Menu
menu      Akcja: Tyjemy Razem !!
menu      Programy do obróbki zdjeć - wątek zbiorczy
menu      ZARA, BERSHKA, B.YOUNG, KOOKAI I inne
menu      STRAGANIK OD MENULI^^ totalny misz-masz^^
menu      Ocena pielęgnacji początkujących z filtrami, kwasami i generalnie biochemią
menu      Barbiankowe Kreacje dla Barbie, nie tylko szydełko
menu      Nasze ulubione seriale
menu      Kosmetyki MAC.
menu      tusz dający efekt teatralnych rzęs
menu      Ciuszki XS/S/M, Kosmetyki, Książki CZYLI wszystko :)
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • lidka.xlx.pl
  • Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"





    Anusiaczek10 - 2009-02-14 19:21
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cytat:
    Napisane przez desireee (Wiadomość 10979729) ehh..mi też nie idzie najlepiej;/
    najpierw dwa dni wyrwane z zyciorysu-okres.
    teraz od dwoch dni walcze z goraczka, i sie nie chce przegonic wredna;/, co prawda apetytu nie mam, i za wiele nie jem..ale cwiczenia odpadaja;/

    Ale widze efekty odchudzania, bo spodnie mi spadaja.. i to mnie motywuje;)
    biedactwo, wracaj szybciutko do zdrowia! okresem się nie przejmuj; pomyśl, że w miesięcznym bilansie to tylko 2 dni, a organizm też przecież musi się regenerować.
    w żadnym wypadku nie ćwicz, jeśli jesteś chora- twój organizm jest i tak osłabiony, a jeśli zafundujesz mu jeszcze wysiłek fizyczny, więcej czasu będze potrzebował na regenerację. poza tym ,ja jak mam gorączkę, leżę jak warzywo niezdolna do niczego, mam nadzieję, ze aż w atk złym stanie nie jesteś...tulę i życzę zdrówka:cmok:




    Anusiaczek10 - 2009-02-14 19:26
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cytat:
    Napisane przez Kreskaaa (Wiadomość 10981176) desireee - zdrowiej szybko :* coś ty nie choruje się w weekend!

    Dla mnie piątek 13 okazał się super dniem-pod każdym względem :D a dziś....ehh dwa ciasteczka, dwa kawałki ciasta snickers i mały kawałek tortu czekoladowego... No cóż, poiwedzmy że to była wyjątkowa okazja. Po prostu teraz przez jakieś hmm dwa tygodnie słodycze całkowicie OUT. Damy radę, dużo pomaga herbata czerwona/zielona bo zaspokaja moją potrzebę miętolenia czegoś w ręku.

    A was walentynki też sprowadziły na złą drogę? ;>
    mnie wręcz przeciwnie- walentynki sprowadziły na dobrą drogę;):D wróciłam grzecznie do dietkowania, ja- córa marnotrawna:p: rok temu o tej porze miałam operację na biodro. po której spędziłam 5 tygodni w łóżku...wyleżałam się wtedy za wszystkie czasy, przeczytałam milion książek, a program TV to znałam na pamięć na wyrywki:D stąd też i moja nadwaga...echhh, a mówią że sport to zdrowie:confused:



    andziunka - 2009-02-15 10:31
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Hej dziewczynki :* eh... jako założycielka wątku, jakoś mało czasu tu siedzę :( przepraszam Was za "zaniedbanie" ale niestety ten tydzień nie był dla mnie zbyt ciekawy :(
    Zaczęło się od wtorku - okres :( ból brzucha utrzymywał się przez kolejne 3 dni !:( ŻADNE - podkreślam ŻADNE tabletki mi nie pomagały :( do tego w czwartek przybłąkała się do mnie jakaś choroba i od czwartkowego popołudnia leżę w łóżku (podobno z zapaleniem gardała + do teog okropny, męczący katar). Dziś już jest w sumie lepiej, ale kto trzyma się diety, gdy jest chory ... :( wrrrrrr.... zła jestem i to okropnie !! siły nie miałam na nic (przy normalnym jedzeniu). Nie chce nawet myśleć o tym, co byłoby gdybym trzymała przez ten czas dietę ;/
    Mam nadzieję, że nadchodący tydzień będzie korzystniejszy :)
    Bo ostatnie skoki wagi nie są dla mnie zbyt korzystne.

    Pozdrawiam moje drogie wizażanki! ;]



    ~~Cinderella~~ - 2009-02-15 12:18
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cytat:
    Napisane przez andziunka (Wiadomość 10986117) Hej dziewczynki :* eh... jako założycielka wątku, jakoś mało czasu tu siedzę :( przepraszam Was za "zaniedbanie" ale niestety ten tydzień nie był dla mnie zbyt ciekawy :(
    Zaczęło się od wtorku - okres :( ból brzucha utrzymywał się przez kolejne 3 dni !:( ŻADNE - podkreślam ŻADNE tabletki mi nie pomagały :( do tego w czwartek przybłąkała się do mnie jakaś choroba i od czwartkowego popołudnia leżę w łóżku (podobno z zapaleniem gardała + do teog okropny, męczący katar). Dziś już jest w sumie lepiej, ale kto trzyma się diety, gdy jest chory ... :( wrrrrrr.... zła jestem i to okropnie !! siły nie miałam na nic (przy normalnym jedzeniu). Nie chce nawet myśleć o tym, co byłoby gdybym trzymała przez ten czas dietę ;/
    Mam nadzieję, że nadchodący tydzień będzie korzystniejszy :)
    Bo ostatnie skoki wagi nie są dla mnie zbyt korzystne.

    Pozdrawiam moje drogie wizażanki! ;]
    andziunka nie przejmuj się :cmok:następny tydzien będzie o wiele lepszy!
    po 1 - bez okresu, po 2 - bez przeziębienia, po 3 - będziesz się lepiej czuła fizycznie więc wrócisz do dietki a to poprawi ci humorek :D




    desireee - 2009-02-15 16:50
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      dziękuję dziewczynki:)

    niestety nie mam siły ćwiczyć..nie mam nawet siły wstać z łóżka..
    podczas choroby nikt nie trzyma diety, ale ja nie mam w ogóle apetytu, pewnie przez tą gorączkę.. zjadłam dziś ryż na mleku..i to ledwo mi przeszedł i jadłam na siłę..a i tak nie dałam rady zjeść całego;/
    chociaż uwielbiam berliso ryż na mleku z bananem:)

    Mam nadzieję że Wam idzie lepiej:)



    esolinka - 2009-02-15 17:15
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Hej, mogę się do was przyłączyć?:)
    Ja w sumie odchudzam się od miesiąca i muszę owiedzieć, że widzę efekty, może nie ogromne, ale zawsze coś. Też mam problem ze słodyczami, ponieważ bardzo, a bardzo je uwielbiam. W zasadzie jem 3 razy dziennie, wiem, ze powinnam jeść częściej, ale nie mam czasu, cały dzień na uczelni. Teraz nie objadam się na wieczór, chociaż często kusi...:) Moim największym problemem są też imprezy, wiadomo alkohol i od razu chce się jeść, ale też staram się uważać i nie gotuje już po nocach he he. Również piję zieloną i czerwoną herbatę, chciałabym ćwiczyć, ale nie mam chęci, czasu...:( Biorę jeszcze tabletki odchudzające (wiem, ze nie powinnam) ale pomagają mi w powstrzymywaniu się od słodyczy. Niby nie jestem gruba, mam 171 cm lekko ponad 60 kg. Chciałabym schudnąć z ud! to jest moje marzenie hehe...



