka ma dobre stopnie to postawiłabym się murem za córką.jesli ma kiepskie stopnie,załatwiłabym to delikatniej.



    nicRu - 2008-12-02 15:55
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9933821) ehh to czytanie ze zrozumieniem :rolleyes:
    gdyby szkoła nakazywała Ci całowanie nauczycieli po stopach albo stosowała zakuwanie w dyby jako karę za ściąganie na klasówce to też byś się nie buntowała ? :rolleyes:
    To wybrałabym inna szkołę, ajt? Teraz regulaminy i inne są dostępne na stronach www szkół a uczniowie są o nich informowani. Poza tym nie porównuj poniżania ucznia z wymaganem od niego skromnego wyglądu (ok, makijaz tez moze byc skromny, ale autorka wątku mówi o wyraźmnym makijażu).



    Klarissa - 2008-12-02 16:03
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Zacznę od tego, że nie chodziłam do najlepszego liceum w mieście ... :rolleyes: Poza tym było to dawno temu, i było trochę jednak inaczej. Też się oczywiście wszystkie paprałyśmy czym popadnie, ale jak nauczycielka kazała czasem umyć dzioba to nikt nie płakał z tego powodu, ani nie uważał, że jakoweś dobra cielesne uczennicy zostały naruszone...

    Obserwując koleżanki mojego o 10 lat młodszego brata zauważyłam, że o ile w okresie gimnazjalnym wyglądały jak spod latarni o tyle w okresie licealnym zaczynają się wyrabiać i pojmować, że dużo makijażu nie znaczy dobrze, tak jak z kolei mało ubrań nie oznacza jeszcze sexy. Pozostaje być dobrej myśli, że kiedyś wyrosną z nich eleganckie kobiety.

    Osobiście zawsze byłam (szczególnie w czasach gdy sprawa dotyczyła mnie samej) za wprowadzeniem pełnych mundurków do szkół ponadpodstawowych (ale mundurków a nie jakiś wieśniackich kamizelek z polaru dla dzieci w podstawówce) do tego zakaz ostrego makijażu pod groźbą jakiejś niemiłej kary i problem złego stroju i wyglądu by się rozwiązał sam.



    LifeIsSoSad - 2008-12-02 16:06
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez nicRu (Wiadomość 9941265) To wybrałabym inna szkołę, ajt? Teraz regulaminy i inne są dostępne na stronach www szkół a uczniowie są o nich informowani. Poza tym nie porównuj poniżania ucznia z wymaganem od niego skromnego wyglądu (ok, makijaz tez moze byc skromny, ale autorka wątku mówi o wyraźmnym makijażu). ja nic nie porównuje, po prostu celowo przedstawiłam taki "drastyczny" :p przykład :) miałam na myśli, że są zasady których się przestrzega, a są takie, które chyba stworzone są po to żeby je łamać i buntowac sie przeciwko nim, z takich bądz innych powodów : bo czujemy że ograniczają naszą wolnosc lub zwyczajnie wydaja nam sie głupie . np w regulaminie mojej szkoły chyba jest cos o makijazu i kolorowych paznokciach i krzykliwym wyglądzie, ale jest wiele dziewczyn z mocnym makijazem, niecodziennymi fryzurami kolorowymi paznokciami, chłopaków z dredami czy kolczykami czy tatuażami :) i raczej nikt sie nie oburza że uczniowie się nie dostosowują do regulaminu :P
    za to jest obowiązek noszenia identyfikatorów ktorych wszyscy nie znoszą, bo są szpetne i niewygodne, tzn dyndają na szyi (czy kto gdzie sobie je powiesi) cały dzien . więc od tego tez sie migamy jak mozemy ;)
    nie no ludzie, bądzmy szczerzy sami z sobą : kto z reką na sercu może powiedziec o sobie że przestrzega sumiennie wszystkich zasad, regulaminów pracy szkoły czy czegokolwiek innego?:P

    zmuszanie młodzieży do przestrzegania zasad których sens i cel są nieznane, naprawdę nie sprawi że ktokolwiek zmądrzeje czy wyrośnie na dobrego człowieka:P



