Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Kreskaaa - 2009-02-20 14:37
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
No właśnie, może jednak to mierzenie po Tłustym Czwartku to nie był najlepszy pomysł :P Te zmasowany atak pączków był bardzo wredny, no ale... z drugiej strony wkrótce Wielki Post więc teoretycznie mniej okazji do obżarstwa :P
I napiszę moje zmiany
teraz jest- 67kg, biust 87 talia 70 biodra 88, udo 55.
Może wolałabym gdzie indziej potracić, no ale zawsze coś :)
W ogóle jestem taaaka szczęsliwa że skonczył się ten tydzien!! A następny DOPIERO za 2 dni :) lalala
Pzdr :*
desireee - 2009-02-20 20:44
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Cytat:
Napisane przez andziunka
(Wiadomość 11071595)
Oczywiście Kochana :) Ja już dzis się trzymałam dietki :)
---------- Napisano o 15:18 ---------- Poprzedni post napisano o 15:13 ----------
jak Ty to zrobiłąs ze schudłaś tak szybko 9 kg ???????
zaczęłam trochę wcześniej, zanim się tu pojawiłam:)
regularne posiłki mało kaloryczne, dużo wody:)
trochę ćwiczeń:)
choć przyznam że czasami grzeszyłam np. czekoladą przed egzaminem, czy chipsami do filmu:P Ale to rzadko..:)
~~Cinderella~~ - 2009-02-21 16:12
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Cytat:
Napisane przez lexie
(Wiadomość 11069668)
Swoją drogą to czasem wpadam w dołek kiedy widzę jak jakieś dziewczyny ze świetnymi figurami ćwiczą sobie bez kropli potu na twarzy, a ja jestem cała mokra i wycieńczona... No ale widzę różnicę między tym ile byłam w stanie zrobić na początku chodzenia, a tym co teraz. To podbudowuje.
Więc zachęcam bardzo do siłowni, bo jakoś fajniej tak się ćwiczy, przynajmniej mnie. Może warto spróbować ;)
---------- Napisano o 13:31 ---------- Poprzedni post napisano o 13:31 ----------
Co do zdjęć to ja jednak jakoś się boję. A może wstydzę... ;)
Pewnie, że tak! Nie przejmuj się innymi dziewczynami i nie zwracaj na nie uwagi!
Ważne jak ty się czujesz :-) Jestem pewna, że one podziwiają i zazdroszczą tego z jakim zapałem ty cwiczysz :D może one wkładają w to mniej wysiłku i temu nie widac, że są zmęczone :D
lexie no cos ty! tak dzielnie oparłaś się pączkom że i aparat nie powinien by ci straszny:-p Tak na poważnie, jak się ośmielisz to polecam zrobic taką fotkę, może to trochę dołujące ale daje do myślenia.
Za siłownią nie przepadam ale sie zastanowie, może warto się przełamac.
Cytat:
Napisane przez antunka
(Wiadomość 11070893)
Ja wczoraj też sobie pofolgowałam trochę. Brzuch rano miałam większy więc na wagę nie stanęłam. Do waszej tabelki chętnię się dołączę, ale od przyszłego tygodnia bo zgubiałam centymetr i muszę nowy kupić;) Raz w tygodniu się mierzycie?
Najlepszą formą ćwiczeń jest aerobik. Chodziłam kiedyś i ubustwiałam. Godzina mija bardzo szybko, w grupie raźniej, przy muzyce łatwiej się ćwiczy no i te endorfiny. Same pozytywy. A w domu faktycznie ciężko. Szybko się nudzi, brak motywacji w postaci innych ćwiczących i jakoś tak smutno. Oj chyba muszę się znów zapisać na aero:ehem:
Zapraszamy! Natępne pomiarki 02.03.09
Też lubiłam aerobik, tylko że pewne niesprzyjające okliczności sprawiły, że przestałam chodzic :rolleyes:
Cytat:
Napisane przez desireee
(Wiadomość 11070722)
To chyba ja jako pierwsza prześle wymiary:
Waga początkowa (bo nie podałam) - około 83-84kg ;-/
Waga obecna - 75kg
Biust - 87
Talia - 73
Biodra - 105
Uda - 62
Waga wymarzona 65 kg;)
9 kg? :eeek: SUPER :love: Jesteś dla mnie dobrym przykładem, że jak się chce to można:jupi:
[quote=andziunka;11071595]Oczywiście Kochana :) Ja już dzis się trzymałam dietki :)
To POSTANOWIONE ! :ehem:
Cytat:
Napisane przez Kreskaaa
(Wiadomość 11072026)
No właśnie, może jednak to mierzenie po Tłustym Czwartku to nie był najlepszy pomysł :P Te zmasowany atak pączków był bardzo wredny, no ale... z drugiej strony wkrótce Wielki Post więc teoretycznie mniej okazji do obżarstwa :P
W ogóle jestem taaaka szczęsliwa że skonczył się ten tydzien!! A następny DOPIERO za 2 dni :) lalala
Pzdr :*
Wielki Post to dobra okazja do walki ze swoimi słabosciami! :-p
a może coś szczególnego będzie sie działo w ten weeekend, że nasza
Kreskaaa taka uradowana? Przyznaj się :>
Co zaplanowałyście na dzisiejsze ostatki? Pewnie nikt tu dzisiaj wieczorem nie zajrzy. Każda będzie ciekawiej spędzała czas :piwo: :gaduly:
---------- Dopisano o 17:12 ---------- Poprzedni post napisano o 17:09 ----------
Życzę wam baaardzo udanego wieczoru!!!! :D
Żeby obyło się jutro bez bólu głowy :-P
antunka - 2009-02-22 10:42
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Hej dziewczyny;)
Jak tam u was dietka? U mnie srednio na jeza. Dieta sama w sobe zla nie jest, ale nic nie cwicze od 3 dni i zle sie z tym czuje. Jutro wracam na studia buuuuu:( Ale moze to pomoze mi bardziej trzymac sie dietki i podniesie moja motywacje. Oby bo wiosna tuz tuz.
Milego dnia. Dietetycznego oczywiscie:-p
lexie - 2009-02-22 11:11
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Mam DÓŁ :(
Po prostu kanion kolorado jakiś.
Dziś okazało się, że nie mam absolutnie nic do zjedzenia na śniadanie (nie ma płatków, nie ma ciemnego chleba, nawet wody mineralnej nie ma!), a moja rodzina robi sobie zapiekanki z białego pieczywa z z żółtym serem. I ma być dziś rodzinny obiad z masą niedietetycznego jedzenia. No i to chyba był jakiś moment krytyczny.
Chce mi się płakać. Ba, ja nawet siedzę i płaczę :yyyy: i sama nie wiem czemu. Jestem wściekła i sfrustrowana i załamana i nawet tłumaczenie sobie, że prawie 5 kg w miesiąc to dobry wynik nie pomaga. Mam wrażenie, że wszyscy mają w nosie moje wysiłki i nikt nie pomyśli nawet o tym żeby mi kupić głupią wodę mineralną. O ciemnym pieczywie nie wspominając. Jak sama sobie nie przytargam ze sklepu to nie będę miała czego wypić. Tyle.