    ~~Cinderella~~ - 2009-02-15 18:27
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cytat:
    Napisane przez desireee (Wiadomość 10991875) dziękuję dziewczynki:)

    niestety nie mam siły ćwiczyć..nie mam nawet siły wstać z łóżka..
    podczas choroby nikt nie trzyma diety, ale ja nie mam w ogóle apetytu, pewnie przez tą gorączkę.. zjadłam dziś ryż na mleku..i to ledwo mi przeszedł i jadłam na siłę..a i tak nie dałam rady zjeść całego;/
    chociaż uwielbiam berliso ryż na mleku z bananem:)

    Mam nadzieję że Wam idzie lepiej:)
    Trzymaj się :cmok: ważne, że cokolwiek zjadłaś aby nie stracic sił ! To prawda, jak ktoś chory to nie ma apetytu, cwiczen i w ogole nic się nie chce.
    Życzę ci szybkiego powrotu do zdrówka i diety! :ehem:

    Cytat:
    Napisane przez esolinka (Wiadomość 10992261) Hej, mogę się do was przyłączyć?:)
    Ja w sumie odchudzam się od miesiąca i muszę owiedzieć, że widzę efekty, może nie ogromne, ale zawsze coś. Też mam problem ze słodyczami, ponieważ bardzo, a bardzo je uwielbiam. W zasadzie jem 3 razy dziennie, wiem, ze powinnam jeść częściej, ale nie mam czasu, cały dzień na uczelni. Teraz nie objadam się na wieczór, chociaż często kusi...:) Moim największym problemem są też imprezy, wiadomo alkohol i od razu chce się jeść, ale też staram się uważać i nie gotuje już po nocach he he. Również piję zieloną i czerwoną herbatę, chciałabym ćwiczyć, ale nie mam chęci, czasu...:( Biorę jeszcze tabletki odchudzające (wiem, ze nie powinnam) ale pomagają mi w powstrzymywaniu się od słodyczy. Niby nie jestem gruba, mam 171 cm lekko ponad 60 kg. Chciałabym schudnąć z ud! to jest moje marzenie hehe...
    Pewnie, że możesz! :D 171 cm i 60 kg? Też mi się wydaje że nie jesteś gruba :-p
    Według mnie to powinnaś przede wszystki zabrac się za cwiczenia ! Nawet jak schudniesz to bez cwiczen skóra nie będzie napięta i pomimo utraty wagi obawiam się że twoje uda nadal by ci się nie podobały. Postaraj się wymodelowac je cwiczeniami siłowymi, wyrobic mięśnie a na pewno zyskają na wygłądzie :D



    ~~Cinderella~~ - 2009-02-15 19:16
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      heh.. jak to łatwo powiedziec - trzeba cwiczyc, mniej jeśc...
    Tak mi trudno zabrac się porządnie za siebie. Zaczynam tracic wiarę w to, że jeszcze kiedyś będę szczupła. Właściwie to już rok temu zaczęlam odchudzanie. Było 3 miesiące chodzenia na aerobik, potem na siłownie. potem prestałam chodzic a w domu też nie było cwiczen. Jak podejmowałam dietę to na tydzien nie dłużej...
    A może tak naprawdę nie zależy mi na tym, żeby coś zmienic?! Bo gdyby zależało to czy tak bym postępowała? Tylko dlaczego nie mogę patrzec na swoje odbicie
    w lustrze, płaczę jak zrobie maraton po sklepach w poszukiwaniu nowej sukienki
    ( niestety wybór w moim rozmiarze jeśli już jest to niewielki), dlaczego mnie denerwuje kiedy tak szybko dostaję zadyszki (wejśc na 4 piętro bez zmęczenia to dla mnie nirealne). Tak wiem, użalam się nad sobą zamiast wziąc się w garsc i do roboty. Jakos tak już nie potrafię...

    Tak sobie usiadłam, zaczęłam pisac co mi w duszy piszczy... moze niezbyt to rozsądne,może nie najlepiej opisane ale... wyślę to wam do przeczytania.



    Anusiaczek10 - 2009-02-15 19:43
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cytat:
    Napisane przez ~~Cinderella~~ (Wiadomość 10994453) heh.. jak to łatwo powiedziec - trzeba cwiczyc, mniej jeśc...
    Tak mi trudno zabrac się porządnie za siebie. Zaczynam tracic wiarę w to, że jeszcze kiedyś będę szczupła. Właściwie to już rok temu zaczęlam odchudzanie. Było 3 miesiące chodzenia na aerobik, potem na siłownie. potem prestałam chodzic a w domu też nie było cwiczen. Jak podejmowałam dietę to na tydzien nie dłużej...
    A może tak naprawdę nie zależy mi na tym, żeby coś zmienic?! Bo gdyby zależało to czy tak bym postępowała? Tylko dlaczego nie mogę patrzec na swoje odbicie
    w lustrze, płaczę jak zrobie maraton po sklepach w poszukiwaniu nowej sukienki
    ( niestety wybór w moim rozmiarze jeśli już jest to niewielki), dlaczego mnie denerwuje kiedy tak szybko dostaję zadyszki (wejśc na 4 piętro bez zmęczenia to dla mnie nirealne). Tak wiem, użalam się nad sobą zamiast wziąc się w garsc i do roboty. Jakos tak już nie potrafię...

    Tak sobie usiadłam, zaczęłam pisac co mi w duszy piszczy... moze niezbyt to rozsądne,może nie najlepiej opisane ale... wyślę to wam do przeczytania.
    Ejjj, co się dzieje!?!? skaz ten ponury nastroj??kazdy czasami ma gorsze dni, doskonale Cie rozumiem...:( oczywiscie, że chcesz zmienić swój wygląd - stąd kolejna próba odchudzania, ale jesteś tylko człowiekiem i każdy ma "spadek formy"......to zupelnie normalne zwlaszcza w tych trudnych poczatkach. Glowa do góry, jutro będzie lepiej:o nawet jesli pozwolisz sobie na jakies grzechy dzis to nic- od jutra zaczniesz od poczatku, pomysl sobie ze za miesiac bedzie widac efekty i jaka bedziesz wtedy dumna ze przezwycieszyłas kryzys!!
    druga opcja- jeśli po raz kolejny zaniechasz, rzucisz diete itp, to nadprogramowe kg zostana a nawet moze sie ich pojawic wiecej. I w egekcie bedziesz czula sie pozniej ze soba jeszcze gorzej i po raz kolejny zaczniesz sie odchudzac, ale waga wyjsciowa moze byc wtedy wyzsza, a tym samym walka bedzie dluzsza... dlatego jesli chcesz sie posmucic to ja cie chetnie wyslucham, ale nie poddawaj sie!!trzymam kciuki!!

    witam nowa towarzyszke a chorowitkom zycze mnostwo zdrowka!!!sciskam :cmok:



    desireee - 2009-02-16 12:30
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Nie przejmuj się..Każda z Nas ma takie chwilę..
    Zwątpienie pojawia się zawsze.. a do calu należy dochodzić małymi kroczkami.
    Nie myśl że musisz schudnąć, np 10kg.. tylko 4kg.
    Jak zobaczysz na wadzę różnicę to ona Cię zmotywuje do kolejnych starań.
    No i najlepiej pozbyć się tych nawyków żywieniowych, które są tuczące-na stałe.
    By nie było jojo.
    Teraz Nam się wydaję , że ciężko jest schudnąć, a tak naprawdę ciężko jest później utrzymać wagę.
    Jeżeli nie masz tyle siły.. nie ćwicz codziennie. Staraj się tyle ile możesz i chcesz;)