    Klarissa - 2008-12-02 16:19
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9941411) ja nic nie porównuje, po prostu celowo przedstawiłam taki "drastyczny" :p przykład :) miałam na myśli, że są zasady których się przestrzega, a są takie, które chyba stworzone są po to żeby je łamać i buntowac sie przeciwko nim, z takich bądz innych powodów : bo czujemy że ograniczają naszą wolnosc lub zwyczajnie wydaja nam sie głupie . np w regulaminie mojej szkoły chyba jest cos o makijazu i kolorowych paznokciach i krzykliwym wyglądzie, ale jest wiele dziewczyn z mocnym makijazem, niecodziennymi fryzurami kolorowymi paznokciami, chłopaków z dredami czy kolczykami czy tatuażami :) i raczej nikt sie nie oburza że uczniowie się nie dostosowują do regulaminu :P
    za to jest obowiązek noszenia identyfikatorów ktorych wszyscy nie znoszą, bo są szpetne i niewygodne, tzn dyndają na szyi (czy kto gdzie sobie je powiesi) cały dzien . więc od tego tez sie migamy jak mozemy ;)
    nie no ludzie, bądzmy szczerzy sami z sobą : kto z reką na sercu może powiedziec o sobie że przestrzega sumiennie wszystkich zasad, regulaminów pracy szkoły czy czegokolwiek innego?:P
    Zasady tworzone są do przestrzegania, nie do łamania. Mają wam pomagać a nie przekszadzać. Identyfikatory służą zapewne do eliminowania z terenu szkoły osób postronnych i zagrożeń jakie ze sobą niosą (chociażby najprostszy przykład - dilerzy). Przepisy o stroju i makijażu przede wszystkim mają dyscyplinować i przyzywczajać do obowiązujących społecznie zasad - chociażby tej prostej zasady, że ubiór powienien pasować do miejsca, w któym zamierzamy przebywać.

    Pewnie nie ma osoby, która wszystko robi idealnie. Ale to, że komuś coś nie wychodzi lub wychodzi gorzej nie oznacza, że my już nie musimy się kompletnie starać i nawet próbować...

    Cytat:
    zmuszanie młodzieży do przestrzegania zasad których sens i cel są nieznane, naprawdę nie sprawi że ktokolwiek zmądrzeje czy wyrośnie na dobrego człowieka:P To może by się zastanowić trochę nad sensem i celem? Bo zasady wymyśla się w dorosłym świecie nie po to aby życie uprzykrzać, lecz po to by czynić je prostym, lepszym, bezpieczniejszym.

    Nie raz spotkasz się być może w pracy z sytuacją gdzie narzuci ci się strój i sposób wyglądu taki a nie inny, sposób zachowania i nie pozostanie ci nic innego jak się podporządkować albo odejść. Ze szkołami jest podobnie - nie podobają się komuś zasady w danej szkole to proponuje przeniesienie albo dyskusję nad zmianami zasad - ale dyskusję popartą argumentami a nie "bo ja chcę" co jest ostatnio z tego co widzę dla młodzieży coraz bardziej typowe.



    nicRu - 2008-12-02 16:20
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      ja nic nie porównuje, po prostu celowo przedstawiłam taki "drastyczny" :p przykład :) miałam na myśli, że są zasady których się przestrzega, a są takie, które chyba stworzone są po to żeby je łamać i buntowac sie przeciwko nim, z takich bądz innych powodów : bo czujemy że ograniczają naszą wolnosc lub zwyczajnie wydaja nam sie głupie . np w regulaminie mojej szkoły chyba jest cos o makijazu i kolorowych paznokciach i krzykliwym wyglądzie, ale jest wiele dziewczyn z mocnym makijazem, niecodziennymi fryzurami kolorowymi paznokciami, chłopaków z dredami czy kolczykami czy tatuażami :) i raczej nikt sie nie oburza że uczniowie się nie dostosowują do regulaminu :P