Nie mam motywacji żeby iść ćwiczyć i przez to mam wyrzuty sumienia, powtarzam sobie że zacznę chodzić regularnie (poniedziałek, środa, piątek) ale oczywiście niewiele wychodzi z tych planów.
\Mam ochotę rzucić to wszystko w cholerę i iść zjeść napoleonkę.
Ratunku! :help:
Kreskaaa - 2009-02-22 11:27
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
lexie nie żartuj!!! Nie można zaprzepaścić takiego osiągnięcia! :)
Zjadłaś-trudno, było, minęło. Pomyśl,że lepiej na śniadanie niż na kolację. A co do ćwiczeń...cóż, każdego dopada czasami całkowita niemoc ale może warto spróbować zacząć, poskakać chociaż 3 min na skakance a dalej jakoś pójdzie...? Albo może joga, pilates- niby nic męczącego ale poczułabyś, że COŚ robisz.
Trzymam za Ciebie kciuki :* i za inne dziewczyny z wątku. Nie dajmy się, zaraz wiosna więc będzie okazja skorzystac z naszych wysiłków :) Ja wczoraj kupiłam bluzkę w rozmiarze M i jest to już jakiś mały kroczek do celu...
lexie - 2009-02-22 11:36
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Cytat:
Napisane przez Kreskaaa
(Wiadomość 11099494)
lexie nie żartuj!!! Nie można zaprzepaścić takiego osiągnięcia! :)
Zjadłaś-trudno, było, minęło. Pomyśl,że lepiej na śniadanie niż na kolację. A co do ćwiczeń...cóż, każdego dopada czasami całkowita niemoc ale może warto spróbować zacząć, poskakać chociaż 3 min na skakance a dalej jakoś pójdzie...? Albo może joga, pilates- niby nic męczącego ale poczułabyś, że COŚ robisz.
Wiesz co, najlepsze jest to, że ja NIE zjadłam. Niczego. Bo nie ma co jeść, więc się zaparłam że nie będę jadła. Jestem głodna więc jestem też wściekła.
Do ćwiczeń się jakoś zmuszę, zawlekę się jutro na siłownię... Powinnam dziś, ale chyba już sobie daruję. Pójdę do kuchni poszukać czegoś jadalnego bo inaczej lada moment rzucę się na jedzenie :rolleyes:
Absolutnie najgorsze jest przeświadczenie, że mi tu nikt nie pomaga. Wszyscy tylko rzucają kłody pod nogi, przywożą pizzę, KFC, namawiają do jedzenia tego czego nie powinnam. Wkurza mnie to. Po prostu jak na złość, dzwonią do mnie i pytają czy chcę coś z fast foodu. :mur: I weź tu się człowieku odchudzaj...
antunka - 2009-02-22 13:24
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Lexie odchudzanie nie jest łatwe. Nie dość, że trzeba walczyć ze sobą to jeszcze mamy wrażenie, że cały świat jest przeciwko nam. Rodzinką się nie przjmuj, idź sama na zakupy, ugotuj pyszny dietetyczny obiad i nie daj się im głupim namową. Zobaczysz, że niedługo pozazdroszczą Ci figurki, silnej woli i dobrego samopoczucia. I sami zaczną wypytywać jak to osiągnełaś. Głowa do góry. I pamiętaj, że pomagają Ci wizażanki:D
lexie - 2009-02-22 13:30
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Na szczęście TŻ mnie utulił, pocieszył i rozśmieszył ;) Pojedziemy zaraz na zakupy bo naprawdę już nie mam czego zjeść :cool:
Do kitu jest ten dzień, tyle Wam powiem.
No a poza tym zbliża się mój krytyczny moment w diecie - upływa miesiąc. Zawsze wtedy mam taki etap, że mi się odechciewa wszystkiego. No ale postaram się dać radę tym razem i nie poddać się. Myślę, że jak przetrwam jeszcze z tydzień, to kryzys minie. Byle tylko waga mi zaczęła dalej spadać, bo 5 kg to już coś, a mnie wciąż brakuje jakieś 300g i mam już obsesję na tym punkcie ;)
desireee - 2009-02-22 15:43
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
No ja dziś nie wiem czemu jak i dlaczego.. ale zjadłam dużo i kalorycznie;(
Na uczelni 7daysa
później pierogi rusko-kapusciane
a niedawno Princesse ;/ ehh
Papillon - 2009-02-22 18:15
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Cytat:
Napisane przez desireee
(Wiadomość 11104349)
No ja dziś nie wiem czemu jak i dlaczego.. ale zjadłam dużo i kalorycznie;(
Na uczelni 7daysa
później pierogi rusko-kapusciane
a niedawno Princesse ;/ ehh
ja też zawaliłam :(:(:( dziwny dzieeeen... :(
Anusiaczek10 - 2009-02-22 18:34
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Witajcie dziewczyny!
Przepraszam, że się przez ostatnie kilka dni nie odzywałam, ale dopadła mnie pasudna grypa żołądkowa i od czwartku przez praktycznie cały czas spałam- akcja łazienka- brałam leki-akcja łazienka- spałam-akcja łazienka... Najgorszemu wrogowi tego nie życzę, ale ponoć panuje teraz jakiś wirus więc każdego może to dopaść:eek:
Wymiarów wam aktrualnych nie podam, ale do czasu grypy nie sadzę, zebym schudła, bo sobie folgowałam. boje się, że teraz po kilku dniach niejedzenia dopadnie mnie jojo, zwłaszcza, że w środe wyjeżdzam na tydzień i z dietetycznym jedzeniem może być problem bo będę musiała jeść to, co wszyscy:(
Lexie - znam ten ból, mam tak samo:( niby wszyscy mnie dopingują, mówią że byłoby super, gdybym schudła trochę (bo lepiej bym sie czuła i wyglądała) a jak przyjdzie co do czego, to na stole ląduje fura niedietetycznego żarcia, słodyczy itp i każdy zapomina, że mi czasami ciężko na to patrzeć!!!:mad:
---------- Dopisano o 19:34 ---------- Poprzedni post napisano o 19:28 ----------
Do pozostałych dziewczyn ---> jeżeli zdarzyło wam się zgrzeszyć lub nawet większe obżarstwo to nie przejmujcie się tym! Proces odchudzania jest strasznie trudny do przebrnięcia, więc po drodze nie raz takie sytuacje będą się zdarzały! kolejna sprawa to to, że jeśli całkowicie odmówicie sobie słodyczy to się na nie jeszcze abrdziej będziecie rzucać (mówię z własnego doświadczenia).
ja postanowiłam, że raz w tygodniu będę sobie pozwalać na jakieś słodkie szaleństwo, ale będę po prostu mądrzej wybierać to, co jem. jest sporo opcji dietetycznych deserów na forum o SB, poza tym ciastka w style LU petitki (te z ziarnami)- słodkie, ale zdrowsze i szybko zapychają! poza tym warto jeść posiłki regularnie i w momencie jak mamy chęć na coś słodkiego to zjeść to coś w porze posiłku. no, to tyle madrości...:-p
lexie - 2009-02-23 08:40
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Cześć, dziewczyny :)
Jak tam u Was? Ja się dziś ważyłam. Pokonałam moje uparte 0.5 kg :D :bounce:
Teraz się zastanawiam czy nie skoczyć na siłownię (tak rano jest tam mniej ludzi i wszystkie urządzenia dostępne), ale jeszcze sama nie wiem. Na pewno pójdę wieczorem z TŻtem :) A na razie jakieś śniadanko...