    Ja też jak patrzę na swoje zdjęcia sprzed lat to nie mogę uwierzyć, że się doprowadziłam do takiego stanu;/ Ale te zdjęcia mnie motywują;) chcę w końcu być tak szczupła:)

    Razem na pewno będzie Nam raźniej i DAMY RADĘ!!! :)))

    Pozdrowienia;)



    lexie - 2009-02-16 13:43
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cytat:
    Napisane przez ~~Cinderella~~ (Wiadomość 10994453) heh.. jak to łatwo powiedziec - trzeba cwiczyc, mniej jeśc...
    Tak mi trudno zabrac się porządnie za siebie. Zaczynam tracic wiarę w to, że jeszcze kiedyś będę szczupła. Właściwie to już rok temu zaczęlam odchudzanie. Było 3 miesiące chodzenia na aerobik, potem na siłownie. potem prestałam chodzic a w domu też nie było cwiczen. Jak podejmowałam dietę to na tydzien nie dłużej...
    A może tak naprawdę nie zależy mi na tym, żeby coś zmienic?! Bo gdyby zależało to czy tak bym postępowała? Tylko dlaczego nie mogę patrzec na swoje odbicie
    w lustrze, płaczę jak zrobie maraton po sklepach w poszukiwaniu nowej sukienki
    ( niestety wybór w moim rozmiarze jeśli już jest to niewielki), dlaczego mnie denerwuje kiedy tak szybko dostaję zadyszki (wejśc na 4 piętro bez zmęczenia to dla mnie nirealne). Tak wiem, użalam się nad sobą zamiast wziąc się w garsc i do roboty. Jakos tak już nie potrafię...

    Tak sobie usiadłam, zaczęłam pisac co mi w duszy piszczy... moze niezbyt to rozsądne,może nie najlepiej opisane ale... wyślę to wam do przeczytania.
    Chwile zwątpienia są chyba normalne, każdy (lub prawie każdy) je miewa...
    Masz rację, to jest bardzo łatwo powiedzieć "mniej jedz, więcej się ruszaj". Szczególnie łatwo to powiedzieć komuś, kto sam nie miał poważniejszego problemu z wagą. Bo dla mnie prawdziwy problem się zaczyna kiedy ma się już nadwagę i w grę wchodzi zdrowie, a nie wtedy kiedy dziewczyna chce schudnąć 3 kg do sukienki...

    Ja Ciebie dobrze rozumiem, sama mam podobnie. Raz chudłam, raz tyłam, dieta trzymana przez miesiąc, wściekanie się w sklepach.
    To nie dlatego, że mi nie zależy, tylko dlatego, że TO JEST TRUDNE. Nie ma co się czarować, że odchudzanie się o kilkanaście czy kilkadziesiąt kilogramów jest miłe, łatwe i przyjemne i wystarczy chęć. To jest trudne i wymaga dużo wysiłku. Łatwo jest o potknięcia, po jakimś czasie przychodzi zniechęcenie, zmęczenie, frustracja. Ja też jestem sfrustrowana, szczególnie kiedy sobie pomyślę, że to co do tej pory osiągnęłam to jest może 25%, a przede mną jeszcze tyyyle wysiłku...

    No i właśnie dlatego staram się o tym za bardzo nie myśleć. Też tak masz, że na myśl o tym ile jeszcze to potrwa robisz się od razu zniechęcona?
    Ja z tego powodu zaczęłam sobie stawiać małe cele. Zamiast myśleć, że muszę schudnąć 20 kg, myślę, że na razie mam schudnąć 5. I dążę do tych 5. Dam sobie po nich jakąś fajną nagrodę. Kupię buty albo jakiś fajny kosmetyk ;) I zacznę kolejny etap 5 kg. Staram się w ogóle teraz nie myśleć o tym ile jeszcze w sumie zostało, myślę raczej o tym ile mam do końca tego "etapu". Nawet kiedy zaczynam kolejne 5 kg, to myślenie "muszę schudnąć 5 kilo" nie jest akie okropne i zniechęcające, jak myślenie "muszę schudnąć 15 kilo". W końcu 5 kg to nie tak wiele, dam radę tyle zrzucić - tak sobie mówię :)

    No i czasem sobie pozwalam na coś dobrego, wczoraj jadłam lody na przykład :) Ze zdrowszych rzeczy nałogowo jem serek wiejski na słodko, z jakimś dżemem :D Staram się zaspokoić potrzebę jedzenia słodkości, nie chcę się katować.

    Słuchaj, będzie ok. Damy radę :) Niedługo będzie wiosna, lepsza pogoda, słońce, więcej energii i ochoty na ruszenie się z domu.

    Staram się podchodzić optymistycznie, mimo, że waga mi nie drgnęła od paru dni ;)



    ~~Cinderella~~ - 2009-02-16 20:18
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cytat:
    Napisane przez Anusiaczek10 (Wiadomość 10994992) Ejjj, co się dzieje!?!? skaz ten ponury nastroj??kazdy czasami ma gorsze dni, doskonale Cie rozumiem...:( oczywiscie, że chcesz zmienić swój wygląd - stąd kolejna próba odchudzania, ale jesteś tylko człowiekiem i każdy ma "spadek formy"......to zupelnie normalne zwlaszcza w tych trudnych poczatkach. Glowa do góry, jutro będzie lepiej:o nawet jesli pozwolisz sobie na jakies grzechy dzis to nic- od jutra zaczniesz od poczatku, pomysl sobie ze za miesiac bedzie widac efekty i jaka bedziesz wtedy dumna ze przezwycieszyłas kryzys!!
    druga opcja- jeśli po raz kolejny zaniechasz, rzucisz diete itp, to nadprogramowe kg zostana a nawet moze sie ich pojawic wiecej. I w egekcie bedziesz czula sie pozniej ze soba jeszcze gorzej i po raz kolejny zaczniesz sie odchudzac, ale waga wyjsciowa moze byc wtedy wyzsza, a tym samym walka bedzie dluzsza... dlatego jesli chcesz sie posmucic to ja cie chetnie wyslucham, ale nie poddawaj sie!!trzymam kciuki!!

    witam nowa towarzyszke a chorowitkom zycze mnostwo zdrowka!!!sciskam :cmok:
    Cytat:
    Napisane przez desireee (Wiadomość 11003060) Nie przejmuj się..Każda z Nas ma takie chwilę..
    Zwątpienie pojawia się zawsze.. a do calu należy dochodzić małymi kroczkami.
    Nie myśl że musisz schudnąć, np 10kg.. tylko 4kg.
    Jak zobaczysz na wadzę różnicę to ona Cię zmotywuje do kolejnych starań.
    No i najlepiej pozbyć się tych nawyków żywieniowych, które są tuczące-na stałe.
    By nie było jojo.
    Teraz Nam się wydaję , że ciężko jest schudnąć, a tak naprawdę ciężko jest później utrzymać wagę.
    Jeżeli nie masz tyle siły.. nie ćwicz codziennie. Staraj się tyle ile możesz i chcesz;)

    Ja też jak patrzę na swoje zdjęcia sprzed lat to nie mogę uwierzyć, że się doprowadziłam do takiego stanu;/ Ale te zdjęcia mnie motywują;) chcę w końcu być tak szczupła:)

    Razem na pewno będzie Nam raźniej i DAMY RADĘ!!! :)))

    Pozdrowienia;)
    Cytat:
    Napisane przez lexie (Wiadomość 11004202) Chwile zwątpienia są chyba normalne, każdy (lub prawie każdy) je miewa...
    Masz rację, to jest bardzo łatwo powiedzieć "mniej jedz, więcej się ruszaj". Szczególnie łatwo to powiedzieć komuś, kto sam nie miał poważniejszego problemu z wagą. Bo dla mnie prawdziwy problem się zaczyna kiedy ma się już nadwagę i w grę wchodzi zdrowie, a nie wtedy kiedy dziewczyna chce schudnąć 3 kg do sukienki...