    W mojej szkole można miec pofarbowane wlosy, lecz na naturalny kolor (w sensie ze nie np niebieski), pomalowane paznokcie, delikatny makijaz. Kiedy ktoś jest ubrany etc niestosownie, to nauczyciel po prostu zwraca na to uwagę. Jeszcze ani razu się nie zdarzyło, żeby ktoś usłyszawszy, że nie powinien np. "tak mocno malowac oczu" na drugi dzien znów tak przyszedł do szkoły.


    nie no ludzie, bądzmy szczerzy sami z sobą : kto z reką na sercu może powiedziec o sobie że przestrzega sumiennie wszystkich zasad, regulaminów pracy szkoły czy czegokolwiek innego?:P


    jak musze to przestrzegam ;)

    zmuszanie młodzieży do przestrzegania zasad których sens i cel są nieznane, naprawdę nie sprawi że ktokolwiek zmądrzeje czy wyrośnie na dobrego człowieka:P

    ale może potem będzie za to umiał zaakceptować inne zasady? naprawdę, zasady SĄ potrzebne!

    poza tym pierwszy post postawił dwa problemy:
    a) niestosowny makijaż w miejscu jakim jest szkoła
    b) zachowanie nauczycielki
    w przedstawionej sytuacji OBIE osoby zachowały się tak, jak nie powinny! i usprawiedliwianie którejkolwiek z nich jest bardzo nie ok...
    Tak jak pisałam, u mnie w szkole, gdy ktoś jakąs granicę przekroczy, nawet ubierając nieodpowiednie obuwie, to po prostu zwraca mu się słownie uwage i taki rzpekaz naprawdę trafia do cywilizowanych ludzi. Wtedy wiadomo na co można sobie pozowlić, a na co nie.



    Wyrak - 2008-12-02 16:25
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Edyta, bo mi wyszedl jakis post z bledami uciety w polowie zdania. Suma sumarum, dwa razy nie warto tego pisac, takze, LifeIsSoSad, na droge calus, oczywiscie jestem przemadrzaly i nie mam zadnego pojecia o polskiej szkole i mlodziezy, nie umiem przyjmowac argumentow ktore sypiesz tuzinami, a Ty masz racje. Bron swojej "wolnosci" i "praw" dalej, powodzenia, na droge calus :)

    PS. Wiem co maja w glowie nastolatkowie, bo sam takim bylem, a Ty starym belfrem bylas?
    PPS. Konserwa :sol:



    LifeIsSoSad - 2008-12-02 16:35
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez nicRu (Wiadomość 9941589) ja nic nie porównuje, po prostu celowo przedstawiłam taki "drastyczny" :p przykład :) miałam na myśli, że są zasady których się przestrzega, a są takie, które chyba stworzone są po to żeby je łamać i buntowac sie przeciwko nim, z takich bądz innych powodów : bo czujemy że ograniczają naszą wolnosc lub zwyczajnie wydaja nam sie głupie . np w regulaminie mojej szkoły chyba jest cos o makijazu i kolorowych paznokciach i krzykliwym wyglądzie, ale jest wiele dziewczyn z mocnym makijazem, niecodziennymi fryzurami kolorowymi paznokciami, chłopaków z dredami czy kolczykami czy tatuażami :) i raczej nikt sie nie oburza że uczniowie się nie dostosowują do regulaminu :P

    W mojej szkole można miec pofarbowane wlosy, lecz na naturalny kolor (w sensie ze nie np niebieski), pomalowane paznokcie, delikatny makijaz. Kiedy ktoś jest ubrany etc niestosownie, to nauczyciel po prostu zwraca na to uwagę. Jeszcze ani razu się nie zdarzyło, żeby ktoś usłyszawszy, że nie powinien np. "tak mocno malowac oczu" na drugi dzien znów tak przyszedł do szkoły.