~~Cinderella~~ - 2009-02-23 19:31
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Cytat:
Napisane przez desireee
(Wiadomość 11104349)
No ja dziś nie wiem czemu jak i dlaczego.. ale zjadłam dużo i kalorycznie;(
Na uczelni 7daysa
później pierogi rusko-kapusciane
a niedawno Princesse ;/ ehh
Każdemu sie zdarza :ehem: pierogi jak duzo zjadłaś to może i troche kalorii wpadło ale to zdrowe danie :D a co do słodyczy to trudno, stało się, nie ma co się przejmowac, taka mała chwila słabości raz na jakiś czas nie stanowi większej przeszkody w odchudzaniu ;)
Cytat:
Napisane przez Anusiaczek10
(Wiadomość 11107115)
Witajcie dziewczyny!
Przepraszam, że się przez ostatnie kilka dni nie odzywałam, ale dopadła mnie pasudna grypa żołądkowa i od czwartku przez praktycznie cały czas spałam- akcja łazienka- brałam leki-akcja łazienka- spałam-akcja łazienka... Najgorszemu wrogowi tego nie życzę, ale ponoć panuje teraz jakiś wirus więc każdego może to dopaść:eek:
Wymiarów wam aktrualnych nie podam, ale do czasu grypy nie sadzę, zebym schudła, bo sobie folgowałam. boje się, że teraz po kilku dniach niejedzenia dopadnie mnie jojo, zwłaszcza, że w środe wyjeżdzam na tydzień i z dietetycznym jedzeniem może być problem bo będę musiała jeść to, co wszyscy:(
Oj ty chorowitku :( nic się nie stało, ważne że już ci lepiej! Wracaj szybko do zdrowia mądra kobieto (LU petitki - miam!) :D
Cytat:
Napisane przez lexie
(Wiadomość 11114383)
Cześć, dziewczyny :)
Jak tam u Was? Ja się dziś ważyłam. Pokonałam moje uparte 0.5 kg :D :bounce:
Teraz się zastanawiam czy nie skoczyć na siłownię (tak rano jest tam mniej ludzi i wszystkie urządzenia dostępne), ale jeszcze sama nie wiem. Na pewno pójdę wieczorem z TŻtem :) A na razie jakieś śniadanko...
Cieszę się
lexie że humorek już wrócił :D i z postępów - w końcu ten uparciuch tłuszczyk ustąpilł :D
U mnie dieta nawet zachowana ale nie miałam czasu na cwiczenia.
Chodzisz razem z TŻ na siłke?
lexie - 2009-02-23 19:40
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Cytat:
Napisane przez ~~Cinderella~~
(Wiadomość 11126649)
Chodzisz razem z TŻ na siłke?
Chodzę :D Zapisaliśmy się razem i mamy roczny nieograniczony karnet ;) Dziś akurat nie poszliśmy bo był jakiś wypadek (podobno jezdnia się zapadła :eek: ) i utknął w korku :mad:
Fajniej się razem chodzi, niż samotnie :)
~~Cinderella~~ - 2009-02-23 19:49
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
A teraz coś dla główki :D
Mam taką książeczkę o kaloriach i tam są informacje, które zawarłam poniżej ale ponieważ nie chciało mi się ich przepisywc więc znalazłam to samo na necie i wkleiłam :-p :D
Jeśli jeszcze ich nie znałyście to mam nadzieje, że komuś przydadzą sie te informacje!
Etapy zrzucania wagi :
Często po pierwszych dnia odchudzania jesteśmy zachwyceni efektami, nie zdając sobie sprawy, że pozbywamy się zapasów wody, a nie tłuszczu. O spalaniu tłuszczu tak naprawdę możemy mówić dopiero po 11 dniach diety. A tak wygląda rozkład spalania na tradycyjnej diecie redukcyjnej:
Etap 1: Przez pierwsze 3 dni diety tracimy 70% wody, 5% białka, 25% tłuszczu
Etap 2: Do 13 dnia diety tracimy 19% wody, 12% białka, 69% tłuszczu
Etap 3: Między 21 a 24 dniem diety tracimy 15% białka, 85% tłuszczu
Etap 4: Od 24 dnia diety tracimy 25% białka, 75% tłuszczu
Do zrzucenia wagi potrzeba więc wytrwałości i konsekwencji!
A teraz etapy odchudzania w innej formie:
1.
Waga lekko spada - przy ograniczeniu pokarmu i spożywaniu większej ilości warzyw, przyspieszających perystaltykę jelit, przewód pokarmowy jest prawie pusty, co natychmiast uwidacznia się na wadze.
2.
Waga stoi w miejscu - trzymamy dietę, kiszki marsza rżną, a mimo to - ciężar się nie zmienia. dlaczego? Ano dlatego, że organizm jeszcze chroni swój magazyn tłuszczowy.
3.
Waga lekko spada - dobra nasza: organizm zaczyna czerpac zapasy z "magazynu", czyli z tkanki tłuszczowej.
4.
Waga znów stoi w miejscu - pelna mobilizacja organizmu, który przestawia się na oszczędne spalanie energii. wszystkie mechanizmy obronne pracują na pełnych obrotach.
5.
Waga skokiem rusza w dół - organizm zaakceptował kryzysową aprowizację, czerpie energię z zapasów.
6.
waga stoi w miejscu - kryzys kryzysem, ale wszystko ma swoje granice, włącza się alarm: przestawiamy się na jeszcze oszczędniejszcze gospodarowanie energią.
7.
Waga stoi w miejscu - organizm przyzwyczaja sie do nowej wagi.
8.Waga skokowo idzie w dół - organizm sięga jednak po zapasy tkanki tłuszczowej.
9.
Waga stoi w miejscu - organizm przyzwyczaja się do nowej wagi - uznaje ja za coś normalnego. akceptuje też zmniejszone zapasy magazynów.
Gdy sie przebrnie przez te etapy odchudzania dalej idzie juz jak z płatka: wskazówka wagi skokami idzie w dół. Rezygnacja z odchudzania w momencie, kiedy wskazówka wagi stoi w miejscu, jest najbardziej niewskazana, ponieważ organizm zmobilizowany jest wtedy do maksymalnej oszczędności energii, a także do obrony zapasów w tkance tłuszczowej. Warto też PAMIĘTAĆ, że w takim momencie za zjedzenie kawałka smakowitego ciasta jesteśmy karceni najsurowiej, ponieważ każdy gram białka, enegrii z masła, jajek, orzechów itp. jest skrupulatnie wychwytywany, wchłaniany i odkładany na "czarna godzinę".