    Ja Ciebie dobrze rozumiem, sama mam podobnie. Raz chudłam, raz tyłam, dieta trzymana przez miesiąc, wściekanie się w sklepach.
    To nie dlatego, że mi nie zależy, tylko dlatego, że TO JEST TRUDNE. Nie ma co się czarować, że odchudzanie się o kilkanaście czy kilkadziesiąt kilogramów jest miłe, łatwe i przyjemne i wystarczy chęć. To jest trudne i wymaga dużo wysiłku. Łatwo jest o potknięcia, po jakimś czasie przychodzi zniechęcenie, zmęczenie, frustracja. Ja też jestem sfrustrowana, szczególnie kiedy sobie pomyślę, że to co do tej pory osiągnęłam to jest może 25%, a przede mną jeszcze tyyyle wysiłku...

    No i właśnie dlatego staram się o tym za bardzo nie myśleć. Też tak masz, że na myśl o tym ile jeszcze to potrwa robisz się od razu zniechęcona?
    Ja z tego powodu zaczęłam sobie stawiać małe cele. Zamiast myśleć, że muszę schudnąć 20 kg, myślę, że na razie mam schudnąć 5. I dążę do tych 5. Dam sobie po nich jakąś fajną nagrodę. Kupię buty albo jakiś fajny kosmetyk ;) I zacznę kolejny etap 5 kg. Staram się w ogóle teraz nie myśleć o tym ile jeszcze w sumie zostało, myślę raczej o tym ile mam do końca tego "etapu". Nawet kiedy zaczynam kolejne 5 kg, to myślenie "muszę schudnąć 5 kilo" nie jest akie okropne i zniechęcające, jak myślenie "muszę schudnąć 15 kilo". W końcu 5 kg to nie tak wiele, dam radę tyle zrzucić - tak sobie mówię :)

    No i czasem sobie pozwalam na coś dobrego, wczoraj jadłam lody na przykład :) Ze zdrowszych rzeczy nałogowo jem serek wiejski na słodko, z jakimś dżemem :D Staram się zaspokoić potrzebę jedzenia słodkości, nie chcę się katować.

    Słuchaj, będzie ok. Damy radę :) Niedługo będzie wiosna, lepsza pogoda, słońce, więcej energii i ochoty na ruszenie się z domu.

    Staram się podchodzić optymistycznie, mimo, że waga mi nie drgnęła od paru dni ;)

    BARDZO, BARDZO WAM DZIĘKUJE !!! :cmok::roza: za słowa otuchy! jak to miło kogoś mądrego posłuchac! :D :jupi:

    macie racje, nie mozna tak łatwo sie poddawac bo nigdy się nie pozbędę tego koszmarku. Nie myślalam o tym w ten sposób - żeby stawiac sobie małe cele np. 2 kg. Zakodowałam sobie w głowie że tych kg jest z 30 ! i naprawdę ta myśl jest przerażajaca - jak ja to zrzuce? i kiedy? za rok .... a rok do wymarzonej sylwetki wydaje sie koszmarnie długi... Muszę zacząc inaczej na to patrzec, tak jak mówicie! może wtedy faktycznie będzie łatwiej.
    Słusznie - nawet jak już schudnę to ciężko potem tą wagę utrzymac - same sie przekonałysmy co to jo jo.Niełatwo potem z takiego kołowrotka wyjśc.
    Juz od samego myślenia o odchudzaniu głowa boli :(
    Jak to dobrze, że tu jesteście! Potraficie podnieśc na duchu! :cmok::D

    W swoim otoczeniu, wśród znajomych nie mam nawet osoby z którą mogłabym się odchudzac ( nie licząc ciotek :-p). Naprawdę mam mnóstwo szczupłych koleżanek. Nawet nie ma od kogo ciuchów pożyczyc bo w żaden się nie wcisne.... Jestem najgrubsza w grupie i niewiele brakuje żeby na roku też. Nie mówie, że wszystkie są ekstra szczupłe ale nie takich gabarytów jak ja!
    A już najbardziej denerwuje mnie jak taka chudzinka łapie się za brzuch i boczki
    i zaczyna marudzic jaka to ona gruba jest i to tu to tam musi cos zrzucic :mad:

    Za nerwowy człowiek jestem :o

    podziwiam jeśli ktoś przeczytał cały ten tekst :D

    Pozdrowionka od marudy! :D



    desireee - 2009-02-17 08:03
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Po to tu jesteśmy by się wspierać:):)
    Dziś jako że lepiej się czuję, postanowiłam się zmierzyć.. i..

    3cm niej w biuście i tali.. a tylko 1cm mniej w biodrach i udach;/
    czemu to tak trudno zrzucić?

    Chyba nie ma innego wyjścia, tylko ćwicznia;/



    Anusiaczek10 - 2009-02-17 09:34
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Ja od soboty sumiennie trzymam dietę (do teh pory 3-go dnia wymiękałam i rzucałam sie na słodkie). ćwiczę tym samym silną wolę, postanowiłam nie truc się żadnymi specyfikami, zobaczymy jak długo wytrzymam tym razem. staram sie też codziennie ćwiczyc - zwlaszcza brzuch, bo to zdecydowanie moj slaby punkt :( ale musze przyznac, ze ten "flaczek" z przodu zaczyna nabierac ksztaltu, tylko te boczki nieszczesne...:mad:
    ogólnie muszę przyznać, że dużo łatwiej się odchudząć jak jest cieplej- w tamtym roku na wiosne sama z siebie zgubilam jakies 10 kg- bez wiekszych wysiłków i wyrzeczeń. nie znaczy to,że mam zamiar zaniechać postanowień obecnych, tylko liczę na to, że będzie szybciej widać efekty :-p



    andziunka - 2009-02-17 09:36
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cytat:
    Napisane przez desireee (Wiadomość 11016652) 3cm niej w biuście i tali.. a tylko 1cm mniej w biodrach i udach;/
    czemu to tak trudno zrzucić?

    Desireee zazdroszcze !! Naprawdę zazdroszcze! Ja się chyba trochę podłamałam :( Dalej jestem chora. Już 5 dzień leże w łóżku i co z tego wyszło ?? :(:(:(:(:( Waga skoczyła spowrotem do wagi początkowej :( Mam nadzieję, że jest to chwilowe, bo wczoraj wieczorem bardzo późno zjadłam kolacje. Jestem załamana... cały wcześniejszy wysiłek poszedł na marne :( i jak tu się nie załamywać?