    nie no ludzie, bądzmy szczerzy sami z sobą : kto z reką na sercu może powiedziec o sobie że przestrzega sumiennie wszystkich zasad, regulaminów pracy szkoły czy czegokolwiek innego?:P


    jak musze to przestrzegam ;)

    zmuszanie młodzieży do przestrzegania zasad których sens i cel są nieznane, naprawdę nie sprawi że ktokolwiek zmądrzeje czy wyrośnie na dobrego człowieka:P

    ale może potem będzie za to umiał zaakceptować inne zasady? naprawdę, zasady SĄ potrzebne!

    poza tym pierwszy post postawił dwa problemy:
    a) niestosowny makijaż w miejscu jakim jest szkoła
    b) zachowanie nauczycielki
    w przedstawionej sytuacji OBIE osoby zachowały się tak, jak nie powinny! i usprawiedliwianie którejkolwiek z nich jest bardzo nie ok...
    Tak jak pisałam, u mnie w szkole, gdy ktoś jakąs granicę przekroczy, nawet ubierając nieodpowiednie obuwie, to po prostu zwraca mu się słownie uwage i taki rzpekaz naprawdę trafia do cywilizowanych ludzi. Wtedy wiadomo na co można sobie pozowlić, a na co nie.
    hmm moja szkoła chyba jest troszke bardziej tolerancyjna :)
    co do tego przyzwyczajania młodzieży do zasad "świata dorosłych"... wszystko pięknie ładnie, tylko odnosze wrażenie że w inny sposób egzekwuje się zasady w szkołach a inaczej w pracy. ucznia traktuje się własnie jak osobe gorszej kategorii ktora musi się podporządkowac bo "jest młoda i głupia a dorośli wiedzą lepiej" ( patrz wypowiedzi Wyraka)
    dorosłych "uprzejmie się informuje że nie powinno się palic papierosów na terenie zakładu" albo "uprzejmie się prosi o dostosowanie stroju do sytuacji" :)
    dlatego (po raz kolejny to napisze)... normy dotyczące stroju nie powinny byc przedstawiane jako zakazy i nakazy, za to świetnie byłoby gdyby np pedagog szkolny potrafił wytłumaczyc co wypada, a co nie :) pomijając fakt że np w moim LO takie lalunie szybko otrzymuja od samych uczniów tytuł "tapeciary" i zaczynaja wyglądac jak ludzie nie przez regulamin szkolny a hm, "poczucie że są śmieszne" :)



    LifeIsSoSad - 2008-12-02 16:42
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Wyrak (Wiadomość 9941636) Edyta, bo mi wyszedl jakis post z bledami uciety w polowie zdania. Suma sumarum, dwa razy nie warto tego pisac, takze, LifeIsSoSad, na droge calus, oczywiscie jestem przemadrzaly i nie mam zadnego pojecia o polskiej szkole i mlodziezy, nie umiem przyjmowac argumentow ktore sypiesz tuzinami, a Ty masz racje. Bron swojej "wolnosci" i "praw" dalej, powodzenia, na droge calus :)

    PS. Wiem co maja w glowie nastolatkowie, bo sam takim bylem, a Ty starym belfrem bylas?
    PPS. Konserwa :sol:
    oh znowu ta Twoja ironia :)

    poprawka : Ty wiesz co TY miałeś w głowie ;) i ew Twoi koledzy...to że byłes głupim smarkaczem, no cóż :) czym skorupka za młodu nasiaknie...