Naukowcy przypuszczają, że uporczywe utrzymywanie się wagi podczas odchudzania, może wynikac także z tego, że nasz organizm jest zaprogramowany na zachowanie określonego kształtu. Tak więc fakt, że przez pewnien okres waga uparcie stoi w miejscu, choć skrupulatnie trzymamy sie dietki, może świadczyc o tym, że organizm oswaja sie z nowym kształtem. Jeżeli przerwiemy odchudzanie przed zakonczeniem tego procesu, niemal natychmiast wracamy do poprzedniego kształtu (wagi), a my ze zdumieniem konstatujemy, że po złasuchowaniu 1 kawałka tortu, przybyło nam na wadze 2kg.”
---------- Dopisano o 20:49 ---------- Poprzedni post napisano o 20:43 ----------
Cytat:
Napisane przez lexie
(Wiadomość 11126883)
Chodzę :D Zapisaliśmy się razem i mamy roczny nieograniczony karnet ;) Dziś akurat nie poszliśmy bo był jakiś wypadek (podobno jezdnia się zapadła :eek: ) i utknął w korku :mad:
Fajniej się razem chodzi, niż samotnie :)
Jezdnia sie zapadła?! Straszne! Dobrze, że twój TŻ jest cały i zdrów a na siłke można pójśc jutro :ehem:
To bardzo fajnie! Nie znam pary chodzącej na siłownie razem, zazwyczaj dziewczyny chodzą oddzielnie i chłopcy oddzielnie (tzn. np. taka para koleżanek) :-p Jasne, że razem przyjemniej :D
a nie wolałabyś tylko na taką ,,kobiecą" ?
lexie - 2009-02-23 20:57
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Cytat:
Napisane przez ~~Cinderella~~
(Wiadomość 11126962)
A teraz etapy odchudzania w innej formie:
1.Waga lekko spada - przy ograniczeniu pokarmu i spożywaniu większej ilości warzyw, przyspieszających perystaltykę jelit, przewód pokarmowy jest prawie pusty, co natychmiast uwidacznia się na wadze.
2.Waga stoi w miejscu - trzymamy dietę, kiszki marsza rżną, a mimo to - ciężar się nie zmienia. dlaczego? Ano dlatego, że organizm jeszcze chroni swój magazyn tłuszczowy.
3.Waga lekko spada - dobra nasza: organizm zaczyna czerpac zapasy z "magazynu", czyli z tkanki tłuszczowej.
4.Waga znów stoi w miejscu - pelna mobilizacja organizmu, który przestawia się na oszczędne spalanie energii. wszystkie mechanizmy obronne pracują na pełnych obrotach.
5.Waga skokiem rusza w dół - organizm zaakceptował kryzysową aprowizację, czerpie energię z zapasów.
6.waga stoi w miejscu - kryzys kryzysem, ale wszystko ma swoje granice, włącza się alarm: przestawiamy się na jeszcze oszczędniejszcze gospodarowanie energią.
7.Waga stoi w miejscu - organizm przyzwyczaja sie do nowej wagi.
8.Waga skokowo idzie w dół - organizm sięga jednak po zapasy tkanki tłuszczowej.
9.Waga stoi w miejscu - organizm przyzwyczaja się do nowej wagi - uznaje ja za coś normalnego. akceptuje też zmniejszone zapasy magazynów.
Ciekawe na jakim etapie ja jestem... Hm, mam nadzieję, że teraz będzie skok w dół, bo stagnację miałam dopiero co. Jeśli faktycznie to są takie skoki, to chyba powinnam się jakoś ogarnąć i zacząć się ważyć co dwa tygodnie, wtedy może nie będę tak odczuwała tych okresów kiedy waga stoi. Bo jak się ważę co chwilę, to widzę tę stojącą wagę i się wściekam :D
Cytat:
Jezdnia sie zapadła?! Straszne! Dobrze, że twój TŻ jest cały i zdrów a na siłke można pójśc jutro :ehem:
Podobno coś się stało z asfaltem i zrobiła się w nim dziura :yyyy:
Cytat:
To bardzo fajnie! Nie znam pary chodzącej na siłownie razem, zazwyczaj dziewczyny chodzą oddzielnie i chłopcy oddzielnie (tzn. np. taka para koleżanek) :-p Jasne, że razem przyjemniej :D
a nie wolałabyś tylko na taką ,,kobiecą" ?
Jakbym miała tam sama chodzić, to bym nie wolała ;)
Faceci na siłowni mi nie wadzą, mam ich głęboko w poważaniu, jak również to co sobie pomyślą widząc mój tyłek :D W ogóle czuję się tam pomijana, bo mnie trener nie podrywa :lol: A on zagaduje większość młodych dziewczyn :D Mnie omija ;)
Tam sporo osób przychodzi razem, albo koleżanki, albo kumple, czasami mamy i córki, no i właśnie pary/małżeństwa.
Planuję jakoś usystematyzować to moje chodzenie, bo na razie to jestem na tej siłowni jak się zbiorę ;) I zdarza mi się, że odwlekam z dnia na dzień, bo zawsze "coś" - a to goście, a to trzeba na zakupy, a to jestem zmęczona po zajęciach, a to impreza, a to sprzątanie i tak w kółko - ciężko wcisnąć w grafik ;) Chyba zrobię jakieś solidne postanowienie, że będę chodziła w poniedziałek, środę i piątek i będę się tego trzymała...
antunka - 2009-02-24 12:28
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Cinderella ciekawe wiadomości. O spadkach i zastojach wagi wiedziałam ale o tym ile tłuszczu po którym dniu spalamy to pierwsze slyszę. Przyda się. Dzięki ;)
U mnie dieta coś nie idzie. Postanowiłam, że w czasie postu nie będę jadła słodyczy i chyba czekam na jutrzejszy dzień żeby ruszyć pełną parą. Wczoraj miałam jeszcze grześka w zapasie i go zjadłam choć nie miałam ochoty na słodkie... ech głupol ze mnie. Dzisiaj jak na razie dietkowo, ale tak naprawdę jutrzejszy dzień policzę jako mój pierwszy. Do Wielkanocy walka na całego, bez słodyczy, bez późnych kolacji, bez łączenia i z ćwiczeniami :D
Kreskaaa - 2009-02-24 13:38
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
To ostre postanowienia antunka :) oby sie udało!
Ja wczoraj zjadłam niby zdrowo...ale dużo...ehh chyba powinnam odzwyczajać się od mleka. A dziś wszystko bardzo mnie boli więc też sobie nie poćwiczę :( i jeszcze roztapiają się śniegi, do kitu... o i zrobiłam sobie te zdjęcia o których wczesniej wspominałysmy- uznalam, że oko obiektywu jest bardziej bezstronne niż moje. Nogi to chyba powinnnam sobie uciąć :( ale widzę duże efekty po brzuchu, zawsze coś.