    Wiem, że musze! (w sumie to bardziej chce, niż muszę) zgubić "SADŁO".
    Dziś już spowrotem się katuje dietą, bo widzę, że nawet jak jestem chora to nie mogę odpuścić ani troche - teraz mam kaca moralnego! Jestem na siebie zła i to okropnie !! Jeszcze do tego ciągły kaszel, katar. Nawet poćwiczyć nie mogę, bo boję się że zasłabnę, bo nawet jak za długo stoję, to mi się w głowie kręci z przemęczenia.




    desireee - 2009-02-17 10:49
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cytat:
    Napisane przez andziunka (Wiadomość 11017681)
    Desireee zazdroszcze !! Naprawdę zazdroszcze! Ja się chyba trochę podłamałam :( Dalej jestem chora. Już 5 dzień leże w łóżku i co z tego wyszło ?? :(:(:(:(:( Waga skoczyła spowrotem do wagi początkowej :( Mam nadzieję, że jest to chwilowe, bo wczoraj wieczorem bardzo późno zjadłam kolacje. Jestem załamana... cały wcześniejszy wysiłek poszedł na marne :( i jak tu się nie załamywać?

    Wiem, że musze! (w sumie to bardziej chce, niż muszę) zgubić "SADŁO".
    Dziś już spowrotem się katuje dietą, bo widzę, że nawet jak jestem chora to nie mogę odpuścić ani troche - teraz mam kaca moralnego! Jestem na siebie zła i to okropnie !! Jeszcze do tego ciągły kaszel, katar. Nawet poćwiczyć nie mogę, bo boję się że zasłabnę, bo nawet jak za długo stoję, to mi się w głowie kręci z przemęczenia.
    Nie martw się.. podczas choroby, nie ma diety, wtedy musisz się dobrze zdrowo odżywiać by organizm jak najszybciej doszedł do siebie, i powrócił do zdrowia. Bo to jest najważniejsze!! Gdy będziesz na siłach, znowu zaczniesz dietę i ćwiczenia, więc pozbądź się swojego kaca moralnego, bo mieć go nie powinnaś.

    Albo ja się źle mierzę <!> albo nie wiem, ale właśnie zauważyłam że osiągnęłam swój pierwszy a przede wszystkim główny cel- mieszczę się w stare spodnie:)))
    W spodnie, w których chodziłam 3 lata temu, jeszcze w liceum:)
    Więc czas zacząć etap drugi:)
    Z Wami, jest dużo łatwiej:) Naprawdę;)



    andziunka - 2009-02-17 10:52
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cytat:
    Napisane przez desireee (Wiadomość 11018767) mieszczę się w stare spodnie:)))
    W spodnie, w których chodziłam 3 lata temu, jeszcze w liceum:)
    Więc czas zacząć etap drugi:)
    Z Wami, jest dużo łatwiej:) Naprawdę;)

    No to gratulacje Kochana :* <brawo>!!



    andziunka - 2009-02-17 10:56
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Ja postanowiłam, że dziś zrobię sobie zdjęcia w ciuszkach, a później w samej bieliźnie, żebym (MAM NADZIEJĘ) miała co porównywać za jakiś czas :)



    Kreskaaa - 2009-02-17 14:14
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Widzę, że kryzys zażegnany! :*

    desiree gratulacje!!!

    andziunka dobry pomysł z tymi zdjęciami!! Czasami waga się nie zmienia a sylwetka naprawde wygląda inaczej :)

    Ja wczoraj poskakałam 15 minut na skakance....ale cały czas jestem taaaaka głodna, że w najlepszym wypadku wyjdzie na zero. Muszę wymyśleć jakieś nieszkodliwe przekąski. Marchewka? :O



    ~~Cinderella~~ - 2009-02-18 16:00
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cytat:
    Napisane przez desireee (Wiadomość 11016652) Po to tu jesteśmy by się wspierać:):)
    Dziś jako że lepiej się czuję, postanowiłam się zmierzyć.. i..

    3cm niej w biuście i tali.. a tylko 1cm mniej w biodrach i udach;/
    czemu to tak trudno zrzucić?

    Chyba nie ma innego wyjścia, tylko ćwicznia;/
    To prawda. Dobra sprawa takie grupowe wsparcie, przekonałam się o tym sama:jupi: Wiem, że ciężko ale popatrz tylko jak ci super idzie! Najważniejsze, że są widoczne efekty! Każdy centymetr mniej się liczy! Trzeba się cieszyc każdym sukcesem! :D:jupi:
    Naprawdę zmieściłaś się w swoje stare spodnie?! To znaczy, że cel osiągnięty!
    Bardzo się cieszę!:cmok: ale co teraz? koniec dietkowania z nami?

    Cytat:
    Napisane przez Anusiaczek10 (Wiadomość 11017655) Ja od soboty sumiennie trzymam dietę (do teh pory 3-go dnia wymiękałam i rzucałam sie na słodkie). ćwiczę tym samym silną wolę, postanowiłam nie truc się żadnymi specyfikami, zobaczymy jak długo wytrzymam tym razem. staram sie też codziennie ćwiczyc - zwlaszcza brzuch, bo to zdecydowanie moj slaby punkt :( ale musze przyznac, ze ten "flaczek" z przodu zaczyna nabierac ksztaltu, tylko te boczki nieszczesne...:mad:
    ogólnie muszę przyznać, że dużo łatwiej się odchudząć jak jest cieplej- w tamtym roku na wiosne sama z siebie zgubilam jakies 10 kg- bez wiekszych wysiłków i wyrzeczeń. nie znaczy to,że mam zamiar zaniechać postanowień obecnych, tylko liczę na to, że będzie szybciej widać efekty :-p
    wow! aż 10 kg zrzuciłaś tak bez niczego? Jestem pod wrażeniem :crazy:
    a co cwiczysz na brzuszek? to te cwiczonko co opisałas duuuzo wczesniej?
    ciesze się, że widzisz różnice, niedługo będzie jędrny i twardy jak stal :D

    Cytat:
    Napisane przez andziunka (Wiadomość 11017681) Desireee zazdroszcze !! Naprawdę zazdroszcze! Ja się chyba trochę podłamałam :( Dalej jestem chora. Już 5 dzień leże w łóżku i co z tego wyszło ?? :(:(:(:(:( Waga skoczyła spowrotem do wagi początkowej :( Mam nadzieję, że jest to chwilowe, bo wczoraj wieczorem bardzo późno zjadłam kolacje. Jestem załamana... cały wcześniejszy wysiłek poszedł na marne :( i jak tu się nie załamywać?

    Wiem, że musze! (w sumie to bardziej chce, niż muszę) zgubić "SADŁO".
    Dziś już spowrotem się katuje dietą, bo widzę, że nawet jak jestem chora to nie mogę odpuścić ani troche - teraz mam kaca moralnego! Jestem na siebie zła i to okropnie !! Jeszcze do tego ciągły kaszel, katar. Nawet poćwiczyć nie mogę, bo boję się że zasłabnę, bo nawet jak za długo stoję, to mi się w głowie kręci z przemęczenia.
    o ty niedobra! czemu o siebie nie dbasz?! az tak się rozchorowac...:(
    trzeba witaminki brac zapobiegawczo przy takiej zwariowanej pogodzie!
    Nie martw się, wszystko wróci do normy :cmok:
    pewnie waga ci się popsuła, albo przez te osłabienie źle odczytałas cyferki :-p
    ( to nie złośliwośc tylko pocieszenie - jakby były wątpliwości)
    nie chce mi się wierzyc, że waga tak szybko podskoczyła z powrotem :nie:
    Zdrowiej szybko!