    Luba - 2008-12-02 16:43
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez maryola (Wiadomość 9898339) mieszkam z mlodszą siostra, która miala ostatnio niefajna przygode. chodzi do tzw. "dobrego" liceum i jedna jej nauczycielka jakas pomylona. mała maluje tak dosyc, no, wyraznie, ale tez bez przesady - czarna kreska na oczach to nie jest chyba jakies przegiecie. i ostatnio tapani nauczcielka mowila, ze nie moźe juz na nia patrzec no i, ze szkola to nie dom publiczny czy costam . i ja za fraki do kibla zaciagnela, zmoczyła jakss oblesna chusteczkę i jej kazala zmyc ten makijaz. siostra starla, ale potem sie zdenerwowala ze dala sie tak podporzadkowac. najgorsze jest to, ze zbliza sie wywiadowka i wychowawczyni powiedziala siostrze, ze ktos ma isc porozmawiac o jej makiajzu (czasem, kiedy nasza mama nie moze, chodze ja, kiedy sa gorsze sprawy i kaska boi sie powiedziec mamie). nie wiem jak sie zachowac, z jednej strony nie uwazam zeby nauczycielka miala racje, no bo bez przesady, ale z drugiej strony jesli dziewczyna bedzie miala problemy w szkole? jak rozmawiac z taka pania na wywiadowce? mam nadzieje ze poradzicie jako te bardzej obyte :) Ja chyba nie jestem specjalnie obyta, ale cos naskrobię

    Uważam, że nie powinnas się do tego mieszać, jesteś tylko siostrą. Wiem, że chcesz jak najlepiej, ale tym, ze kryjesz siostrę przed rodzicami tylko jej szkodzisz. Powinna nauczyc się "wypijać piwo jakiego nawarzyła" i nie chowac się za Twoimi plecami.
    Jeśli w statucie szkoły jest zapis o tym, ze nie mozna malowac się "w szkole" to Twoja siostra może miec kłopoty i nie pomoze jej to, że z buzią wyjedziecie na nauczycielke. Jesli się popełni błąd to należy go naprawic. Czyli nie "pyszczyć" tylko pokornie przestac się malowac do szkoły.

    Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9941784) hmm moja szkoła chyba jest troszke bardziej tolerancyjna
    co do tego przyzwyczajania młodzieży do zasad "świata dorosłych"... wszystko pięknie ładnie, tylko odnosze wrażenie że w inny sposób egzekwuje się zasady w szkołach a inaczej w pracy. ucznia traktuje się własnie jak osobe gorszej kategorii ktora musi się podporządkowac bo "jest młoda i głupia a dorośli wiedzą lepiej" ( patrz wypowiedzi Wyraka)
    dorosłych "uprzejmie się informuje że nie powinno się palic papierosów na terenie zakładu" albo "uprzejmie się prosi o dostosowanie stroju do sytuacji"
    dlatego (po raz kolejny to napisze)... normy dotyczące stroju nie powinny byc przedstawiane jako zakazy i nakazy, za to świetnie byłoby gdyby np pedagog szkolny potrafił wytłumaczyc co wypada, a co nie pomijając fakt że np w moim LO takie lalunie szybko otrzymuja od samych uczniów tytuł "tapeciary" i zaczynaja wyglądac jak ludzie nie przez regulamin szkolny a hm, "poczucie że są śmieszne"
    Tak, w miejscu pracy "uprzejmie się informuje" ale wiesz co się dzieje, jesli ktos się nie dostosuje? Najpierw sie z nim przeprowadza rozmowę (i to wcale nie taka znowu miłą) a jak się nie dostosuje to się prosi taka osobę żeby zmieniła miejsce pracy.
    W pracy nie toleruje się ignorowania regulaminu albo omijania wymogów dotyczących ubioru.



    LifeIsSoSad - 2008-12-02 17:04
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      co nie zmienia faktu że traktuje się pracowników z szacunkiem :) uczniów znacznie rzadziej



    Luba - 2008-12-02 17:12
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez LifeIsSoSad (Wiadomość 9942179) co nie zmienia faktu że traktuje się pracowników z szacunkiem :) uczniów znacznie rzadziej nie, pracowników traktuje sie jak osoby, które z łatwością mozna wymienić na inne (bezrobocie w końcu jest, prawda?) i z szacunkiem nie ma to wiele wspólnego. Nikt się nie patyczkuje. Przykre ale prawdziwe. Z pracy wylatuje się czasem za błahostki (a ubiór nie jest taką błahostką), bez usłyszenia "dziękujemy za wspólpracę".
    A uczniowie to mają życie jak w wacie cukrowej: miekkie i słodkie, a że czasem cos zakłuje, to cóz, mamusia (albo siostra) pogłaszcze, pójdzie się wykłócić i będzie dobrze.