Anusiaczek10 - 2009-02-24 16:17
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Dziewczynki, żegnam się z Wami na tydzień, powinnam się odezwać około przyszłego czwartku :ehem:
Postaram się nie grzeszyć i nie obżerać; do ćwiczeń warunków mieć nie będę, ale trudno, przeżyję to jakoś:D
Życzę Wam wszystkim owocnej walki z tłuszczykiem, sadełkiem i kilogramami; pocieszcie się tym, że idzie wiosna i z każdym dniem będzie coraz łatwiej :jupi:
Buziaki:cmok::cmok:
antunka - 2009-02-25 08:35
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Dizisiaj mój pierwszy dzień bez grzechów. Jadłospis na dzisiaj ułożony, dzień zaplanowany więc powinno się udać. Tylko mam problem z ćwiczeniami... tyłka mi się ruszyć nie chce. Taka plucha na chodnikach, że z domu się nie chce wychodzić. Ale napaliłam się na siłownię. Mam fajny plan, że poranki wolne więc mogłabym chodzić rano kiedy jest mniej ludzi a i taniej jest wtedy. Karnet na miesiąc kosztuje 60zł a wejść mogę ile chcę razy :) Więc może spróbuję w marcu i zobaczę czy bedę chodzić i czy efekty będą. Ale jakbym do diety (bez słodyczy) dorzuciała silownię to efekty byłyby na 100%. Dobra idę dzisiaj do tej silowni popytać co i jak i może od razu kupię karnet bo inaczej będę tylko gadać, gdybać i planować a nic nie zrobię ze sobą.
Jak u was? Meldować się poslusznie jak postępy;)
lexie - 2009-02-25 11:40
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Cytat:
Napisane przez antunka
(Wiadomość 11150235)
Dizisiaj mój pierwszy dzień bez grzechów. Jadłospis na dzisiaj ułożony, dzień zaplanowany więc powinno się udać. Tylko mam problem z ćwiczeniami... tyłka mi się ruszyć nie chce. Taka plucha na chodnikach, że z domu się nie chce wychodzić. Ale napaliłam się na siłownię. Mam fajny plan, że poranki wolne więc mogłabym chodzić rano kiedy jest mniej ludzi a i taniej jest wtedy. Karnet na miesiąc kosztuje 60zł a wejść mogę ile chcę razy :) Więc może spróbuję w marcu i zobaczę czy bedę chodzić i czy efekty będą. Ale jakbym do diety (bez słodyczy) dorzuciała silownię to efekty byłyby na 100%. Dobra idę dzisiaj do tej silowni popytać co i jak i może od razu kupię karnet bo inaczej będę tylko gadać, gdybać i planować a nic nie zrobię ze sobą.
Jak u was? Meldować się poslusznie jak postępy;)
Mnie też się nie chce z domu ruszyć... Nie znoszę zimy, niech ona się już skończy!
Też miałam taki plan, żeby chodzić rano na siłownię :D Ale dziś obudziłam się po 11stej, wczoraj miałam baaardzo męczący dzień i odsypiałam. Więc pójdę wieczorem.
Rzeczywiście fajnie się chodzi przed 16-stą, bo wtedy nie ma tłoku, przynajmniej u mnie. Postaram się od przyszłego tyg wdrożyć w regularne chodzenie, ułożę sobie jakiś plan i będę się go trzymała.
~~Cinderella~~ - 2009-02-25 16:25
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Cytat:
Napisane przez lexie
(Wiadomość 11128796)
Faceci na siłowni mi nie wadzą, mam ich głęboko w poważaniu, jak również to co sobie pomyślą widząc mój tyłek :D W ogóle czuję się tam pomijana, bo mnie trener nie podrywa :lol: A on zagaduje większość młodych dziewczyn :D Mnie omija ;)
Tam sporo osób przychodzi razem, albo koleżanki, albo kumple, czasami mamy i córki, no i właśnie pary/małżeństwa.
Planuję jakoś usystematyzować to moje chodzenie, bo na razie to jestem na tej siłowni jak się zbiorę ;) I zdarza mi się, że odwlekam z dnia na dzień, bo zawsze "coś" - a to goście, a to trzeba na zakupy, a to jestem zmęczona po zajęciach, a to impreza, a to sprzątanie i tak w kółko - ciężko wcisnąć w grafik ;) Chyba zrobię jakieś solidne postanowienie, że będę chodziła w poniedziałek, środę i piątek i będę się tego trzymała...
Nie podrywa cie bo go onieśmielasz :-p niektórzy faceci lubią jak kobieta ma więcej ciała. Mam nawet takiego kolege co nie lubi chudzinek.
A moj TŻ jest taki Kochany, że nigdy nie powiedział mi że jestem za gruba :cmok:
Rodzina to co innego :p: Doprawdy ciężko znaleźc czas na cokolwiek ....
Cytat:
Napisane przez Kreskaaa
(Wiadomość 11136901)
Nogi to chyba powinnnam sobie uciąć :( ale widzę duże efekty po brzuchu, zawsze coś.
Daj spokój swoim nogom! Przydadzą się :-p Na pewno nie jest tak źle! Tylko coś sobie do główki wbiłaś :cmok:
Cytat:
Napisane przez Anusiaczek10
(Wiadomość 11139879)
Dziewczynki, żegnam się z Wami na tydzień, powinnam się odezwać około przyszłego czwartku :ehem:
Postaram się nie grzeszyć i nie obżerać; do ćwiczeń warunków mieć nie będę, ale trudno, przeżyję to jakoś:D
Życzę Wam wszystkim owocnej walki z tłuszczykiem, sadełkiem i kilogramami; pocieszcie się tym, że idzie wiosna i z każdym dniem będzie coraz łatwiej :jupi:
Buziaki:cmok::cmok:
Udanego wypoczynku !!!!
Domyślam się jak ci przykro, że sobie nie pocwiczysz :>
Cytat:
Napisane przez antunka
(Wiadomość 11150235)
Tylko mam problem z ćwiczeniami... tyłka mi się ruszyć nie chce. Taka plucha na chodnikach, że z domu się nie chce wychodzić.
Jak u was? Meldować się poslusznie jak postępy;)
Cytat:
Napisane przez lexie
(Wiadomość 11153090)
Mnie też się nie chce z domu ruszyć... Nie znoszę zimy, niech ona się już skończy!
Oj marudy!
A ja proszę, żeby zima jeszcze została bo bardzo lubię! Jest pięknie: wszędzie bialutko i mroźno :D
W sam raz na spacery i cwiczenia! Latem to ja najchętniej w cieniu siedzę i ani myślę się ruszac :rolleyes:
A w ogóle to muszę się pochwalic - byłam dzisiaj na siłowni! :jupi:
Zamierzam kupic karnet i smigac 3 razy w tyg. Ostatnio jak tam byłam (ponad rok temu) to było gorzej ale teraz mają trochę więcej sprzętu i fajny masażer :D
a najlepszy jest roll - masaż (3*20min.) w ramach karnetu :jupi:
A jeszcze lepsze jest to, że znalazłam koleżankę do cwiczen! :D
Nie miałam jakoś do tej pory czasu ale zaraz idę sporządzic te owsiane ciasteczka :gotuje:
antunka - 2009-02-25 20:02
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Cytat:
Napisane przez ~~Cinderella~~
(Wiadomość 11158380)
Oj marudy!