    Cytat:
    Napisane przez Kreskaaa (Wiadomość 11022243) Widzę, że kryzys zażegnany! :*

    desiree gratulacje!!!

    andziunka dobry pomysł z tymi zdjęciami!! Czasami waga się nie zmienia a sylwetka naprawde wygląda inaczej :)

    Ja wczoraj poskakałam 15 minut na skakance....ale cały czas jestem taaaaka głodna, że w najlepszym wypadku wyjdzie na zero. Muszę wymyśleć jakieś nieszkodliwe przekąski. Marchewka? :O
    Dokładnie! Już po kryzysie! :D tez chciałam sobie poskakac ale w domu nie mam miejsca! w piwnicy za nisko a na dworze za zimno :-p marchewka z całą pewnościa jest dobra na zdrową przekąskę! jak będziesz jadła regularnie to powinien poprawic ci się kolorek karnacji (ponoc od marchewki jest ciemniejszy).
    jabłuszko lub mały kefir też powinny byc dobre :ehem:

    ---------- Napisano o 16:14 ---------- Poprzedni post napisano o 16:11 ----------

    Tam!Tam! Uwaga! Uwaga! Już w ten piątek 20.02.09 nastąpi chwila prawdy! Czeka nas kolejne,,wspólne" ważenie! Juz widzę waszą radośc na samą myśl o tym :D

    ---------- Napisano o 17:00 ---------- Poprzedni post napisano o 16:14 ----------

    Dziewczyny! Jutro Tłusty Czwartek! Chyba pozwolimy sobie na jednego pysznego pączka z nadzieniem różanym (lub innym co kto lubi) :D
    nie żebym was do grzechu namawiała, ale ten lukier... mmmm .... :gotuje:



    lexie - 2009-02-18 16:04
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cytat:
    Napisane przez ~~Cinderella~~ (Wiadomość 11039315)

    Dziewczyny! Jutro Tłusty Czwartek! Chyba pozwolimy sobie na jednego pysznego pączka z nadzieniem różanym (lub innym co kto lubi) :D
    nie żebym was do grzechu namawiała, ale ten lukier... mmmm .... :gotuje:
    A ja mogę faworki zamiast pączków? ;)



    desireee - 2009-02-18 16:28
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Dziękuję:))
    Nie, to nie koniec, to dopiero pierwszy etap.. wiesz.. małe kroczki:))
    O ile miałam dni wątpliwości, to teraz mówię szczerze że widzę zmianę:)
    I dla takich chwil warto trwać i się katować czasem;)

    A co do pączków jutro:) To owszem.. ale może pół??:)



    ~~Cinderella~~ - 2009-02-18 16:39
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cytat:
    Napisane przez lexie (Wiadomość 11040183) A ja mogę faworki zamiast pączków? ;) Pozwalam a poczęstujesz? :D dobrze, że przypomiałaś zapomiałam o tych pysznościach :o jutro jest okazja to nadrobic (oczywiscie bez szalenstw żeby potem nie płakac : ile to ja zjadłam) :-p

    Cytat:
    Napisane przez desireee (Wiadomość 11040607) Dziękuję:))
    Nie, to nie koniec, to dopiero pierwszy etap.. wiesz.. małe kroczki:))
    O ile miałam dni wątpliwości, to teraz mówię szczerze że widzę zmianę:)
    I dla takich chwil warto trwać i się katować czasem;)

    A co do pączków jutro:) To owszem.. ale może pół??:)
    Brawo za podejście :bounce: ja muszę się jeszcze dużo postarac żeby móc powiedziec to co ty: że warto. Myslę, że pól też może byc ;)



    antunka - 2009-02-18 16:44
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cześć dziewczyny!
    Od poniedziałku się odchudzam więc pragnę sie przyłączyć. Niedługo wiosna, będzie trzeba zrzucić kurtki, grube swetry a pod nimi kryją się wałeczki tłuszczu... Mój cel to ok 10kg. Chcę je zrzucać powoli i zdrowo. Małymi kroczkami do celu :) Postanowiłam zastosować dietę niełączenia plus oczywiście jakiś ruch. Na razie jest to skakanka, hula hop i schody jako step;) Odżywiam się zdrowo, jem dużo warzyw i owoców, ale gubią mnie słodycze więc muszę je ograniczyć. Mam nadzieję, że do przyjścia wiosny będę o 5 kg lżejsza i bez skrępowania zrzucę grube ubrania na rzecz krótkich rękawów.



    andziunka - 2009-02-19 09:02
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Nie no dziewczynki, czemu tu jest tak cichoooo ?? Nie śpimy !:D pracujemy ciężko nad swoim ciałkiem :D:D Ja właśnie zrobiłam sobie zdjęcia, o których wspominałam wcześniej :) Buziaczki :)

    ---------- Napisano o 10:02 ---------- Poprzedni post napisano o 10:00 ----------

    Cytat:
    Napisane przez antunka (Wiadomość 11040892) Cześć dziewczyny!
    Od poniedziałku się odchudzam więc pragnę sie przyłączyć. Niedługo wiosna, będzie trzeba zrzucić kurtki, grube swetry a pod nimi kryją się wałeczki tłuszczu... Mój cel to ok 10kg. Chcę je zrzucać powoli i zdrowo. Małymi kroczkami do celu :) Postanowiłam zastosować dietę niełączenia plus oczywiście jakiś ruch. Na razie jest to skakanka, hula hop i schody jako step;) Odżywiam się zdrowo, jem dużo warzyw i owoców, ale gubią mnie słodycze więc muszę je ograniczyć. Mam nadzieję, że do przyjścia wiosny będę o 5 kg lżejsza i bez skrępowania zrzucę grube ubrania na rzecz krótkich rękawów.
    Witaj antunka !:) Serdecznie witamy i życzymy wytrwałości :D Pozdrowienia :)



    lexie - 2009-02-19 11:36
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Ile pączków już zaliczyłyście? ;)



    andziunka - 2009-02-19 12:39
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cytat:
    Napisane przez lexie (Wiadomość 11052123) ile pączków już zaliczyłyście? ;)
    zeeerrroo !! :D:D:D



    Kreskaaa - 2009-02-19 14:49
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Witaj antunka :* Trzymam kciuki!!

    Ja zaliczyłam pączka tylko/aż jednego... zjadłam głównie z nudów (w szkole). I już nie będę jadła nic słodyczowego w weekend.

    No właśnie, jutro chwila prawdy :O Mam nadzieję że stawanie na wadze/z cm było wyłącznie źródłem radości i dodatkową motywacji :) sialala



    antunka - 2009-02-19 14:55
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      A ja zamiast pączków upiekłam zdrowe ciasteczka owsiane z duuuużą ilością orzechów, otrębów (otrąb?), nasion, na miodzie zamiast cukru ;) Także na chwilę słabości, która mam nadzieję nie przyjdzie jestem zabezpieczona.