    Wyrak - 2008-12-02 17:18
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Luba (Wiadomość 9942265) nie, pracowników traktuje sie jak osoby, które z łatwością mozna wymienić na inne (bezrobocie w końcu jest, prawda?) i z szacunkiem nie ma to wiele wspólnego. Nikt się nie patyczkuje. Przykre ale prawdziwe. Z pracy wylatuje się czasem za błahostki (a ubiór nie jest taką błahostką), bez usłyszenia "dziękujemy za wspólpracę".
    A uczniowie to mają życie jak w wacie cukrowej: miekkie i słodkie, a że czasem cos zakłuje, to cóz, mamusia pogłaszcze i będzie dobrze.
    No wlasnie ja to tolkuje juz od jakiegos czasu, ale nie trafia, wszystko przez to, ze ja bylem smarkczem, a teraz sa takie dorosle nastolatki :lol:

    PS. LifeIsSoSad, w Twoim wieku to ja juz bylem po liceum, wyprowadzilem sie od rodziny i sam pokrywalem sobie wiekszosc wydatkow, ale ja bylem tylko glupim smarkaczem, a Ty jestes wielce dojrzala i dorosla :rolleyes:



    Lucka91 - 2008-12-02 17:22
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      nie bylo mnie 2 dni, i jaka sie burzliwa dyskusja wywiązała ;p

    Przeczytałam wszystko dokladnie, i mysle sobie ze kazdy tutaj ma po czesci racje. Ale itak jestem zdania ze uczen jest czescia szkoly i musi sie stosowac do niej dostosowac.

    Wyrak, trzymam twoja strone ale taka ironia niewiele zdzialasz, zejdz o ton nizej.



    cava - 2008-12-02 17:33
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    zmuszanie młodzieży do przestrzegania zasad których sens i cel są nieznane, naprawdę nie sprawi że ktokolwiek zmądrzeje czy wyrośnie na dobrego człowieka:P Ależ cel i sens ich jest znany i jasny jak słońce,
    a że "młodzież z najlepszych liceów" nie łapie o co w nich chodzi to cóż, młodzieży problem.

    Cytat:
    Napisane przez Lucka91 (Wiadomość 9942373) Wyrak, trzymam twoja strone ale taka ironia niewiele zdzialasz, zejdz o ton nizej.
    Tak, tak, i jeszcze nazbieraj płatków róż i sypnij pod nastoletnie nóżki
    :roll:



    Lucka91 - 2008-12-02 17:37
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez cava (Wiadomość 9942509) Tak, tak, i jeszcze nazbieraj płatków róż i sypnij pod nastoletnie nóżki
    :roll:
    co ci w tej chwili nie pasuje w nastolatkach?

    kazdy byl/jest/bedzie nastolatkiem i to ze wy jestescie super dorosli nie znaczy ze macie ponizac mlodszych, ktorzy maja inne zdanie.



    Wyrak - 2008-12-02 17:39
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Lucka91 (Wiadomość 9942373) Wyrak, trzymam twoja strone ale taka ironia niewiele zdzialasz, zejdz o ton nizej. Droga Lucko, ciesze sie ze zgadzasz sie ze mna. Natomiast, nie zamierzam nic zdzialywac, poza wyrazaniem swojego zdania. Nie zamierzam zmieniac konwencji wypowiedzi dla wiekszej skutecznosci, gdyz zwyczajnie, nie zalezy mi na przekonaniu mojej ostatniej interlokutorki. Tymniemniej, wiem ze Twoja wypowiedz wynika z dobrych intencji, stad :dziekuje-kwiatek: 4U

    Cytat:
    Napisane przez cava (Wiadomość 9942509) Ależ cel i sens ich jest znany i jasny jak słońce,
    a że "młodzież z najlepszych liceów" nie łapie o co w nich chodzi to cóż, młodzieży problem.
    :ehem:

    Cytat:
    Napisane przez cava (Wiadomość 9942509) Tak, tak, i jeszcze nazbieraj płatków róż i sypnij pod nastoletnie nóżki
    :roll:
    :D Do tego jeszcze bede brzdakac na harfie i koic ich skolatane ciezkim licealnym zyciem nerwy przy pomocy slodkiego spiewu :crazy:



    LifeIsSoSad - 2008-12-02 17:44
    Dot.: makijaż w szkole tak czy nie?
      Cytat:
    Napisane przez Luba (Wiadomość 9942265) nie, pracowników traktuje sie jak osoby, które z łatwością mozna wymienić na inne (bezrobocie w końcu jest, prawda?) i z szacunkiem nie ma to wiele wspólnego. Nikt się nie patyczkuje. Przykre ale prawdziwe. Z pracy wylatuje się czasem za błahostki (a ubiór nie jest taką błahostką), bez usłyszenia "dziękujemy za wspólpracę".
    A uczniowie to mają życie jak w wacie cukrowej: miekkie i słodkie, a że czasem cos zakłuje, to cóz, mamusia (albo siostra) pogłaszcze, pójdzie się wykłócić i będzie dobrze.

    przypomina mi to sytuacje mojej koleżanki z gimnazjum ktorej umarła ukochana babcia i miała na gg opis " :( " a pewien jakze dojrzały i jakże inteligentny, starszy od nas o 4 lata chłopaczyna napisał do niej cos w stylu " co Ci jest, mamusia na nowy tusz nie dała?"
    hmm... nie, nasze życie nie jest miękkie i słodkie :) na pewno na dorosłych spoczywa znacznie większa odpowiedzialnosc, bo my odpowiadamy tylko za nas samych, a osoby które mają własne rodziny mają wiecej obowiązkow na głowie, chociażby wychowanie dzieci co z pewnoscia jest najtrudniejszym zadaniem w życiu.

    ale bycie nastolatkiem to naprawdę cholernie trudny okres, bo nagle zaczynasz sobie zdawac sprawę z tego że świat nie jest własnie miekki i słodki... ile się słyszy o samobójstwach młodych ludzi... po prostu, jest ten ból egzystencjalny ktory wcale nie musi wynikac z tego że brakuje nam pieniedzy, że jestesmy faktycznie samotni czy coś w tym stylu. jest z jednej strony niby ta młodziencza beztroska, imprezy, mało obowiązków ale z drugiej strony są Twoje przemyślenia na temat świata który poznajesz coraz lepiej. oglądasz wiadomosci, czytasz gazety, słuchasz o tym jakie tragedie się przytrafiają ludziom i nie da się obok tego przejsc tak obojętnie...albo masz swoje własne mniejsze lub wieksze tragedie. pierwsze naprawdę powazne decyzje. może i te problemy i smutki wydają sie błahe z perspektywy czasu, ale są prawdziwe i to co wypłakałes i wycierpiales to Twoje :)

    I wierz mi, mamusia i jej głaskanie tutaj za wiele nie pomoże. to po prostu trzeba przejsc :)

    nie chce się tutaj żalic i robic z siebie ofiary :) my nie potrzebujemy litosci, po prostu zrozumcie w końcu że nie tylko Wy macie prawdziwe problemy. dla mnie największym błogosławieństwem w życiu jest to ze moja mama nigdy nie bagatelizowała moich problemów i zawsze potrafiła mi doradzic (niewazne, czy chodzilo o sprawy sercowe czy o jakiekolwiek inne) i stanąc w mojej obronie :P
    no dobra, ja już powiedziałam wszystko co chciałam :)

    Wyrak & cava, oby Wasze dzieci Was wychowały troszke :D
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • czterowers.keep.pl



  • Strona 3 z 6 • Znaleziono 364 postów • 1, 2, 3, 4, 5, 6

    Design by flankerds.com