A ja proszę, żeby zima jeszcze została bo bardzo lubię! Jest pięknie: wszędzie bialutko i mroźno :D
W sam raz na spacery i cwiczenia! Latem to ja najchętniej w cieniu siedzę i ani myślę się ruszac :rolleyes:
Jejku jak ja nie znoszę zimy. Ja ogólnie jestem ciepłolubna więc lato mi nie przeszkadza. Wiadomo, że upały osłabiają ale jak już są upały to góra przez miesiąc. A od kwietnia do września jest tak pięknie na dworze, ciepło, przyjmenie i wtedy to sie chce ćwiczyć. Biegać, jeździć na rowerze, pływać w jeziorze tudzież morzu (choć to nie lada wyczynek bo zazwyczaj woda znosi i ponosi że samemu nic nie trzeba robić ;)). Ja chcę wiosnę!!!
A wracając do rzeczy dzionek się udał jak najbardziej. Dietka piknie, ochoty na słodycze brak, ruch hmm chodziłam 2 godziny po mieście i zamiast wsiąść na najbliższym przystanku autobusowym to ja poszłam 3 dalej a i tak się na autobus spóźniłam, więc drałowałam na następny. Ogólnie rzecz ujmując sporo się dzisiaj nachodziłam :D
lexie - 2009-02-25 22:29
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Czy mi się zdaje, czy zniknęły posty z kilku godzin...?
Byłam na siłowni i jestem z siebie dumna, ćwiczyłam na cross trainerze godzinę, co dało 650 spalonych kalorii :D
lexie - 2009-02-26 15:08
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Up ;)
Co tam, dziewczyny? Jak idzie dieta?
Ja wczoraj miałam jakiś super dzień, miałam fantastyczne nastawienie do diety i gdyby mi się utrzymało, to mogłabym chyba być na niej do końca życia, bo uznałam, że ją uwielbiam :lol: Niestety teraz mi trochę mija, nie patrzę już przez różowe okulary.
Na dodatek mam jakieś zatrucie pokarmowe albo jakiegoś wirusa wywołującego podobne objawy, od wczoraj mnie mdli i w ogóle takie różne żołądkowe sensacje się mnie czepiają. Moja mama tak samo, została dziś w domu zamiast jechać do pracy. To zdecydowanie uprzykrza wszelkie diety :kwasny:
Zamówiłam sobie masę zielonej herbaty, dziś przyszła i właśnie piję jaśminową :)
antunka - 2009-02-26 17:50
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Cytat:
Napisane przez lexie
(Wiadomość 11175474)
Ja wczoraj miałam jakiś super dzień, miałam fantastyczne nastawienie do diety i gdyby mi się utrzymało, to mogłabym chyba być na niej do końca życia, bo uznałam, że ją uwielbiam :lol:
Też tak miałam. Na szczęście dzisiaj nastawienie takie samo. Ja w ogóle często tak mam, że najgorzej mi zacząć a jak już się wkręcę to lubię dietę i jakoś tak łatwiej wytrzymać, ale muszą być efekty. Tym razem efekty małe, bo praktycznie nie chudnę, ale się nie poddaję bo to dopiero początek. Najważniejsze, że nastawienie mam dobre i za tydzień na pewno już waga spadnie.
Dieta dzisiaj ok. Ćwiczyc jak zwykle mi sie nie chce :p: Może to dlatego efekty słabe :rolleyes: Trudno, muszę do wiosny poczekać i wtedy pójdę biegać. A śnieg już prawie stopniał więc wiosna tuż tuż :jupi:
Kreskaaa - 2009-02-26 18:20
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Rzeczywiście, czasem jest tak że nic nie kusi i czuje się tak lekko i przyjemnie :) ale to nie dziś,oj nie... Za to poskakałam 16 minut na skakance :) no właśnie niech ten śnieg szybciej topnieje i znika bo musze się wybrać do Natury-pojawiła się nowa limitowanka Essence! :)
czuje, że staję się TROCHĘ mniejszą marudą.
Pzdr :*
antunka - 2009-02-27 18:24
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Ojej co tu tak cicho? Czy przypadkiem nie ważymy się w piątki i chwalimy swoimi sukcesami? Gdzie wszystkie kobitki się podziały?
U mnie dieta nadal dobrze. Ale nie ma co się dziwić jestem na starcie to i zapał mam. Rano koleżanka zadzwoniła, że chce wpaść do mnie na plotki z ciastem.... ale się nie dałam. Wyciągnęłam ją na miasto, połazilyśmy 2h po sklepach, przy okazji kupiłam mamie bluzke (taka ze mnie dobra córka :D). Ominęłam pokusy i troche się poruszałam.
Piszcie jak wam idzie, nawet jeśli nie idzie.
:cmok:
Kreskaaa - 2009-02-27 18:51
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Chyba nie w każdy piątek się ważymy?? Ja już dziś zaczęłam weekend a jeden dzień w weekendzie mam dyspensę na słodycze, więc... wiadomo. Ale będzie dobrze :) Szukając jakiś pozytywów: coraz szybciej mija mi czas na skakance :) a jak Wasze postępy?
vilema - 2009-02-27 18:57
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Cytat:
Napisane przez Kreskaaa
(Wiadomość 11179274)
Rzeczywiście, czasem jest tak że nic nie kusi i czuje się tak lekko i przyjemnie :) ale to nie dziś,oj nie... Za to poskakałam 16 minut na skakance :) no właśnie niech ten śnieg szybciej topnieje i znika bo musze się wybrać do Natury-pojawiła się nowa limitowanka Essence! :)
czuje, że staję się TROCHĘ mniejszą marudą.
Pzdr :*
Ojj uwielbiam to uczucie jak nic nie kusi, wtedy tak mi dobrze, jakbym odrazu chudła:jupi:. No ale bywają też ciężkie chwile, że zjadłabym wszystko co słodkie, słone i wysoko kaloryczne. Ale jak narazie się trzymam:jupi:
andziunka - 2009-02-28 18:27
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Ratunku !!!!!!!! Dziewczyny ja chyba jakiś okropny kryzys przechodze :(:(:(:(:(:( Nie wiem co się dzieję :( Rano jem rzeczy z diety a później coś mi odbija i pozwalam sobie na normalne jedzenie :( Pomimo tego, że codziennie wieczorem mówię sobie, że od jutra już tak nie będzie, że musze przecież schudnąć, to i tak następnego dnia scenariusz się powtarza :(:(:( Mam tego dość - to już trwa ponad tydzień i waga stoi :(:(:( a ja tak bardoz chce schudnąć :(
P.S. Przepraszam, że się tak nad sobą użalam, ale ja się chyba nie nadaje :(
Kreskaaa - 2009-02-28 18:41
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
No nieładnie!!! Może jak czujesz że siegniesz po coś niezdrowego to poćwicz coś i zapomnisz o głodzie?? Chociaż niektórym po gimnastyce jeszcze bardziej chce się jeść...