    ~~Cinderella~~ - 2009-02-19 18:32
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cytat:
    Napisane przez antunka (Wiadomość 11055669) A ja zamiast pączków upiekłam zdrowe ciasteczka owsiane z duuuużą ilością orzechów, otrębów (otrąb?), nasion, na miodzie zamiast cukru ;) Także na chwilę słabości, która mam nadzieję nie przyjdzie jestem zabezpieczona. Witaj :cmok:
    mogłabyś podac przepis na te ciasteczka? :-) tak się składa, że mam w domu wszystkie składniki i chetnie pochrupie! znam jedynie przepis na takie zwykłe ciasteczka owsiane z czekolada i cukrem :rolleyes:

    andziunka masz fajny avatar! jak na niego patrze to od razu buzia mi się uśmiecha :D

    pączka jadłam ale nie przyznam się ile :o

    a ty lexie ile faworków schrupałaś? :D



    desireee - 2009-02-19 19:07
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Ja też zjadłam jednego:P Miało być pół, ale z braku czasu do 16 nie jadłam nic, więc zjadłam całego:) ale nie był za dobry:P Albo mi odchodzi chęć na słodycze:P:)



    andziunka - 2009-02-19 19:11
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      ja też zjadłam... :( oj też nie powiem ile :P wiem tylko, że jutro nie przesyłam Wam moich wymiarów i wagi, bo nic się nie ruszyło, o ile bardziej nie podskoczyło ... :(



    ~~Cinderella~~ - 2009-02-19 19:43
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cytat:
    Napisane przez desireee (Wiadomość 11060267) Ja też zjadłam jednego:P Miało być pół, ale z braku czasu do 16 nie jadłam nic, więc zjadłam całego:) ale nie był za dobry:P Albo mi odchodzi chęć na słodycze:P:) nie miec ochoty na słodycze ... marzenie ... :-p

    Cytat:
    Napisane przez andziunka (Wiadomość 11060373) ja też zjadłam... :( oj też nie powiem ile :P wiem tylko, że jutro nie przesyłam Wam moich wymiarów i wagi, bo nic się nie ruszyło, o ile bardziej nie podskoczyło ... :( jak to nie prześlesz? nie ładnie tak się wyłamywac z naszej ekipy :bacik:



    antunka - 2009-02-19 19:43
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cinderella przepisu dokładnego nie podam bo ja zazwyczaj modyfikuję przepisy, wymyślam sama albo robię na oko;) Dzisiaj robiłam na oko. A zaczęłam od pół kostki miękkiego masła ale możesz dać mniej bo troche przy pieczeniu wypłynęło. Dwa jajka (białko osobno ubijam wtedy są bardziej puszyste). 4-5 dużych łyżek miodu (wyszły mało słodkie ale ja takie lubię). A później to już kwestia Twojej fantazji. Ja dałam płatki owsiane, otręby pszenne, owsiane. Po garści siekanych orzechów włoskich, nerkowca i migdałów. Suszona żurawina (przepyszna i zdrowa), siemie lniane, pestki dyni, słonecznika i kilka kostek posiekanej gorzkiej czekolady. Konsystencja ma być gęsta klejąca się. W przepisie jest też mąka i trochę proszku do pieczenia ale ja pominęłam ten etap bo nie znalazłam razowej mąki a zwykłej nie chciałam. Ciasteczka wyszły smaczne aż cała rodzinka się zajadała :)

    Skusiłam się dzisiaj na kilka tych ciasteczek. Pączków ani faworkow nie jadłam. Ale miałam dzisiaj dzień, że zjadłabym konia z kopytami i ciągle coś wsuwałam. Mimo, że to były zdrowe rzeczy bo owoce, sałatka, jogurty ale i tak jutro pomijam ważenie.



    ~~Cinderella~~ - 2009-02-19 20:13
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cytat:
    Napisane przez antunka (Wiadomość 11061112) Cinderella przepisu dokładnego nie podam bo ja zazwyczaj modyfikuję przepisy, wymyślam sama albo robię na oko;) Dzisiaj robiłam na oko. A zaczęłam od pół kostki miękkiego masła ale możesz dać mniej bo troche przy pieczeniu wypłynęło. Dwa jajka (białko osobno ubijam wtedy są bardziej puszyste). 4-5 dużych łyżek miodu (wyszły mało słodkie ale ja takie lubię). A później to już kwestia Twojej fantazji. Ja dałam płatki owsiane, otręby pszenne, owsiane. Po garści siekanych orzechów włoskich, nerkowca i migdałów. Suszona żurawina (przepyszna i zdrowa), siemie lniane, pestki dyni, słonecznika i kilka kostek posiekanej gorzkiej czekolady. Konsystencja ma być gęsta klejąca się. W przepisie jest też mąka i trochę proszku do pieczenia ale ja pominęłam ten etap bo nie znalazłam razowej mąki a zwykłej nie chciałam. Ciasteczka wyszły smaczne aż cała rodzinka się zajadała :)

    Skusiłam się dzisiaj na kilka tych ciasteczek. Pączków ani faworkow nie jadłam. Ale miałam dzisiaj dzień, że zjadłabym konia z kopytami i ciągle coś wsuwałam. Mimo, że to były zdrowe rzeczy bo owoce, sałatka, jogurty ale i tak jutro pomijam ważenie.
    Jej! prawdziwy mix składników zrobiłaś ;)
    dziękuje za przepis :cmok:jutro zabieram się za pieczenie i napisze jak mi wyszło!
    rozumiem, że czas pieczenia to tak na oko trzeba ocenic? ;)
    Jak to się nie zważysz? nie chcesz wiedziec czy jest jakiś postęp?
    te co sie wagi boją :drzwi-strach:czeka :baba: !
    Żartuje oczywiście :o nikt nikogo do niczego nie zmusza :ehem:

    ---------- Napisano o 21:13 ---------- Poprzedni post napisano o 20:54 ----------

    Wystarczy siedzenia przed kompem, uciekam na rowerku pojezdzic bo przy obecnym poziomie użytkowania jeszcze zardzewieje :D

    Dobrej nocki życzę wam moje drogie pączki :cmok:



    lexie - 2009-02-19 21:25
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cytat:
    Napisane przez ~~Cinderella~~ (Wiadomość 11059494)
    a ty lexie ile faworków schrupałaś? :D
    Oparłam się faworkom :D Bardzo bohatersko, bo już byłam bliska kupienia ich ;) Ale jakoś pokonałam swe słabości :D Pomyślałam sobie o tym głupim 0.5 kg, którego mi brakuje do zakończenia pierwszego etapu i o tym jak faworki mnie od niego oddalą, to mi się ich odechciało ;)

    Skusiłam się na 2 pączki, głównie dlatego, że miałam podły nastrój i musiałam się czymś pocieszyć, a pączki atakują dziś zewsząd... :rolleyes: W sumie zadziałało, humor mam już ok. Wypiłam dzbanek zielonej herbaty żeby trochę zrównoważyć te pączki i jutro skoczę na siłownię żeby je trochę spalić... ;)



    andziunka - 2009-02-20 08:29
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      oj dziewczynki zaniedbałam się przez tą chorobę, naprawdę się zaniedbałam :(:(:( waga poszła do góry, wymiary też się nic nie zmieniły :(:(:(:(:(:(:(:(:(:( jestem załamana :(

    ---------- Napisano o 09:29 ---------- Poprzedni post napisano o 09:23 ----------

    Ale powiem Wam dziewczynki, że się w ndchodzącym tygodniu zmobilizuje !! Obiecuje !!:) Pokaże wam, ze dam radę nadgonić :P

    Aha... a co do tych zdjęć, które zrobiłam, to zachęcam Was też do takiej sesji... chyba nic bardziej nie mobilizuje, niż widok zdjęć swojego "spasionego ciałka" :D Naprawde... lustro nie odzwierciedla tak tego, jak kilka zdjęc obok siebie. Zachęcam bo naprawdę warto :*



    ~~Cinderella~~ - 2009-02-20 12:11
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cytat:
    Napisane przez lexie (Wiadomość 11063224) Oparłam się faworkom :D Bardzo bohatersko, bo już byłam bliska kupienia ich ;) Ale jakoś pokonałam swe słabości :D Pomyślałam sobie o tym głupim 0.5 kg, którego mi brakuje do zakończenia pierwszego etapu i o tym jak faworki mnie od niego oddalą, to mi się ich odechciało ;)

    Skusiłam się na 2 pączki, głównie dlatego, że miałam podły nastrój i musiałam się czymś pocieszyć, a pączki atakują dziś zewsząd... :rolleyes: W sumie zadziałało, humor mam już ok. Wypiłam dzbanek zielonej herbaty żeby trochę zrównoważyć te pączki i jutro skoczę na siłownię żeby je trochę spalić... ;)
    Ach, ty bohaterze! Za twoją odwagę :love:
    To prawda, wczoraj nie dało sie nie zjeśc pączka! Były wszędzie w sklepach, radiu, tv, na uczelni każdy w stołówce zajadał a przede wszystki były w domu!
    I cała rodzinka je wcinała! :rolleyes:

    Podziwiam twoje chęci chodzenia na siłownie, naprawdę! Widac, że zależy na lepszej figurze :ehem: Mi nie bardzo chce sie cwiczyc w domu a co dopiero mówic o wyprawie na silownie.

    Cytat:
    Napisane przez andziunka (Wiadomość 11065735) oj dziewczynki zaniedbałam się przez tą chorobę, naprawdę się zaniedbałam :(:(:( waga poszła do góry, wymiary też się nic nie zmieniły :(:(:(:(:(:(:(:(:(:( jestem załamana :(

    ---------- Napisano o 09:29 ---------- Poprzedni post napisano o 09:23 ----------

    Ale powiem Wam dziewczynki, że się w ndchodzącym tygodniu zmobilizuje !! Obiecuje !!:) Pokaże wam, ze dam radę nadgonić :P

    Aha... a co do tych zdjęć, które zrobiłam, to zachęcam Was też do takiej sesji... chyba nic bardziej nie mobilizuje, niż widok zdjęć swojego "spasionego ciałka" :D Naprawde... lustro nie odzwierciedla tak tego, jak kilka zdjęc obok siebie. Zachęcam bo naprawdę warto :*

    andziunka już wcześniej zachęcałam dziewczyny do robienia sobie fotek jednak żadna się nie skusiła :( ja sobie porobiłam - tak na przyszłośc - póki co mi wystarczy spojrzenie w lustro na którym mam zdjęcie w wersji ,,fit" :cool:

    Nie wiem czy to jakaś pociecha ( pewnie nie ) ale jestem w takiej samej sytuacji jak ty! ZERO zrzuconych kg i cm :( Także od TERAZ! nie od przyszłego tygodnia ale od JUŻ zaczynamy na nowo, ok? Damy radę! :ehem:
    Bo przecież ja nie mogę wyglądac tak jak teraz w czekające mnie piękne wakacje! Tylko psułoby mi to humor a ja chce się cieszyc! Więc do dzieła!

    A tak poza tym moje drogie koleżanki proszę przesylac swoje wymiarki!
    Jak już wszytkie zbiore to jutro będzie można to zobaczyc w naszej tabelce!



    lexie - 2009-02-20 12:31
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Cytat:
    Napisane przez ~~Cinderella~~ (Wiadomość 11069285)
    Podziwiam twoje chęci chodzenia na siłownie, naprawdę! Widac, że zależy na lepszej figurze :ehem: Mi nie bardzo chce sie cwiczyc w domu a co dopiero mówic o wyprawie na silownie.
    Oj, w domu to ja zupełnie nie mogę się zmobilizować :nie: Nie cierpię ćwiczenia w domu! Nudzi mnie to błyskawicznie, nie mam motywacji i błyskawicznie szukam sobie miliona ważniejszych w danej chwili zajęć, byle tylko nie ćwiczyć.
    A na siłowni jest jakoś inaczej - nie ma co szukać wymówek jak już się tam jest, dokoła sami ćwiczący ludzie więc motywacja rośnie. Maszynki liczą spalone kalorie, co też pomaga ;)
    Swoją drogą to czasem wpadam w dołek kiedy widzę jak jakieś dziewczyny ze świetnymi figurami ćwiczą sobie bez kropli potu na twarzy, a ja jestem cała mokra i wycieńczona... No ale widzę różnicę między tym ile byłam w stanie zrobić na początku chodzenia, a tym co teraz. To podbudowuje.

    Więc zachęcam bardzo do siłowni, bo jakoś fajniej tak się ćwiczy, przynajmniej mnie. Może warto spróbować ;)

    ---------- Napisano o 13:31 ---------- Poprzedni post napisano o 13:31 ----------

    Co do zdjęć to ja jednak jakoś się boję. A może wstydzę... ;)



    desireee - 2009-02-20 13:30
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      To chyba ja jako pierwsza prześle wymiary:
    Waga początkowa (bo nie podałam) - około 83-84kg ;-/

    Waga obecna - 75kg
    Biust - 87
    Talia - 73
    Biodra - 105
    Uda - 62

    Waga wymarzona 65 kg;)



    antunka - 2009-02-20 13:39
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Ja wczoraj też sobie pofolgowałam trochę. Brzuch rano miałam większy więc na wagę nie stanęłam. Do waszej tabelki chętnię się dołączę, ale od przyszłego tygodnia bo zgubiałam centymetr i muszę nowy kupić;) Raz w tygodniu się mierzycie?

    Najlepszą formą ćwiczeń jest aerobik. Chodziłam kiedyś i ubustwiałam. Godzina mija bardzo szybko, w grupie raźniej, przy muzyce łatwiej się ćwiczy no i te endorfiny. Same pozytywy. A w domu faktycznie ciężko. Szybko się nudzi, brak motywacji w postaci innych ćwiczących i jakoś tak smutno. Oj chyba muszę się znów zapisać na aero:ehem:



    andziunka - 2009-02-20 14:18
    Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
      Oczywiście Kochana :) Ja już dzis się trzymałam dietki :)

    ---------- Napisano o 15:18 ---------- Poprzedni post napisano o 15:13 ----------

    Cytat:
    Napisane przez desireee (Wiadomość 11070722) To chyba ja jako pierwsza prześle wymiary:
    Waga początkowa (bo nie podałam) - około 83-84kg ;-/

    Waga obecna - 75kg
    Biust - 87
    Talia - 73
    Biodra - 105
    Uda - 62

    Waga wymarzona 65 kg;)
    jak Ty to zrobiłąs ze schudłaś tak szybko 9 kg ???????
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • czterowers.keep.pl



  • Strona 4 z 12 • Znaleziono 829 postów • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12

    Design by flankerds.com