Ale naprawdę, nie daj się :* Pewnie że się nadajesz!! Jeśli masz cel, motywację to MUSI się udać :) To zależy przecież od CIEBIE :) dziewczyny nie wykruszajmy sie-niedługo wiosna i ogólna panika "jak ja pokaże się w kostiumie" a my mogłbyśmy wtedy być już w połowie drogi...
http://www.odchudzamsie.pl/odchudzan...w-odchudzaniu/ciekawy artykuł :)
Ja dowiedziałam się że prawdopodobnie mam uczulenie na mleko-które jest moim naj naj produktem. Eh. Może nauczę się jeść więcej warzyw.
A kiedy kolejne ważenie mamy?
antunka - 2009-02-28 19:55
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
andziunka na pewno się nadajesz... każdy się nadaje. Nie łam się, codziennie zaczynaj od nowa a kiedyś się wkręcisz. Ja wiem z doświadczenia, że do odchudzania trzeba "dojrzeć". Dokładnie nie wiem co to znaczy hehe ale ja próbowałam się odchudzać setki razy a dopiero teraz mi się udalo. A uwierz, że miałam motywacje, chęci, warunki ale zawsze kończyło się po kilku dniach. Teraz dopiero czuję, że się uda bo póki co idzie mi dobrze i się wkręciłam na maksa w diete:D
Dzisiaj nawet troche poćwiczyłam. 15 min skakanki i 5 min hula hop. Bardziej się znudziłam niż zmęczyłam. Dieta jak najbardziej prawidłowo, więc kolejny dzień zaliczam do udanych.
No właśnie co z ważeniem? Ja myślałam, że ważycie się co tydzień ale chyba nie. To poinformujcie mnie kiedy żebym mogła się odpowiednio przygotować;)
~~Cinderella~~ - 2009-03-01 16:51
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Cytat:
Napisane przez andziunka
(Wiadomość 11214072)
Ratunku !!!!!!!! Dziewczyny ja chyba jakiś okropny kryzys przechodze :(:(:(:(:(:( Nie wiem co się dzieję :( Rano jem rzeczy z diety a później coś mi odbija i pozwalam sobie na normalne jedzenie :( Pomimo tego, że codziennie wieczorem mówię sobie, że od jutra już tak nie będzie, że musze przecież schudnąć, to i tak następnego dnia scenariusz się powtarza :(:(:( Mam tego dość - to już trwa ponad tydzień i waga stoi :(:(:( a ja tak bardoz chce schudnąć :(
P.S. Przepraszam, że się tak nad sobą użalam, ale ja się chyba nie nadaje :(
Jak to się nie nadajesz?! Oczywiscie, że nadajeszsz - każdy może schudnąć!;) Może narzuciłas sobie zbyt restrykcyjną dietę i temu ciężko ci wytrwać? Jesz malutko rano a potem dopada cie głód. Jak masz tak ogromna ochote na coś niezdrowego to moze zjedz to rano (zawsze to łatwiej spalic w ciągu dnia niż wieczorem) a potem mając świadomośc, że już sobie dzisiaj pofolgowałaś nie będziesz podjadała. Kolezanko postanowiłysmy zabrac sie za siebie i nadgonic stracony czas a teraz chcesz mnie zostawic z tym samą?:( Jak masz taką potrzebe to się nam wygadaj po to tu jestesmy ale sie nie poddawaj! :cmok:
Cytat:
Napisane przez Kreskaaa
(Wiadomość 11214351)
dziewczyny nie wykruszajmy sie-niedługo wiosna i ogólna panika "jak ja pokaże się w kostiumie" a my mogłbyśmy wtedy być już w połowie drogi...
A kiedy kolejne ważenie mamy?
Dokładnie! Ja tak na samych postanowieniach odchudzam się chyba z rok! I tak sobie ostatnio myslałam: jak moglam tak się zaniedbac? przeciez gdybym ten rok temu wytrwała w swoim postanowieniu to dzisiaj nie miałambym tego problemu (ewentualnie taki jak utrzymac wagę :rolleyes:)
bo przeciez codziennie pracujemy na to jak będziemy wyglądały np. za pół roku!
i warto się postarać, bo dzien za dniem naprawde szybko mija i szkoda tracic te cenne chwile :D
Cytat:
Napisane przez antunka
(Wiadomość 11215602)
No właśnie co z ważeniem? Ja myślałam, że ważycie się co tydzień ale chyba nie. To poinformujcie mnie kiedy żebym mogła się odpowiednio przygotować;)
Ktos tu nie uważnie czyta! :cool: Ustalałyśmy tak wstepnie, że ważymy się każdego 2 i 20 dnia miesiąca :D Dziewczyny wystarczy kliknąć na mój podpis Nasze małe sukcesy i tam w tabelce jest podana data nastepnego ważenia!
a tobie
antunka to nawet kilka wypowiedzi dalej odpisałam, ze nastepne ważenie 02.03.09r. ;)
antunka - 2009-03-01 18:27
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Oj przepraszam, faktycznie nieuważnie czytam:o Ale przyznaję się, że nie przeczytałam całego wątku i nie widziałam tego jak ustaliłyście daty ważenia. No ale już wiem i się boję jutra. Zastanawiałam się właśnie gdzie ta tabelka a ona się ukryła w podpisie. To ja poproszę o dopisanie do tabelki, wymiary oczywiście jutro podam. Mam nadzieje, że coś spadło, choć nie czuję tego:( Spodnie nawet ciut nie są luźniejsze i nawet nie czuję się lżejsza a diete trzymam od tygodnia idealnie, bez żadnej wpadki... Szkoda, ale martwić będę się jutro.
I obiecuję, że już będę uważnie czytała:p:
~~Cinderella~~ - 2009-03-01 20:26
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Cytat:
Napisane przez antunka
(Wiadomość 11230442)
Oj przepraszam, faktycznie nieuważnie czytam:o Ale przyznaję się, że nie przeczytałam całego wątku i nie widziałam tego jak ustaliłyście daty ważenia. No ale już wiem i się boję jutra. Zastanawiałam się właśnie gdzie ta tabelka a ona się ukryła w podpisie. To ja poproszę o dopisanie do tabelki, wymiary oczywiście jutro podam. Mam nadzieje, że coś spadło, choć nie czuję tego:( Spodnie nawet ciut nie są luźniejsze i nawet nie czuję się lżejsza a diete trzymam od tygodnia idealnie, bez żadnej wpadki... Szkoda, ale martwić będę się jutro.
I obiecuję, że już będę uważnie czytała:p:
no, no wierzę :p:
mi też jak sa dłuższe wątki to niekoniecznie chce sie wszystko czytac od a do z :rolleyes:
jasne, że cię dopisze, trzeba poprawić (podnieść) wyniki w tabelce :D
jak odchudzasz się od tygodnia i trzymasz dietę to powinno cos ci ubyc, trzymam kciuki za jutrzejsze wazenie! :D
Axaxax - 2009-03-01 20:59
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Jesli jeszcze mozna, to ja chcialabym sie przylaczyc :)
Moze powiem cos o sobie najpierw: na wiosne 2008 udalo mi sie schudnac 14 kg, zrobilam to bez problemu, mam silna wole. Teraz chce jeszcze zrzucic jakies 8 kg, dlatego tu jestem :P Podoba mi sie ten topic i mysle, ze w towarzystwie takie rzeczy robi sie przyjemniej :)
~~Cinderella~~ - 2009-03-01 21:12
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Cytat:
Napisane przez Axaxax
(Wiadomość 11233946)
Jesli jeszcze mozna, to ja chcialabym sie przylaczyc :)
Moze powiem cos o sobie najpierw: na wiosne 2008 udalo mi sie schudnac 14 kg, zrobilam to bez problemu, mam silna wole. Teraz chce jeszcze zrzucic jakies 8 kg, dlatego tu jestem :P Podoba mi sie ten topic i mysle, ze w towarzystwie takie rzeczy robi sie przyjemniej :)
Zawsze mozna! Wiadomo w kupie raźniej :D
Masz ogromny sukces na sowim koncie!Gratuluje :jupi:
Może zdradzisz jak osiagnełas taki wynik - 14kg? Dlugo się odchudzałaś?
I najbardziej ciekawa jestem czy bez problemu udaje ci sie utrzymac ta wagę sprzed roku? Ale ze mnie detektyw :-p
P.S. Robiłam ciasteczka owsiane (ale też trochę zmieniłam skład :o) i wyszły naprawde pyyyszne! :love: wszyscy się zajadali i pytali kiedy upieke jeszcze :D
takze jak najbardziej polecam!
Axaxax - 2009-03-01 21:31
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Zajelo mi to jakies 2,5 miesiaca. Przede wszystkim ograniczylam jedzenie bardzo radykalnie - zero slodyczy, zero makaronow, zero ziemniakow, zero pieczonego, itd itd, do tego czerwona herbata, ogolnie duzo wody mineralnej niegazowanej i sokow naturalnych, Therm Line II :D, bieganie 2x w tygodniu no i nie jedzenie na wieczor. Wbrew pozorom to nie bylo takie trudne. Kwesta wejscia w odpowiedni tryb zycia.
Najtrudniej zaczac, potem juz z gorki.
A zaczelam sie odchudzac, bo zle sie czulam we wlasnej skorze. Teraz juz jest dobrze, ale kazdy chce byc idealny, prawda? :D Wiec jeszcze te 8kg i bedzie super.
---------- Dopisano o 22:31 ---------- Poprzedni post napisano o 22:29 ----------
Aha. I nie mam zadnego problemu z utrzymaniem tej wagi, jem normalnie z tym ze raz na jakis czas wyskocze na silownie :P
Kreskaaa - 2009-03-02 15:23
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Dopiero teraz przeczytałam o tym ważeniu :/ więc zrobię to jutro rano. Ciekawa jestem czy zanotujemy jakieś zmiany :) A dziś już przyszła wiosna!!!
A i witam nową osobę na wątku :)
~~Cinderella~~ - 2009-03-02 17:03
Dot.: Gubimy kilogramy:) akcja: "Ja też mogę być zadowolona ze swojego ciała!!"
Cytat:
Napisane przez Axaxax
(Wiadomość 11234604)
Zajelo mi to jakies 2,5 miesiaca. Przede wszystkim ograniczylam jedzenie bardzo radykalnie - zero slodyczy, zero makaronow, zero ziemniakow, zero pieczonego, itd itd, do tego czerwona herbata, ogolnie duzo wody mineralnej niegazowanej i sokow naturalnych, Therm Line II :D, bieganie 2x w tygodniu no i nie jedzenie na wieczor. Wbrew pozorom to nie bylo takie trudne. Kwesta wejscia w odpowiedni tryb zycia.
Najtrudniej zaczac, potem juz z gorki.
A zaczelam sie odchudzac, bo zle sie czulam we wlasnej skorze. Teraz juz jest dobrze, ale kazdy chce byc idealny, prawda? :D Wiec jeszcze te 8kg i bedzie super.
---------- Dopisano o 22:31 ---------- Poprzedni post napisano o 22:29 ----------
Aha. I nie mam zadnego problemu z utrzymaniem tej wagi, jem normalnie z tym ze raz na jakis czas wyskocze na silownie :P
14 kg w 2,5 miesiąca?Duuużo! I całkiem przepisowo ( tak jak zalecają, żeby było zdrowo 1,5 kg tygodnowo, czuję że rymuję :-p). To fajnie, że nadal utrzymujesz tamtą wagę :D Też bym tak chciała ale jak tu nie jeśc ziemniaczków, resztę jakoś bym przebolała. A te pieczone co nie jadłaś to co to jest? Z chleba nie zrezygnowałaś?
Jak raz ci się udało to i teraz też raz dwa zgubisz te kg! Razem zgubimy :ehem:
Cytat:
Napisane przez Kreskaaa
(Wiadomość 11242675)
Dopiero teraz przeczytałam o tym ważeniu :/ więc zrobię to jutro rano. Ciekawa jestem czy zanotujemy jakieś zmiany :) A dziś już przyszła wiosna!!!
A i witam nową osobę na wątku :)
Hmmm.... było tak cieplutko i naprawdę wiosennie, oby jutro też tak sloneczko świeciło :sol: U mnie malusie zmiany po -1cm w brzuszku i udach. Tylko :(
Dziewczyny gdzie się pochowałyście?! Taka spora grupa zadeklarowała się do wspólnego odchudzania i wspierania a z połowa chyba już w ogóle się nie odzywa! :( Pewnie to ta dieta i cw. tak wykanczają, że nie ma sił poklikac na klawiaturze :p:
Co do ważenia to wyniki możecie przesłac mi i jutro, aby były :rolleyes:
I proponuję zmianę: może ważmy się co 2 tyg., np. jak dzisiaj to następne 16.03.09 r. ok? Bo teraz jest jakoś tak niewymiarowo ;)
Byłam dzisiaj na siłowni 2 raz i już mam 2 nowe koleżanki do pogadania :D
bo tak nudno np. na bieżni w ciszy smigac :D
miałaś rację
lexie jest o wiele lepiej niż w domowym zaciszu, co tak zachwalalam
:o mam większe chęci i mobilizację do cwiczen jak widze ze nie jestem sama!
Pozdrowionka!
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plczterowers.keep.pl
Strona
5 z
12 • Znaleziono 871 postów •
1,
2,
3,
4,
5,
6,
7,
8,
9,
10,
11,
12